Staż na maksa


Zagraniczne praktyki zawodowe to doskonała okazja do zdobycia niezbędnego doświadczenia. Jak w stu procentach wykorzystać tę szansę?

Wyjazd na zagraniczną praktykę w trakcie edukacji zawodowej to w tej chwili standard. Z pewnością właśnie o ten etap naszej edukacji przyszły pracodawca zapyta w pierwszej kolejności. Dlatego też szalenie istotne jest to, by jak najbardziej efektywnie wykorzystać czas spędzony w zagranicznym przedsiębiorstwie. W jaki sposób zmaksymalizować możliwe korzyści?

Po pierwsze – rozumieć się nawzajem

– Najtrudniejszym elementem stażu jest zapewnienie prawidłowej komunikacji – twierdzi Grzegorz Kuźniarowicz, kierownik Regionalnego Centrum Edukacji Zawodowej i Nowoczesnych Technologii w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 im. Stanisława Staszica w Krośnie, który pełni również rolę koordynatora projektów mobilności. – To właśnie na tym tle powstaje najwięcej nieporozumień. Na szczęście, tego rodzaju problemy utrzymują się zwykle przez pierwszy tydzień pobytu. W tym czasie młodzież przechodzi aklimatyzację, pozbywa się strachu, nabiera pewności siebie i przezwycięża barierę językową – dodaje.

Słowa pedagoga z Krosna mają potwierdzenie w opiniach wyrażonych przez uczestników projektów. – Przygotowanie językowe okazało się niezwykle pomocne. Dzięki niemu rozumiałem, czego oczekuje ode mnie mój pracodawca, a także łatwiej nawiązywałem kontakt z innymi pracownikami – mówi uczeń z ZSP nr 3 w Krośnie.

Zgodnie z zasadami programu Erasmus+ w projektach mobilności nie ma oddzielnej, specjalnej kategorii, z której można finansować przygotowanie językowe. Narodowa Agencja zdecydowanie zaleca jednak przeprowadzenie kursu i sfinansowanie go ze środków z kategorii Wsparcie organizacyjne.

Po drugie – dbać o grupę i jej interesy

Właściwe przygotowanie do mobilności powinno też uwzględniać aspekty psychologiczne. Na ten fakt zwraca uwagę Mariusz Bonk, koordynator projektów z Zespołu Szkół nr 3 w Sanoku. – Przygotowaniem osobistym uczniów zajmuje się u nas szkolny pedagog, który przed wyjazdem prowadzi warsztaty z zachowań asertywnych i doskonalenia współpracy w grupie – opowiada. – Oczywiście, trudno tutaj wskazać wymierne rezultaty, ale znaczący jest już sam fakt, że przy realizacji kilku projektów i ponad setce wysłanych uczniów nie doszło do tej pory do żadnych problemów natury wychowawczej – dodaje M. Bonk.

Koordynator projektów z Sanoka uważa, że odpowiednie przygotowanie pozwala stażystom przełamać strach i w porę reagować na problemy, które mogą się pojawić podczas zagranicznej praktyki. – Niektórzy pracodawcy chcą pozyskać darmowego pracownika i tylko deklarują, że realizują zadania przedstawione w proponowanym programie praktyk. W takim przypadku należy natychmiast reagować i żądać naprawy sytuacji – podkreśla.

Co do słuszności tych słów nie ma wątpliwości Bartłomiej Podkalicki, główny programista CNC w firmie ADR Polska. Przedsiębiorstwo, w którym pracuje, regularnie przyjmuje do pracy absolwentów ZSP3 w Sanoku, wśród których sporo jest uczestników staży zawodowych w ramach programu Erasmus+. – To naprawdę bardzo ważne, żeby podczas praktyk uczniowie rzeczywiście pracowali na maszynach właściwych ich kierunkowi nauczania. Z doświadczenia wiem, że bywa z tym różnie – mówi B. Podkalicki. Co do korzyści z samych praktyk – nie ma wątpliwości. – Chłopaki, którzy przychodzą do nas do pracy po zagranicznej praktyce są już wdrożeni i mają we krwi odpowiednie nawyki. Rzeczywiście widać różnicę – są bardziej rozwinięci i po prostu lepiej odnajdują się w zakładzie pracy – stwierdza.

Po trzecie – mieć oczy szeroko otwarte

Wiemy już więc, że ogromnie ważne jest właściwe przygotowanie do wyjazdu na zagraniczną praktykę oraz szybkie reagowanie w razie jakichkolwiek nieprawidłowości. Co jeszcze możemy poradzić? – Podczas realizacji stażu bardzo ważna jest otwartość i wyzbycie się strachu przed zadawaniem pytań. Trzeba być aktywnym i chwytać chwilę. Nawet po pracy nie warto zamykać się w domu i siedzieć przy komputerze, dużo lepiej jest np. wyjść zobaczyć miasto – mówi Hubert Wójcik, który realizował staż w irlandzkiej firmie informatycznej.

Okazuje się, że ten element może mieć znaczenie nie tylko dla polskich pracodawców, ale też tych zagranicznych. – Mam wrażenie, że dzięki naszej aktywności osoby zatrudnione w firmie, w której miałem praktyki, odbierały mnie i moich kolegów jako kompetentnych i perspektywicznych pracowników. Najlepszym tego dowodem jest fakt, że dostaliśmy zaproszenie na kolejne staże – dodaje Hubert.

fot. archiwum ZSP nr 3 w Krośnie