Relacja z debaty krajowej ETM 2011


Debata krajowa „Młodzież ma głos”, czyli gwóźdź programu tegorocznego Europejskiego Tygodnia Młodzieży, przebiegła w o wiele gorętszej atmosferze, niż wszyscy zakładali. Młodzież udowodniła, że jej głos może być dobrze słyszany.

To wydarzenie zebrało w jednym miejscu wielu młodych ludzi, liderów społeczności lokalnych, aktywistów, wolontariuszy, pracowników młodzieżowych oraz ich rozmówców, wśród których znaleźli się między innymi: Mirosław Sielatycki, podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, Rafał Rudnicki z Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce oraz Jerzy Owsiak z Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Debatę rozpoczął Mirosław Marczewski, dyrektor generalny Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji.

Głównym celem spotkania było umożliwienie młodym ludziom podjęcia dyskusji z przedstawicielami instytucji publicznych. Młodzież miała okazję podzielić się swoimi opiniami z uczestniczącymi w debacie prelegentami. Ogromną zaletą spotkania okazała się również szansa na usystematyzowanie wiedzy na temat wolontariatu czy procedur podejmowania inicjatyw społecznych.

Żywa debata
Jednym z pierwszych punktów w programie była prezentacja wyników najnowszych badań przeprowadzonych Eurobarometru wśród europejskiej młodzieży. Wynika z nich, że jedynie 26 proc. młodych Polaków pracuje w organizacjach młodzieżowych (co jest najniższym wynikiem w skali Europy) i tylko 16 proc. w ciągu ostatniego roku zainteresowało się wolontariatem.

Dane te wywołały żywą dyskusję. Komentując je, Tomasz Bratek, dyrektor Narodowej Agencji Programu „Młodzież w działaniu”, powiedział: „Jesteśmy krajem indywidualistów, lubimy mieć własne zdanie, ale trudno nam się samoorganizować”. Nieco inaczej ujął problem wiceminister edukacji Mirosław Sielatycki: „Przez lata zaborów, komunizmu rodzinę była schronieniem, a naród punktem odniesienia i mało było wzorów w najbliższym otoczeniu (do podejmowania działań społecznych) ”.

Z większym optymizmem podszedł do wyników badań Rafał Rudnicki, kierownik wydziału informacji i komunikacji społecznej w Przedstawicielstwie Komisji Europejskiej w Polsce: „Może się narażę, ale uważam, że w Polsce nie wszyscy rozumieją, co to jest wolontariat. Gdyby zapytać: czy w ostatnim miesiącu zrobiłeś dobry uczynek dla swojego sąsiada, dla kogoś bliskiego, może wtedy wynik byłby wyższy” – sugerował.

Jednak to dopiero Jurek Owsiak okazał się najlepszym reprezentantem głosu młodych ludzi. Swoim niestroniącym od krytyki przemówieniem w pięć minut zjednał sobie widownię. „Dla mnie to są wyniki z pogranicza fantazji” – zaczął ostro. „Być może wynikają one ze źle zadawanych pytań i ludzie po prostu nie rozumieją, o co chodzi w wolontariacie, ale jest to irytujące, gdy kolejny raz słyszę ze młodzież polska ma jakiś kłopot z wolontariatem” – powiedział i jako kontrprzykład podał Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy i Przystanek Woodstock, przy których od zawsze pracuje wielu wolontariuszy.

Nie tylko wolontariat
Podczas panelu dyskusyjnego oprócz wolontariatu rozmawiano również m.in. o potrzebie odbywania praktyk zawodowych podczas ostatnich lat studiów, o różnych projektach realizowanych w ramach programu „Młodzież w działaniu” oraz o trudnościach, z jakimi stykają się młodzi ludzie, próbując współdziałać z samorządami czy dyrektorami szkół.

Paneliści z pewną konsternacją przysłuchiwali się pojedynczym głosom, dopytującym wprost: „Co możecie nam zaproponować?”, „Co możecie nam dać?” i jednogłośnie odpowiedzieli, że propozycje i pomysły powinny wychodzić od młodych ludzi. „Tak naprawdę młodzież zawsze zmienia świat i od młodzieży wiele się zaczyna. Pokażcie, jaki macie pomysł, czego oczekujecie. Państwo tego za Was nie zrobi, mamy demokrację musicie się sami zorganizować” – zachęcał Tomasz Bratek. Jurek Owsiak poszedł jeszcze dalej: „Załóżcie partię polityczną! Nie wierzę w nadbudówki młodzieżowe przy istniejących partiach. My, Polacy, jesteśmy pod tym względem daleko w tyle. Generalnie młodzieży w ogóle nie ma w polityce, a przez politykę można coś zmienić”.

Pięć razy pięć
Po sesji plenarnej i krótkiej przerwie równolegle rozpoczęło się pięć paneli dyskusyjnych, które nawiązywały tematycznie do pięciu zagadnień Europejskiego Tygodnia Młodzieży: wolontariatu, zatrudnienia, aktywności obywatelskiej, włączania społecznego, widoczności programu „Młodzież w działaniu”. Na każdej z nich znaleźli się uczniowie i studenci z całej Polski, którzy dzień wcześniej w ramach warsztatów „5×5 Animuj-Debatuj” przygotowywali się do udziału w debacie krajowej. Ukoronowaniem ich obecności było krótkie streszczenie tego, co działo się podczas poszczególnych paneli. To zadanie musieli zrealizować przed salą pełną uważnych oczu i uszu, już na sam koniec całego wydarzenia.

Nic o nas bez nas
Zbyt mało czasu minęło, by przesądzać o tym czy debata krajowa „Młodzież ma glos” będzie miała długofalowe skutki. Jednak jedno jest pewne: debata była niezwykle żywa. Wywiązała się prawdziwa i pełna energii dyskusja, w którą zaangażowała się zarówno młodzież, jak i grupa dorosłych, doświadczonych gości. Mnóstwo pytań i tyle samo odpowiedzi. Tak wyglądała debata krajowa w ramach Europejskiego Tygodnia Młodzieży.

Tekst: Dariusz Bochenek
Zdjęcia: Wojciech Wójtowicz