Nie sprawią zawodu


Po kilku latach przerwy polska reprezentacja wystartuje w międzynarodowym konkursie umiejętności dla młodych zawodowców EuroSkills. W Budapeszcie będziemy walczyć o medale w sześciu konkurencjach

EuroSkills to organizowane co dwa lata konkursy umiejętności zawodowych, w których uczestniczą młodzi Europejczycy w wieku od 18 do 25 lat. Konkurs jest kontynentalnym odpowiednikiem światowych zawodów WorldSkills, których pierwsza edycja miała miejsce w roku 1950 w Madrycie. