Erasmus+ studia? Pomyśl wcześniej!


Marzy Wam się semestr studiów za granicą w ramach Erasmusa+? Zaplanujcie swoją przygodę z wyprzedzeniem. Poznajcie wskazówki polskiej studentki, która spędziła rok na stypendium w Rzymie.

Dzięki programowi Erasmus+ możemy spędzić poza Polską aż 12 miesięcy. I to na każdym etapie studiów: na licencjacie, na magisterce i na studiach doktoranckich. Łącznie można więc studiować w ten sposób nawet 36 miesięcy. Nieźle, prawda? W dodatku na każdym etapie czas studiów za granicą można w dowolny sposób podzielić. Przez pięć miesięcy możemy uczyć się w Londynie, na kolejne pięć wyjechać do Paryża, a ostatnie dwa zostawić na staż w Lizbonie.

Do wyjazdu warto jednak przygotować się wcześniej. Erasmus+ to niesamowite doświadczenie, ale wymaga dobrej organizacji. O czym warto pamiętać?

1. NAUKA LOGICZNEGO MYŚLENIA

Rekrutacja na Erasmusa+ zaczyna się ponad pół roku przed planowanym wyjazdem. Oznacza to, że jeżeli zamierzaliście wyjechać w przyszłym roku akademickim, Wasz czas… już minął! Powoli możecie się szykować do wyjazdu jesienią 2018 r. Pamiętajcie, że dokumentów nie da się zebrać w jeden dzień!

2. DOKUMENTY

Wyboru studentów wyjeżdżających na Erasmusa+ dokonuje szkoła macierzysta, najczęściej w ramach wydziałów. Uczelnia zagraniczna otrzymuje już gotową listę szczęśliwców. Od Waszej placówki zależy też, jak proces rekrutacyjny wygląda. Zazwyczaj brana jest pod uwagę średnia ocen, ponadto należy przedstawić: list motywacyjny, list polecający od pracownika naukowego, CV, zaświadczenia o działalności w ramach uczelni, dokument poświadczający znajomość języka angielskiego lub języka kraju, do którego się wybieramy. Niektóre wydziały przeprowadzają także rozmowy kwalifikacyjne.

3. JĘZYK

Studiowanie za granicą wcale nie musi oznaczać studiowania w języku angielskim. Często oferta zajęć w tym języku jest bardzo ograniczona, a przedmioty, które nas interesują, są prowadzone w języku kraju, do którego wyjeżdżamy. Warto sprawdzić to już na etapie rekrutacji i na stronach uczelni poszukać aktualnych programów nauczania.
Niektóre uniwersytety wymagają poświadczenia znajomości nie języka angielskiego, ale właśnie lokalnego. Przed przyjazdem należy wtedy przedstawić odpowiedni certyfikat. Nie skreślajcie jednak tych uczelni, które nie uczą w języku angielskim. Erasmus+ to idealna okazja, aby poznać nowy język.

4. PRZEDMIOTY

To, że Wasz wydział ma podpisaną umowę z uczelnią zagraniczną, nie oznacza, że w innym kraju program studiów będzie taki sam. Wasi koordynatorzy z uczelni macierzystej będą wymagali, aby program studiów był zbliżony do tego, jaki realizowalibyście w Polsce. Często okazuje się to niemożliwe, więc będziecie musieli być przygotowani na to, że przyjdzie Wam przekonywać, że Historię kina można zastąpić Historią teatru. Nie obawiajcie się też brać dodatkowych przedmiotów. Zrealizujcie program, zdobądźcie wymaganą liczbę punktów, ale studiujcie też dla przyjemności, nawet bez podchodzenia do egzaminów.

5. MIEJSCE

Na etapie poszukiwań warto sprawdzić też, gdzie mieści się dana uczelnia. Może się okazać, że chcieliśmy studiować i mieszkać w centrum, a nasz uniwersytet znajduje się na peryferiach. Albo już znaleźliśmy zakwaterowanie, ale niestety dojazd na zajęcia zajmować będzie pół dnia.

6. ZAKWATEROWANIE

Nie wszystkie uniwersytety pomagają w znalezieniu zakwaterowania, często też nie mają akademików. Wynajęcie przez obcokrajowca mieszkania na kilka miesięcy może okazać się trudne (szczególnie, jeśli nie znacie języka). Należy też uważać na ukryte koszty – nawet w krajach Południa w zimie należy opłacić ogrzewanie. Z rozwagą trzeba wybierać też współlokatorów.

7. KOSZTY

Wasz pobyt za granicą współfinansuje program Erasmus+, jednak w praktyce jest to jedynie dopłata do studiów. W zależności od kraju, do którego się wybieramy, dostajemy miesięcznie od 300 do 500 euro. W przypadku drogich miast, takich jak Rzym czy Londyn, kwota ta starcza jedynie na pokrycie czynszu. Należy więc liczyć się z tym, że do pobytu za granicą trzeba będzie sporo dołożyć. Jeżeli chcecie oszczędzić i stypendium wydać np. na podróże, wybierajcie mniejsze miasta. Warto też zawczasu sprawdzić, ile kosztuje transport publiczny i podstawowe zakupy. Zacznijcie odkładać małe kwoty już teraz, by później cieszyć się swoim Erasmusem+ bez martwienia się o pieniądze!