Dyskryminacja rodzi gniew


Młodzi Europejczycy wchodzący na rynek pracy czują się dyskryminowani – wynika z europejskich badań. By temu zapobiec, trzeba skuteczniej realizować europejską politykę młodzieżową na poziomie lokalnym

Kompleksowe badania dotyczące sytuacji młodych ludzi na Starym Kontynencie przeprowadziło Europejskie Forum Młodzieży – platforma organizacji zrzeszających kilka milionów młodych Europejczyków. Wyniki ankiet wyraźnie wskazują, że problemy młodych – bez względu na kraj – są do siebie niezwykle zbliżone.

Największym wyzwaniem dla młodych jest wejście na rynek pracy. Aż 62 proc. uczestników badań zadeklarowało, że nic nie martwi ich bardziej niż trudności ze znalezieniem zatrudnienia. Co ważne, na problem ten zwracali uwagę również polscy respondenci, którzy deklarowali, że brak pracy budzi niepokój szczególnie u osób kończących edukację. Młodzi w Europie padają też ofiarą dyskryminacji ze względu na wiek i płeć. Odczuwa ją 1/3 uczestników ankiet, głównie w sytuacjach związanych z szukaniem zatrudnienia.

Wyniki badań szczegółowo przeanalizowano w wydanym przez Europejskie Forum Młodzieży Shadow Report on Youth Policy. Autorzy publikacji opisali nie tylko aktualną sytuację, ale też starali się znaleźć odpowiedź na pytanie, w którą stronę powinny dziś zmierzać zmiany w zakresie polityki na rzecz młodzieży. Mówiąc wprost – jakie rozwiązania legislacyjne ułatwią młodym wejście w dorosłość.

Jak wskazuje raport, samych narzędzi pozwalających przeciwdziałać złej sytuacji ludzi młodych nie brakuje. Na szczeblu europejskim w ostatnich latach uruchomiono m.in. Gwarancje dla młodzieży oraz przeprowadzono kolejne rundy Usystematyzowanego Dialogu. Uczestnicy badań zwrócili jednak uwagę, że brakuje odpowiedniego przełożenia tych narzędzi na konkretne rozwiązania w polityce krajowej. Sposobem na przeciwdziałanie dyskryminacji i skuteczne wprowadzanie zmian powinna więc być efektywna komunikacja między poziomem lokalnym, krajowym a europejskim.

Olbrzymią rolę mogą tu odegrać organizacje młodzieżowe, których lokalne i krajowe działania powinny być upowszechniane. Jak podkreślono w raporcie – organizacje mogą nie tylko zabiegać o wprowadzanie zmian, ale także edukować młodych ludzi. Młodzież bowiem często nie zna dostatecznie dobrze przysługujących jej praw i możliwości. By organizacje młodzieżowe mogły działać skutecznie, muszą jednak mieć na to pieniądze. Jak wynika z badań, ponad 80 proc. rad młodzieży w krajach UE otrzymuje finansowe wsparcie ze strony rządu. W Polsce praca PROM-u nie jest jednak dotowana.

W sumie w konsultacjach, których wyniki opisano w raporcie, wzięło udział 36 organizacji, w tym 22 narodowe rady młodzieży krajów UE. Za polską część badań odpowiadała Polska Rada Organizacji Młodzieżowych.