Krótka instrukcja dla poszukujących


Pierwsza zasada? Powiązać projekt z Podstawą programową. Druga – oprzeć go na zainteresowaniach dzieci. O swoich doświadczeniach w programie eTwinning opowiadają jego ambasadorki.

SPECJALNIE DLA „EUROPY DLA AKTYWNYCH”

Jolanta Okuniewska, Szkoła Podstawowa nr 13 w Olsztynie

Tematyka projektów programu eTwinning powinna wynikać z zainteresowań dzieci z jednej prostej przyczyny: dzięki temu chętniej zaangażują się one we wszystkie działania i będą mogły same je projektować.

Lubię, gdy temat projektu proponują uczniowie. Raz zdarzyło się to przypadkiem, ale na szczęście podążyłam za dziecięcymi marzeniami. Nasz projekt Friends Fur-ever, poświęcony psom, okazał się ogromnym europejskim sukcesem. Przedsięwzięcie miało też duży wpływ na ucznia, który sprawiał kłopoty wychowawcze. Praca tak bardzo mu się podobała, że dokonała się w nim wielka, pozytywna zmiana.

Inspiracją dla projektu często jest również jakieś wydarzenie albo osobiste przeżycie. Tak było z inicjatywą Eyes-Mirror of the World. Kiedy dotknęła mnie poważna choroba oczu, postanowiłam z dziećmi zrealizować projekt poświęcony higienie wzroku. I przy okazji pokazać im, że warto dostrzegać piękno otaczającego świata. Szybko okazało się, że dzieci miały wiele pomysłów, które wzbogaciły to przedsięwzięcie. Z kolei projekt 24 zadania na czas oczekiwania powstał w związku ze świętami. Różnorodne, interdyscyplinarne działania rozłożone na czas Adwentu sprawiły, że z radością oczekiwaliśmy pierwszej gwiazdki.

Innym razem zależało mi, by zaangażować w działania chłopca, który miał kłopoty w nawiązywaniu kontaktów z rówieśnikami, był dzieckiem wycofanym, wrażliwym i niezwykle interesował się średniowiecznymi zamkami. Tak pokierowałam rozmową z dziećmi, że ochoczo podchwyciły ten temat, a Dominik stał się naszym ekspertem w średniowiecznej tematyce. Realizacja projektu Hide and seek in the castle trwała cały rok szkolny, więc chłopiec miał niezły trening umiejętności społecznych, a my wzbogaciliśmy swoją wiedzę o średniowiecznych zamkach, ówczesnym życiu ludzi i o rycerstwie. Prawda, że to idealne rozwiązanie?

SPECJALNIE DLA „EUROPY DLA AKTYWNYCH”

Barbara Maciejewska-N’sir, Szkoła Podstawowa nr 2 z Oddziałami Dwujęzycznymi w Poznaniu

Mam szczęście, bo od kilku lat współpracuję ze stałymi partnerami z Hiszpanii, Litwy oraz Ukrainy i wiem, że mogę na nich liczyć – od planowania do zakończenia projektu. Skąd bierzemy pomysły? Od uczniów! Zwykle pod koniec realizacji danego projektu w ankiecie ewaluacyjnej pytamy uczestników o to, jaki temat interesowałby ich w przyszłości. Zdarzają się uczniowie, którzy woleliby kontynuować te same zagadnienia. Większość proponuje jednak coś nowego – i tych pomysłów jest bez liku!

Zbieramy te sugestie, porządkujemy je tak, aby były zgodne z Podstawami programowymi i w swoich szkołach przeprowadzamy głosowanie na najciekawszy zdaniem uczniów temat. Dlaczego nie decydujemy sami? Powiedzmy sobie szczerze – jak wielu jest nastolatków, którzy z własnej woli poświęcają czas wolny dla szkoły? Na pewno niewielu. Jeśli jednak młodzież od samego początku jest zaangażowana w tworzenie projektu, a nie tylko zapraszana do gotowego już dzieła, to jej motywacja do pracy wzrasta niezmiernie.

Podobnie postępujemy w przypadku wyboru tytułu projektu. Uczniowie dosłownie prześcigają się w wymyślaniu oryginalnej nazwy. Najczęściej stosujemy technikę burzy mózgów – w jej trakcie uczestnicy mają prawo do swobodnego wypowiadania się i proponowania nawet najbardziej zwariowanych pomysłów. Uczy ich to kreatywności, pewności siebie w prezentowaniu i przekonywaniu innych do własnych propozycji oraz budowania zespołu. Jeśli jednak – co i nam się czasem zdarza – nie możemy dojść do porozumienia, wtedy korzystam z narzędzia Random Group Creator.

Dobrze wybrany temat to gwarancja sukcesu projektu. A więc również gwarancja wspaniałej przygody dla uczniów i nauczycieli.

Fot. MEN