Piwny kumpel


Zamiast wkuwać definicje, ucz się rozwiązywać problemy – mówią zwolennicy Design Thinking. Nowa metoda może pomóc uporać się nawet ze starymi studenckimi kłopotami – np. jak trafić do najlepszej knajpki?

Zadanie postawione przed studentami w projekcie DiamonDT było bardzo interesujące: pojechać do słonecznego Vigo i pomóc rozwiązać jego problemy. Z wyzwaniem zmierzyli się młodzi ludzie z czterech europejskich uczelni: uniwersytetów z Tromso i Vigo oraz Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego (UTP) w Bydgoszczy i koordynującej przedsięwzięcie Politechniki Łódzkiej (PŁ). Dzięki wsparciu programu Erasmus+ studenci wzięli udział w organizowanej na hiszpańskim uniwersytecie Międzynarodowej Akademii Wymiany Dobrych Praktyk DT. Tam ich pomieszano i podzielono na sześć międzynarodowych grup. Każda z nich dostała do rozwiązania konkretny problem.

Warunek był jeden: wykorzystać w trakcie pracy metodę myślenia projektowego (ang. Design Thinking, DT). Stworzony w Dolinie Krzemowej i rozwijany od końca XX w. sposób rozwiązywania problemów biznesowych robi w ostatnich latach karierę w edukacji. O metodzie mówi się, że jest „ukierunkowana na konkretnego użytkownika”. Zespół wykorzystujący DT najpierw ustala, które potrzeby danej grupy osób nie są spełnione, a następnie wczuwa się w jej sytuację i opracowuje rozwiązanie. Ostatnim etapem procesu jest testowanie wymyślonego prototypu produktu lub usługi. Taki model pracy tym różni się od innych, że nie tylko pobudza wyobraźnię, ale też kształtuje kompetencje społeczne.

W Vigo jedno z wyzwań dotyczyło kłopotów branży gastronomicznej. – Naszym zadaniem było sprawienie, aby cudzoziemcy nie omijali najlepszych lokali z racji bariery językowej – mówi uczestnik projektu Hiszpan Manuel Canedo Tabares, nazywany Manu. Zna Vigo jak własną kieszeń, bo w nim studiował. – Miasto robi się modne wśród turystów z całego świata, ale tradycyjne, lokalne bary i restauracje na Starym Mieście nie potrafią tego wykorzystać. Ich obsługa porozumiewa się tylko po hiszpańsku. Dlaczego? Nie czuła dotąd potrzeby nauki angielskiego, bo wcześniej gości z zagranicy przyjeżdżało niewielu – tłumaczy Manuel.

Pięcioosobowy zespół – w skład którego obok Manu wchodzili m.in. Karolina Rolińska z PŁ i Kacper Podjacki z UTP – zgodnie z metodą DT zaczął przygodę w Vigo od rozpoznania potrzeb. Czyli… chodził po restauracjach i barach. Następnie dokładnie zdefiniował problem, stworzył propozycje rozwiązań i zabrał się do testowania. Studenci zastanawiali się m.in. nad opracowaniem aplikacji tłumaczącej menu oraz organizacją kursu językowego dla kelnerów.

Ostatecznie jednak drużyna zdecydowała się na inną opcję. Manu zaczął chodzić po Vigo z tabliczką z napisem beer buddy – czyli piwny kumpel. Jego rolą było wynajdywanie zgłodniałych turystów posługujących się językiem angielskim i wskazywanie im lokali, do których sami by nie zajrzeli. Piwny kumpel doradzał najlepsze przekąski regionu, pomagał dobrać do nich alkohole, zabawiał rozmową – był jak mobilna informacja kulinarna dla turystów.

Według Manu, testy potwierdziły, że beer buddy to dobre rozwiązanie. Zarówno turyści, jak i restauratorzy byli zadowoleni. Właściciele lokali mogliby liczyć na wyższe obroty, władze miasta – na wzrost dochodów z podatków, z których piwny kumpel byłby opłacany. – I jeszcze jedno – dodaje Manu. – Beer buddy to świetna praca dla studentów!

Efekty Akademii Wymiany Dobrych Praktyk DT przedstawiono w październiku 2017 r. podczas łódzkiej konferencji Education to Business – Creative Highway to Development, podsumowującej cały projekt DiamonDT (jego pełna nazwa brzmiała Development of Innovative AcadeMy ON the basis of DT teaching). Niektóre grupy studentów odniosły sukces, inne musiały przyznać się do porażki (nie wypalił np. pomysł mobilnych ławek, ułatwiających turystom pokonywanie miejskich wzniesień).

Najważniejsze było jednak przetestowanie metody DT osobiście. Udało się to nie tylko uczestnikom Wymiany w Vigo, ale także dydaktykom, którzy wzięli udział w innych przedsięwzięciach realizowanych w ramach DiamonDT. Projekt koordynowany przez dr inż. Dorotę Bociąga miał bowiem za zadanie – podobnie jak inne Partnerstwa strategiczne w ramach Erasmusa+ – wesprzeć proces modernizacji metod kształcenia i programów nauczania, pobudzić wymianę doświadczeń i zaowocować innowacyjnymi rezultatami. I tak się właśnie stało: dzięki DiamonDT 33 nauczycieli akademickich z dwóch europejskich uczelni zyskało umiejętności pozwalające na prowadzenie zajęć w szkołach wyższych w oparciu o metodę DT. W Łodzi jest już ona stosowana m.in. na kierunkach Inżynieria materiałowa, Inżynieria biomedyczna czy Inżynieria kosmiczna. Absolwenci tych kierunków znają nie tylko etapy metodyki, ale przede wszystkim potrafią zespołowo rozwiązywać zagadnienia problemowe. Zdobywanie wiedzy ułatwia im specjalna pracownia, w której do pisania służą nawet ściany, aby żaden z pomysłów nie zdążył ulecieć.

Z innego efektu projektu – w postaci podręcznika opisującego najlepsze sposoby wprowadzania DT do programów studiów – już wkrótce będą mogły skorzystać inne europejskie uczelnie.

Fot. Barbara Gortat

Więcej informacji na stronie diamondt.eu