Narodowy Kongres Zmian


Rewolucja w systemie kształcenia doktorantów, walka z „punktozą” i zwiększenie konkurencyjności polskich naukowców to jedne z najważniejszych założeń tzw. Ustawy 2.0, zaprezentowanej podczas Narodowego Kongresu Nauki w Krakowie.

Prace nad tzw. Ustawą 2.0, zwaną też Konstytucją dla Nauki, trwały niemal dwa lata i budziły uzasadnione zainteresowanie. Zapowiedziany przez ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina projekt ma być pierwszą tego typu legislacją w historii polskiej nauki. Ma podnieść konkurencyjność polskich naukowców oraz zwiększyć atrakcyjność ośrodków akademickich i rozwinąć mobilność badaczy.

Po wprowadzeniu ustawy to uczelnia będzie wskazywać kandydatów na rektora oraz określać statut i warunki jego realizacji. Uczelnia będzie też mogła tworzyć kierunek studiów, jeśli uzyska pozytywną ocenę kompleksową w ramach dyscypliny, w której posiada kategorię A+ lub A. W pozostałych przypadkach konieczna będzie zgoda ministra.

Zmianą będzie konsolidacja dyscyplin naukowych na bazie klasyfikacji OECD, co w praktyce oznacza ich redukcję. Ponadto, Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów Naukowych zostanie zastąpiona Radą Doskonałości Naukowej (w 2019 r.), wybieraną przez środowisko naukowe.

Na rewolucję muszą przygotować się doktoranci. Będą oni kształceni w szkołach doktorskich lub w trybie eksternistycznym. Obejmie ich powszechny system stypendialny. Przez pierwsze dwa lata mają otrzymywać równowartość 110 proc. płacy minimalnej. Później – jeśli ich ocena będzie pozytywna – 170 proc. najniższego wynagrodzenia. Doktoranci będą jednak mogli podejmować pracę tylko w projektach naukowych.

Zmiany nie ominą habilitacji. Obecnie, doktorzy habilitują się średnio w wieku 46 lat, czyli dość późno. Ustawa ma wprowadzić szybką ścieżkę dla osób kierujących prestiżowymi projektami grantowymi. Habilitacja nie będzie jednak obowiązkowa.

Ustawa przewiduje powołanie programu finansowego, wspierającego podniesienie standardów wydawniczych i naukowych czasopism wydawanych w Polsce. Cel to zwalczenie „punktozy”, czyli stawiania ilości ponad jakość. – Powstały wydawnictwa- wydmuszki, których jedyną intencją jest wydawanie i zarabianie. W ciągu trzech lat do listy czasopism naukowych dodano 600 pozycji! To synonim upadku – mówił podczas NKN dr hab. Emanuel Kulczycki z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

Zmiany nie ominą studiów I i II stopnia. Przywrócona zostanie możliwość wprowadzenia egzaminów wstępnych. Jeśli dana uczelnia się na to zdecyduje, oceny maturalne będą stanowić nie więcej niż 50 proc. łącznego wyniku podczas naboru.

Reforma przewiduje też stały katalog opłat od studentów oraz wydłużenie czasu studiów niestacjonarnych, co min. Gowin tłumaczy koniecznością wyrównania poziomu. Uczący się niestacjonarnie na studiach I i II stopnia spędzą na uczelni co najmniej jeden semestr dłużej, a jednolite studia magisterskie wydłużą się o dwa semestry.

Środowisko akademickie ustawę przyjęło przychylnie. Diabeł tkwi jednak w szczegółach. Kontrowersje wzbudza wprowadzenie tzw. ślepych recenzentów dla procesu habilitacji i uzyskania profesury. Choć nazwa sugeruje, że recenzent dostanie anonimową pracę do oceny, będzie na odwrót: to recenzowany nie będzie wiedzieć, kto go ocenił. – Wprowadzenie ślepych recenzentów może wpłynąć ujemnie na rzetelność recenzji – zauważyła podczas Kongresu dr Natalia Letki z UW.

W trakcie Kongresu kontrowersje wzbudził też pomysł oceniania publikacji w oparciu o prestiż wydawnictwa, a nie rzeczywisty wpływ badań – część ekspertów argumentowała, że na świecie zasadę tę oprotestowali m.in. nobliści. Różnice zdań wywołała również planowana kategoryzacja jednostek w odniesieniu do poziomu krajowego, a nie światowego. Wskazywano także na brak w ustawie zapisów dotyczących zapobiegania dyskryminacji, zwracając uwagę, że jedynym mechanizmem wyrównywania szans kobiet i mężczyzn będzie przedłużenie okresu oceny o czas urlopu macierzyńskiego.

Dyskusje wzbudził też problem mobilności. – Nasza analiza wykazuje, że polscy naukowcy są mało mobilni, bo wyjazd za granicę wiąże się z brakiem gwarancji zatrudnienia po powrocie – przypominała prof. UJ Grażyna Ptak. Inwestycje w pionierskie badania naukowe i podniesienie zarobków dla najlepszych mogą być rozwiązaniem. – Jeśli nie zagospodarujemy nowoczesnej infrastruktury naukowej i nie przyciągniemy wybitnych uczonych, to zrobią to za nas inni – dodała G. Ptak.

Jak zapowiada MNiSW, Ustawa 2.0 obejmie ponad półtora miliona osób: pracowników, doktorantów, studentów na 398 uczelniach. Najbliższe miesiące upłyną pod znakiem konsultacji w rządzie i Sejmie. – Chcemy zatrzymać drenaż talentów. Bez reformy nauki Polska zatrzyma się w rozwoju – zakończył przemówienie min. Gowin. Ustawa ma wejść w życie 1 października 2018 r.

Fot. Ministerstwo Nauki