Młodzi w ślepej uliczce


Wydany w tym roku raport Młodzi 2018 to lektura godna polecenia wszystkim, którzy interesują się sprawami młodzieży i edukacją. Publikacja nawiązuje do raportu Młodzi 2011. Nie jest jednak – jak pisze prof. Krystyna Szafraniec, autorka tamtego raportu i koordynatorka Młodzi 2018 – jego klonem. O ile raport z 2011 r. był diagnozą sytuacji i szans życiowych młodego pokolenia, o tyle jego kontynuacja z 2018 r. jest zbiorem tekstów czołowych polskich naukowców na tematy „kulturowo, politycznie i społecznie wrażliwe”, takie jak zachowania młodzieży w internecie, mobilność
i migracje czy edukacja obywatelska.

Tezę opracowania można streścić w trzech słowach „po pierwsze edukacja”. Prof. Szafraniec pisze, że autorzy publikacji podzielają przekonanie, iż wiele problemów obecnego pokolenia młodych wynika „z braku odpowiedniego przygotowania młodzieży do życia w coraz bardziej dynamicznie zmieniającym się, złożonym i trudniejszym do zrozumienia świecie”.

Teza ta brzmi jak cytat z tekstów uzasadniających potrzebę istnienia i wspierania systemu informacji i doradztwa dla młodzieży. Nie negując jej, warto dopowiedzieć: edukacja formalna nie może istnieć w próżni, musi być wspierana przez pozaformalną, a obie razem – przez działania z zakresu informacji i doradztwa dla młodzieży. Już tylko lektura rozdziału Internet i otoczenie komunikacyjne przywodzi na myśl działania z zakresu informacji młodzieżowej, które mogłyby wspierać działania edukacyjne.

Jego autorzy: Jacek Pyżalski, Dominik Batorski i Barbara Michalska przywołują badania, według których informacjom znalezionym w internecie ufa niewiele ponad 30 proc. młodych, a blisko połowa dorosłych Polaków przyznaje, że miała styczność z fake newsami. Gołym okiem widać więc potrzebę stworzenia miejsc w wirtualnej przestrzeni, w której młodzi będą mogli zdobyć wiarygodne informacje. To zadanie dla struktur informacji i doradztwa dla młodzieży. Zwłaszcza że wśród najczęściej podejmowanych przez młodych ludzi aktywności w internecie – obok rozrywki – pojawia się szukanie informacji dotyczących pracy i nauki. A to przecież główne obszary informacji młodzieżowej.

Wiele jest też do zrobienia w dziedzinie kompetencji cyfrowych. Zdecydowana większość młodych ludzi twierdzi, że nie jest im łatwo wybrać właściwe słowa klucze, by znaleźć coś w internecie. Jeszcze więcej ma problemy ze sprawdzeniem, czy informacje, które napotykają w sieci, są prawdziwe. „Stereotypowe traktowanie młodych ludzi jako cyfrowych tubylców, kompetentnych w obszarze wykorzystania internetu, jest ślepą uliczką” – piszą autorzy. Jak z niej wyjść? Czy szkoła jest w stanie rozwiązać problem? Jak wynika z badania „Kids online”, prawie 65 proc. nastolatków nie rozmawia z nauczycielami o tym, co robią w sieci.

Czyli że większość nauczycieli nie rozmawia na ten temat z uczniami. W sukurs – tak jak ma to miejsce w wielu krajach – mogliby przyjść pracownicy sektora informacji młodzieżowej. Osobom zajmującym się tą problematyką na co dzień łatwiej dopasować przekazywane treści do potrzeb odbiorców i dynamicznie zmieniającego się świata internetu.