Luka opiekuńcza


Co robią rodzice dziecka, kiedy kończy im się urlop rodzicielski, w publicznym żłobku brakuje miejsc, a na przedszkole jest za wcześnie? Jak rozwiązuje się ten problem w Polsce, a jak wyglądają systemy wczesnej edukacji i opieki w innych krajach?

W najnowszym raporcie Eurydice Kluczowe dane dotyczące wczesnej edukacji i opieki 2019 autorzy wprowadzili pojęcie „luki opiekuńczej”. To okres między zakończeniem płatnego urlopu rodzicielskiego a wiekiem, w którym dziecko może zostać przyjęte do publicznej placówki opiekuńczej lub edukacyjnej. Z raportu wynika, że luka opiekuńcza występuje w większości krajów europejskich i trwa od roku (Węgry) do sześciu lat (Irlandia). W Polsce są to dwa lata – urlop macierzyński jest roczny, a miejsce w publicznym przedszkolu jest zagwarantowane dla dziecka trzyletniego.

Polska na tle innych państw
Siedem krajów (Dania, Niemcy, Estonia, Słowenia, Finlandia, Szwecja i Norwegia) zapewnia pełną opiekę dzieciom w każdym wieku i luka opiekuńcza tam nie występuje. W krajach tych istnieje nawet pewna elastyczność stosowanych rozwiązań – gdy rodzice mają kilka tygodni do zakończenia urlopu, dziecko już nabywa prawa do miejsca w placówce. Nakładanie się obu form opieki – rodzicielskiej i w placówce – pozwala na łagodne przejście z jednej do drugiej. Kraje, w których nie ma luki opiekuńczej, łączą długie urlopy rodzicielskie (trwające minimum 10 miesięcy) z jednolitym systemem opieki i edukacji dzieci w wieku przed rozpoczęciem nauki w szkole, prowadzonej w dotowanej placówce skupiającej dzieci młodsze (poniżej trzeciego roku życia) i starsze (w wieku przedszkolnym). Na przykład w Szwecji rodzice korzystają z 68 tygodni urlopu (55 tygodni jest płatnych w ok. 80 proc. ostatniego wynagrodzenia). Dziecko uzyskuje prawo do miejsca w placówce w wieku 52 tygodni (rok) i rodzice mogą już w tym czasie rozpocząć przyzwyczajanie malucha do nowej formy opieki, w tempie i formule przez nich wybranych. Polska zalicza się do krajów mających relatywnie krótki okres trwania luki opiekuńczej (pozostałe kraje to Czechy, Łotwa i Węgry). W Czechach rodzice mogą wziąć 43 tygodnie urlopu rodzicielskiego z wynagrodzeniem w wysokości 69 proc. dotychczasowej pensji. Pełen czas trwania urlopu to rok i trzy miesiące, a miejsce dla dziecka w placówce jest gwarantowane dopiero po skończeniu przez nie trzech lat. W okresie między jednym i drugim typem opieki rodzice, podobnie jak w Polsce, mają kłopot – korzystają z nieformalnych i prywatnych rozwiązań.
W wyjątkowych sytuacjach przedszkola, z zasady przeznaczone dla dzieci powyżej trzeciego roku życia, przyjmują dzieci dwuletnie i starsze. Z kolei na Łotwie urlop macierzyński trwa tylko 16 tygodni (z wynagrodzeniem na poziomie 80 proc. poprzednich zarobków), a miejsce jest gwarantowane tylko dzieciom 18-miesięcznym i starszym. Rodzice mogą wybrać możliwość pozostania w domu z dzieckiem do ukończenia przez nie roku (wsparcie w wysokości 60 proc. poprzedniego świadczenia) lub 18 miesięcy (44 proc. poprzedniego świadczenia). Większość rodziców decyduje się na pozostanie z dzieckiem w domu lub organizuje opiekę nieformalną (dziadkowie, nianie).
Kilka krajów ma podobną do polskiej lukę opiekuńczą (dwa, trzy lata), ale charakteryzuje je bardzo krótki wymiar urlopu rodzicielskiego (Belgia, Hiszpania, Francja, Zjednoczone Królestwo). Tam urlop trwa od sześciu do 22 tygodni, np. w Belgii matka ma tylko 14 tygodni urlopu macierzyńskiego, a wynagrodzenie odpowiadające 80 proc. poprzedniej pensji wpływa jedynie przez pierwszy miesiąc (w kolejnych tygodniach jest to 75 proc.). Ojciec ma jedynie 10 dni płatnego urlopu (z 82 proc. pensji), a dotowane miejsce w publicznej placówce jest zapewnianie dopiero po skończeniu przez dziecko dwóch i pół roku. Rodzice młodszych dzieci często korzystają z opieki prywatnych żłobków, a część słabiej zarabiających ma ułatwiony dostęp do miejsc w dotowanych publicznych placówkach.

Diabeł tkwi w szczegółach
W najtrudniejszej sytuacji są rodzice w krajach, w których luka wynosi pięć, sześć lat: Irlandia, Rumunia, Albania, Czarnogóra, Macedonia Północna, Turcja, Włochy, Litwa i Islandia. Tam w zasadzie miejsce w placówce nie jest zagwarantowane lub jest dostępne dopiero wtedy, gdy dziecko osiąga wiek obowiązkowego przygotowania przedszkolnego (od roku do dwóch lat przed rozpoczęciem nauki w szkole podstawowej). Jednak – jak się okazuje – w praktyce tamtejsi rodzice mają zapewnioną nieco lepszą opiekę dla dzieci, niż to wynika z zapisów legislacji. W Irlandii, we Włoszech i w Islandii luka opiekuńcza jest w rzeczywistości krótsza. W Irlandii dziecko nie ma zagwarantowanego miejsca, ale funkcjonuje tam wystarczająca liczba placówek zapewniających opiekę dla dzieci w wieku od dwóch lat i ośmiu miesięcy, co prowadzi do ograniczenia luki do około dwóch i pół roku. Z kolei we Włoszech luka dotyczy tylko okresu przed wiekiem uprawniającym do opieki w scuole dell’infanzia, czyli od wieku lat trzech. W Islandii luka trwa w rzeczywistości tylko od około roku i czterech miesięcy, do dwóch lat, gdy większość dzieci ma zapewnione miejsca opieki w leikskóli, czyli placówkach przeznaczonych dla dzieci w wieku od pierwszych tygodni do sześciu lat (połączenie żłobka i przedszkola w ramach jednej instytucji).
Podsumowując, rozwiązania stosowane w polskim systemie wczesnej edukacji i opieki raczej sprzyjają rodzicom małych dzieci, ale nadal potrzebnych jest więcej miejsc w publicznych żłobkach.