Ambasadorzy młodzieży


Dlaczego Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji wybrała właśnie ich?
Jasiek mimo niepełnosprawności – będącej wynikiem tragicznego wypadku w wieku 13 lat – jest wzorem aktywności. Razem z polarnikiem Markiem Kamińskim zdobył oba bieguny polarne – najpierw północny, a później południowy. Wszedł na Dach Afryki – Kilimandżaro, zdobył też Elbrus – najwyższy szczyt Kaukazu. Gdy nie podróżuje, stara się pomagać innym. W 2008 r. założył Fundację „Poza Horyzonty”, niosącą pomoc osobom niepełnosprawnym.

Marta Sziłajtis-Obiegło w wieku 23 lat ruszyła w samotny rejs dookoła świata. Podczas rocznej podróży miała okazję poznać niezwykle fascynujące miejsca i ich mieszkańców: Wenezuelę, wyspy Galapagos, Bora-Bora, Królestwo Tonga, Vanuatu, Mauritius, RPA i wiele innych. Zakończyła swój rejs w Puerto la Cruz i tym samym została najmłodszą Polką i jedną z nielicznych kobiet, którym udało się sprostać tak wielkiemu wyzwaniu.

Ambasadorzy byli gośćmi honorowymi konferencji inauguracyjnej „Mobilna młodzież”, 4 marca w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.
Przesuwajmy granice
Rozmowa z Martą Sziłajtis-Obiegło, najmłodszą Polką, która samotnie opłynęła świat.

– Dlaczego zdecydowałaś się zostać ambasadorką inicjatywy „Mobilna młodzież”?
– To czysta przyjemność móc się podzielić doświadczeniami z kilku lat żeglowania po świecie. Inicjatywa „Mobilna młodzież” skierowana jest do osób, które mają duże oczekiwania, ambicję i potencjał. Mogąc uczestniczyć w projektach edukacyjnych oraz mając dostęp do zagranicznych rynków pracy, młodzi ludzie znacznie przyspieszą swoje kariery. Podróżowanie i spotykanie się z młodzieżą z innych krajów bez wątpienia poszerzy horyzonty i urozmaici okres studiów.
– Dlaczego warto brać udział w zagranicznych projektach edukacyjnych?
– Doświadczenia i wspomnienia po takich wyjazdach są niezastąpione. Nie tylko uczą w sposób naturalny i bezbolesny posługiwania się językami obcymi, ale także rozwijają kreatywność i samodzielność. Możliwość podróżowania i studiowania w innych krajach uczy tolerancji i otwartości. Nie zapominajmy o tym, co zostanie po latach – smak niezapomnianej przygody.
– Czego się nauczyłaś podczas swoich podróży?
– Z każdym kolejnym powrotem do domu widzę, że i ta podróż była możliwa. Niełatwa, nie zawsze przyjemna, ale poradziłam sobie. Przesunęły się granice moich obaw i łatwiej jest mi uwierzyć, że człowiek niejedno może. Jeśli jesteśmy w stanie coś sobie wymarzyć i zaplanować, to jesteśmy także w stanie wcielić ten plan w życie. Mając coraz większe możliwości, jesteśmy wręcz zobligowani do korzystania z nich w pełni.
Uczę się ufać ludziom
Rozmowa z Janem Melą, niepełnosprawnym podróżnikiem, zdobywcą obu biegunów Ziemi, Kilimandżaro i Elbrusu 

– Dlaczego zdecydowałeś się zostać ambasadorem inicjatywy „Mobilna młodzież”?
– Sama propozycja zostania ambasadorem inicjatywy „Mobilna młodzież” była dla mnie wielką niespodzianką. Zgodziłem się, bo uznałem, że warto motywować innych do działania, a możliwości, jakie daje nam współczesny świat, są niemal nieograniczone! Dlaczego więc siedzieć w miejscu? Sam zresztą mam zamiar wyjechać na wymianę studencką w ramach unijnego programu Erasmus – marzy mi się wyjazd na Islandię. Bez sensu jest nic nie
robić, a potem narzekać na nudne życie. Dlatego warto wziąć się do działania. Ja sam każdego dnia uczę się dostrzegać nowe możliwości i je wykorzystywać.

– Dlaczego warto brać udział w zagranicznych projektach edukacyjnych?
– Ponieważ dzięki nim mamy dostęp do szerszej kultury, ale przede wszystkim pozwalają nam poznać fascynujących ludzi. Ja w podróżach zawsze najbardziej uwielbiałem poznawać nowych ludzi. Wyjeżdżając na studia czy do pracy za granicę, cały czas stykamy się z ludźmi z przeróżnych miejsc – żyjemy na styku kultur. Coś, co dla Japończyka jest nudną codziennością, dla mnie jest czymś wyjątkowym.

– Czego się nauczyłeś podczas swoich podróży? Co stanowi motywację do realizacji kolejnych marzeń?
– W podróżowaniu po Europie najbardziej kręcą mnie podróże autostopowe – w ten sposób uczę się elastyczności (bo nigdy nie wiadomo, z kim i dokąd pojadę) i radzenia sobie w różnych sytuacjach. Poza tym podczas podróży – choć może brzmi to nieco pompatycznie – uczę się pokory. Gdy stoję przed gigantyczną ścianą błękitnego lodowca, czuję się malutki wobec świata. Po trudnej wyprawie doceniam te codzienne rzeczy, które mam. Podróżując i będąc skazanym na innych ludzi, siłą rzeczy muszę im ufać. Poza tym wierzę, że gdy daje się coś dobrego od siebie, to te dobre uczynki do nas wracają. Dlatego czuję się bezpiecznie.

„Mobilna młodzież” (ang. „Youth on the move”) to nazwa nowej inicjatywy Komisji Europejskiej, która ma zachęcić młodych ludzi do studiowania oraz zdobywania doświadczenia zawodowego za granicą. Unia chce ułatwić dostęp do szkolnictwa wyższego i rynku pracy na poziomie europejskim oraz zmniejszyć poziom bezrobocia wśród wykształconych, młodych ludzi. Każdy kraj Unii powołał ambasadorów inicjatywy – młode aktywne osoby, które mogą być wzorem dla innych.