Epidemia uziemiła studentów


Idąc na studia, wiedziałam, że jest jedna rzecz, której bardzo w życiu akademickim chcę spróbować. Wymiana międzynarodowa była dla mnie jak postawienie pierwszego kroku w nowym świecie, otwarcie drzwi, do których niewielu ma dostęp. I tak faktycznie było – na wymiany, w tym Erasmusa, później Erasmusa+, wyjeżdżali nieliczni. Jednak nie przez brak zdolności, miejsc czy finansów, ale… odwagi.

Pochodzę z małej, nadmorskiej miejscowości Mrzeżyno. Spośród moich kolegów ze szkolnej ławy niewielu poszło na studia, a wyjazd na uczelnię zagraniczną nie pojawiał się nawet w sferze marzeń. No, zależy czyich, bo ja zawsze chciałam być obieżyświatem. Wiedziałam, że wyjazd na obcą uczelnię pozwoli mi poszerzyć horyzonty, poznać świat i co najważniejsze – na żywo spotkać ludzi różnych kultur. Poznać ich zwyczaje, tradycje, dowiedzieć się, co nas łączy, a co dzieli – i chyba te różnice najbardziej mnie fascynowały. Istotny był więc aspekt kulturowo-społeczny, który dla wielu wiąże się z wyjściem ze strefy komfortu.

Wymagało to też odwagi w podejmowaniu decyzji – studenci wiedzieli, że (mimo systemu punktów ECTS) po powrocie do Polski i tak będą musieli zaliczyć większość przedmiotów z semestru w kraju. W moim przypadku było to pięć egzaminów. Poza tym trzeba było być systematycznym w nauce języków. Nie każdemu chciało się tyle poświęcać, aby gdzieś wyjechać.

Dzisiaj sytuacja się odwróciła. Koronawirus uziemił wszystkich bez wyjątku. Ci, którzy byli na wymianach wiosną, musieli z nich wracać albo studiować za granicą online. W sieci krążą memy z pogrzebem Erasmusa w 2020 roku… Może i jest trochę prawdy w prześmiewczym obrazku. W kolejnym roku akademickim wiele uczelni polskich i zagranicznych przeprowadzi zajęcia online. Wymiany albo są zawieszone,
albo przeprowadzane na odległość, albo w formie hybrydowej – wykłady online, ćwiczenia i laboratoria na uczelni. O ile studenci z poszczególnych krajów będą mogli w ogóle przekraczać granice.

Czy więc na jakiś czas musimy pożegnać się z prawdziwymi wymianami? Takimi, na których zawiązują się przyjaźnie, a studenci poznają siebie samych, musząc odnaleźć się w innym kraju, ucząc się otwartości i tolerancji? Kontakt online nigdy nie zastąpi tego w realu. Wierzę, że Erasmus nie zostanie już tylko legendą. Większość studentów, którzy dostali się na wymianę w roku akademickim 2020/2021, wyraziła chęć wyjazdu. W obliczu pandemii – to również odwaga. Niepokorny studencki duch jest wciąż żywy. I nie dajmy mu zasnąć, bo to historie „pokolenia Erasmusa” budują poczucie jedności w różnorodności. Dlatego postanowiłam, że moja audycja „Erasmus evening” będzie powstawać na nowo, już nie tylko w radiostacjach studenckich w Europie, ale także jako darmowy podcast. Jeśli ty lub twoi studenci chcecie powspominać wymianę (w j. angielskim), znajdźcie profil audycji na Facebooku, zgłoście się do mnie! Może spełni się jedno z moich marzeń i pokażemy erasmusowe opowieści w nowej formie!

*Gabriela Jelonek – stypendystka programu Erasmus i Erasmus+. W 2017 r. otrzymała Europejską Nagrodę im. Karola Wielkiego dla Młodzieży oraz statuetkę EDUinspiracje-Media za audycję radiową. Obecnie związana z grupą Polska Press.