Jak dogonić lidera


Estonia, choć liczy niewiele ponad 1,3 mln mieszkańców, plasuje się w ścisłej czołówce krajów wykorzystujących technologie informacyjne w administracji publicznej. W dogonieniu jej może pomóc program Erasmus+

Ponad połowa mieszkańców Estonii ma podpis elektroniczny i stały dostęp do internetu. Znaczna większość regularnie korzysta z elektronicznej bankowości oraz składa deklaracje podatkowe online. A jak to wygląda w Polsce? Niestety, w naszym kraju zdobycze nowoczesnych technologii wykorzystywane są głównie do usprawniania sfery prywatnej. Przeniesienie nowych rozwiązań na grunt publiczny – i budowanie nowoczesnej e-wspólnoty państwowej – okazuje się poważnym wyzwaniem.

Co ważne, problem nie sprowadza się wyłącznie do wymiaru materialnego, czyli opóźnienia technologicznego i braków w infrastrukturze. Poważnymi barierami są przede wszystkim kwestie związane z interpretacją prawa oraz z szeroko rozumianą sferą postaw. Ze zdobyczy najnowszej techniki boją się korzystać nie tylko przedstawiciele organów samorządowych i rządowych, ale też sami obywatele. Choć powstał już dla nich pokaźny katalog dostępnych rozwiązań, nie wydają się być oni entuzjastami wykorzystywania nowoczesnych technologii w rozwiązywaniu swoich problemów.

By gonić Estonię i stworzyć efektywne e-państwo, potrzebna jest zmiana postaw nie tylko administracji, ale całego społeczeństwa. Państwo nie jest bowiem jedynym podmiotem realizującym zadania publiczne. W wielu sytuacjach jego rola powinna ograniczać się do zapewnienia infrastruktury i umożliwienia działań organizacjom pozarządowym, przedsiębiorstwom komercyjnym, społecznym i indywidualnym obywatelom. Wszystkie te podmioty mogą w aktywny sposób proponować nowe rozwiązania w zakresie budowy e-państwa, a nawet uczestniczyć w realizacji publicznych usług (np. gromadząc dane przy wykorzystaniu prywatnych smartfonów).

Przykładem wspólnego wysiłku mającego nas zbliżyć do najbardziej zdigitalizowanych społeczeństw Europy może być projekt E-government 2.0 w praktyce, realizowany w ramach programu Erasmus+ Szkolnictwo wyższe (Akcja 2 Partnerstwa strategiczne). Jego celem jest wzrost wiedzy i umiejętności w zakresie e-administracji, szczególnie wśród młodych ludzi. Narzędziem do tego ma być innowacyjny i interdyscyplinarny program kształcenia, dotyczący obszaru e-government. Ma to być zupełnie nowa jakość w szkolnictwie wyższym, zarówno na poziomie nauczanych treści (wykorzystanie technologii informacyjno-komunikacyjnych przez administrację, e-partycypacja itp.), jak i stosowanych narzędzi dydaktycznych.

Przedsięwzięciem kieruje Wyższa Szkoła Europejska im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie, w partnerstwie z Fundacją Instytut Aurea Libertas, firmą informatyczną Friendly Social Ltd. oraz Uniwersytetem Technicznym w Tallinie. Estońskich ekspertów do współpracy zaproszono nieprzypadkowo – mają oni na koncie szereg projektów z zakresu e-government zrealizowanych dla rządu, wśród których jest m.in. centralny system zarządzania dokumentami oraz danymi, a także rządowy portal oferujący e-usługi dla obywateli.

Jeśli powiedzie się rekrutacja, nowy program nauczania ruszy w roku akademickim 2016/2017. Jego twórcy nie mają wątpliwości, że kształcenie kadr myślących w nowoczesny sposób jest niezbędne dla rozwoju zjawiska e-government. By internetowa administracja działała sprawnie i skutecznie, potrzebny jest bowiem nie tyle rozwój technologii, ile doprowadzenie do zasadniczej zmiany w sposobie myślenia władz. Rządzenie – na każdym szczeblu, ma stać się otwartym, opartym na współpracy z obywatelami przedsięwzięciem, w ramach którego ważne miejsce zajmują konsultacje, otwarte dane i współdzielona wiedza. Rząd Estonii już to wie. Czas, by i Polska się do tego przekonała.