Czas na korpus wolontariuszy!


W 20. rocznicę uruchomienia Wolontariatu Europejskiego rząd ogłasza projekt, który może okazać się podobnym przełomem. – Chcemy stworzyć korpus ludzi gotowych do systematycznej pomocy – mówi minister Wojciech Kaczmarczyk

Z Wojciechem Kaczmarczykiem, pełnomocnikiem rządu do spraw społeczeństwa obywatelskiego i równego traktowania rozmawia Krzysztof Szwałek

Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji obchodzi w tym roku 20-lecie Wolontariatu Europejskiego. Pan – w tym samym czasie – mówi: czas zrobić krok dalej i utworzyć Krajowy Korpus Solidarności. Po co?

Nadrzędnym celem tego programu ma być upowszechnienie idei wolontariatu oraz wyzwolenie potencjału drzemiącego w różnych, nawet małych środowiskach. Ludzie często mają pragnienie zrobienia czegoś dla swojego otoczenia, ale nie widzą takiej możliwości. Zainteresowani tracą więc energię, a społeczności – możliwość rozwiązania swoich problemów.

W Korpusie chcemy łączyć ludzi – pomiędzy pokoleniami, w obrębie pokoleń. Chcemy stwarzać szanse do wspólnego działania i promować działania wolontariackie nie o charakterze doraźnym, ale systemowym, a więc systematycznym.

Co do Wolontariatu Europejskiego – ta akcja rzeczywiście działa całkiem nieźle, to jest pole do ogromnej aktywności, podobnie zresztą jak inne programy, np. prowadzone przez Polsko-Amerykańską Fundację Wolności. Te inicjatywy powinny nadal funkcjonować i mam nadzieję, że powstanie ogólnopolskiego projektu służącego rozwojowi idei wolontariatu spowoduje, że inne inicjatywy wspierające ten cel zyskają na znaczeniu i popularności.

Co ludzi przyciągnie do Korpusu? Dostaną przywileje, jak honorowi dawcy krwi?

Członkowie Korpusu zostaną objęci specjalnym programem, ale będzie on polegał przede wszystkim na szkoleniach. Chcemy im dać możliwość rozwoju, współpracy i uczestnictwa w ważnych wydarzeniach, m.in. kulturalnych i społecznych. Myślimy raczej o tym, by budować potencjał wolontariuszy i organizacji z nimi pracujących niż tworzyć system przywilejów. Na pewno jednak uhonorujemy ich pracę i zaangażowanie.

Czym będą się zajmować członkowie Korpusu?

Cele działań wyznaczy państwo, ale będzie oczywiście w tym zakresie współpracować z podmiotami, które już teraz długoterminowy wolontariat organizują. Do Korpusu będą mogli zapisać się zarówno ludzie już zaangażowani w tego rodzaju działania, jak i osoby zupełnie nowe.

Wszelkie badania wskazują, że odsetek Polaków włączających się w wolontariat jest niski. Czy Pan stawia sobie jakiś cel ilościowy – do osiągnięcia za trzy czy cztery lata?

Jeszcze nie jesteśmy na tym etapie, ale myślę, że w Narodowym Programie Społeczeństwa Obywatelskiego, nad którym pracuję, takie cele trzeba będzie sobie postawić. Rzeczywiście, będziemy chcieli zwiększyć liczbę wolontariuszy i skalę tego zjawiska, ale przede wszystkim zmienić proporcje: do tej pory znacznie więcej osób angażuje się w wolontariat akcyjny, a nie długoterminowy. Chcemy też poprawić współpracę między wolontariuszami a organizacjami pozarządowymi czy szkołami. Te ostatnie często nie mają doświadczenia, jak pracować z ochotnikami.

Czy w związku z Pańską nominacją III sektor ma się spodziewać zmian w sferze priorytetów? Unia stawia na wielokulturowość, a rząd – raczej na promowanie polskiej kultury i tradycji.

Dobrze rozumiana wielokulturowość oznacza zakorzenienie we własnej kulturze, poznawanie i pogłębianie tożsamości, a nie jej zacieranie. Tylko wtedy może ona tworzyć przestrzeń do rozwoju społecznego.

Czy pod tym kątem będą oceniane projekty finansowane ze środków publicznych?

W tej chwili jesteśmy dopiero na etapie definiowania trzech najistotniejszych komponentów programu edukacji obywatelskiej, który będzie elementem Narodowego Programu Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego. Pierwszy z tych trzech komponentów dotyczy zdobywania umiejętności związanych ze stowarzyszaniem się czy współdziałaniem z instytucjami. W drugim – wskazujemy na potrzebę oparcia się na tradycji, dziedzictwie narodowym i własnej kulturze. Ale trzeci filar – to elementy edukacji globalnej, czyli kształtowanie odpowiedzialności za najbliższe otoczenie, rodzinę, klimat, potrzebujących itd. Na mówienie o zasadach oceny projektów jest jeszcze zbyt wcześnie.

