Konsorcjum – dobry pomysł!


Realizacja projektów to wyzwanie budzące wiele obaw. Beneficjent musi podjąć działania, które – zwłaszcza dla nowicjuszy – mogą wydawać się ponad siły. Pamiętajmy jednak, że w grupie raźniej, bezpieczniej, a także efektywniej

Konsorcjum w programie Erasmus+ to grupa partnerów krajowych (minimum trzy instytucje), którzy wspólnie składają wniosek o dofinansowanie, a następnie realizują projekt mobilności. Liderem konsorcjum jest zazwyczaj instytucja mająca największe doświadczenie, zaś partnerami podmioty, które dotąd nie brały udziału w projektach lub nie mają odpowiedniego zaplecza do ich samodzielnej realizacji. Dzięki uczestnictwu w partnerstwie instytucje te mogą nie tylko wypracowywać i wdrożyć innowacyjne rozwiązania, ale też poznać zasady rządzące realizacją projektów.

Zalety tworzenia konsorcjów doceniła m.in. Ilona Herok z DZ Consulting, instytucji pełniącej rolę lidera projektu Staż na start. – Już na etapie składania wniosku o dofinansowanie przekonaliśmy się, że współpraca się opłaca. Mogliśmy liczyć na pełne zaangażowanie wszystkich partnerów w przygotowanie aplikacji – stwierdza. Podobne doświadczenia ma Aneta Bagińska, kierownik projektów z Żorskiej Izby Gospodarczej, która jest liderem konsorcjum realizującego projekt Inwestuję w siebie, inwestuję w przyszłość. – W naszym przedsięwzięciu każdy z podmiotów miał do zaoferowania swoje doświadczenia, wiedzę, zasoby oraz stosowne przygotowanie. Połączenie tych elementów i odpowiedni podział zadań pozwoliły na uzyskanie zwielokrotnionych korzyści dla każdej z zaangażowanych stron – mówi A. Bagińska.

Nie do przecenienia jest rola instytucji przewodniczącej konsorcjum – to ona składa wniosek do narodowej agencji, zarządza budżetem i podpisuje umowę o dofinansowanie projektu. – Jako koordynator sprawujemy pieczę nad projektem i dbamy, by wszystkie działania były przeprowadzone zgodnie z harmonogramem – mówi Magdalena Sieklucka, kierownik działu szkoleń w Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego, instytucji realizującej projekt Młodzi na europejskim rynku pracy – praktyka i doświadczenie. Zadaniem krajowych partnerów jest z kolei uczestnictwo we wspólnym procesie rekrutacji, upowszechnianiu rezultatów projektu, walidacji oraz certyfikacji umiejętności zdobytych przez uczestników projektu.

Oczywiście, bywa również tak, że liczba współpracujących ze sobą podmiotów wydłuża procesy, które w innych okolicznościach zajęłyby dużo mniej czasu. Kooperacja w dużym gronie wymaga też umiejętności zawierania kompromisów. Jednak zdaniem Jacka Dąbrowskiego z Zespołu Szkół Powiatowych w Łysych (lidera konsorcjum realizującego projekt Praktyczny uczeń), do wyeliminowania ewentualnych mankamentów wystarczą świadomość oraz odrobina dobrej woli: – Należy zdawać sobie sprawę, że inaczej organizuje się przedsięwzięcie tylko dla swojej szkoły, a inaczej także dla innych. Trzeba wziąć pod uwagę potrzeby i specyfikę partnerów.

Kluczem do udanej współpracy w obrębie konsorcjum wydają się: wzajemne zaufanie, terminowość, sprawna komunikacja oraz właściwy podział obowiązków. – W naszym projekcie nie sposób ocenić, czy wszyscy partnerzy są jednakowo aktywni, ale trzeba powiedzieć, że mamy wszystko na bieżąco przygotowywane i żadna ze stron nie skarży się na nadmiar pracy – dodaje Jacek Dąbrowski.

To, że instytucje ubiegające się o dofinansowanie w sektorze Kształcenie i szkolenia zawodowe dostrzegają zalety konsorcjów, widać po statystykach. W 2014 r., który był pierwszym rokiem programu Erasmus+, zatwierdzono do realizacji dwa takie projekty, w roku kolejnym ich liczba wzrosła do siedmiu. Ile będzie ich tym razem?