Innym elementem Narodowego Programu ma być uwolnienie organizacji pozarządowych od biurokracji i „grantozy” – czyli przymusu działania w rytm konkursów, a nie oddolnie wyznaczonych celów. Jak to zrobić?

Trzeba przede wszystkim zmienić zasady współpracy samorządów i organizacji pozarządowych. W ustawie o działalności pożytku publicznego mamy dwa tryby tej współpracy: wspieranie działań III sektora i powierzanie mu zadań publicznych. Właściwa powinna być ta druga formuła, tymczasem samorządy znacznie częściej korzystają z pierwszej, domagając się przy realizacji zadań publicznych wkładu własnego od organizacji pozarządowych. A to jest odwrócenie zasady pomocniczości! Praktyka powinna być jasna: realizację zadań publicznych finansuje w całości państwo, czyli rząd lub samorząd. Jednostka finansów publicznych może oczekiwać współfinansowania tylko takiego przedsięwzięcia, które jest pomysłem organizacji pozarządowej.

Organizacje narzekają nie tylko na finanse, ale także na tematykę wspieranych działań i biurokrację.

To prawda, dlatego drugim elementem zmian powinno być to, by system finansowania działań publicznych w większym stopniu umożliwiał organizacjom pozarządowym proponowanie samorządom działań w samodzielnie wybranych obszarach. Samorządy muszą się otworzyć na współpracę.

Można to jakoś zadekretować?

Brytyjczycy mówią, że można, więc będziemy próbować. Natomiast jeśli chodzi o biurokrację: faktycznie jest tak, że organizacje – z braku środków na codzienną działalność – zajmują się głównie aplikowaniem. Są zmuszone szukać konkursów, wypełniać formularze, wykonywać mnóstwo pracy organizacyjnej przy bardzo skromnych zasobach. Tu też chcemy im pomóc, m.in. poprzez powołanie Funduszu Grantów Instytucjonalnych. Byłby to państwowy system wspierania rozwoju organizacji, które do tej pory nie miały dostępu do wsparcia. Środki z Funduszu mogłyby im posłużyć na utrzymanie kadry, stworzenie strategii rozwoju…

A nie prościej ograniczyć biurokrację związaną z naborami wniosków?

Temu będą służyć zmiany w Funduszu Inicjatyw Obywatelskich, które również chcę zaproponować. Teraz w FIO istnieje ponad 80 obszarów, w których można otrzymać wsparcie. Przy budżecie w wysokości 60 mln zł trudno myśleć o trwałym wpływie państwa na zmiany społeczne. My chcemy, by fundusz był realnym narzędziem – więc priorytetów będzie mniej, za to skupionych na sprawach ważnych z poziomu kraju. To po pierwsze, a po drugie – zmienimy procedury. Proces selekcji projektów w FIO jest, najogólniej mówiąc, mało czytelny.

Mówi Pan: „chcemy”, „zaproponujemy”, „planujemy”… Kiedy decyzje i kto je podejmie?

Gdy zostałem powołany na stanowisko pełnomocnika, otrzymałem jasne zadanie: przygotować Narodowy Program Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego. I ten dokument ma być właśnie o tym, o czym rozmawiamy – ma opisywać bariery, które krępują rozwój społeczeństwa obywatelskiego, i wskazywać rozwiązania. W I połowie przyszłego roku projekt dokumentu zostanie przyjęty przez rząd. A co potem? Mam nadzieję, że szybka realizacja.

Dziękuję za rozmowę.

 

Krajowy Korpus Solidarności

Członkostwo w programie uzyskają osoby, które zaangażują się w działania społeczne w sposób długotrwały (np. na co najmniej pół roku) i systematyczny (np. w wymiarze co najmniej 3-5 godzin tygodniowo).

Wolontariusze Korpusu uzyskiwaliby od państwa konkretne formy wsparcia, takie jak:

  • programy wsparcia edukacyjnego, w tym doskonalenia umiejętności wolontariackich, a także wsparcia w zdobywaniu kolejnych szczebli wykształcenia formalnego (stypendia dla młodzieży);
  • programy rozwoju kulturalnego poprzez zorganizowane uczestnictwo w ambitnych imprezach artystycznych;
  • zniżki w instytucjach kultury, edukacji, sportu i innych;
  • nagrody dla wyróżniających się wolontariuszy w formie udziału w wakacyjnych warsztatach z udziałem Prezydenta RP i zaproszonych gości, zorganizowanych wyjazdów na imprezy kulturalne itp.

Źródło: broszura z konferencji Wsparcie Społeczeństwa Obywatelskiego w Polsce – nowe otwarcie. 23 marca 2016 r.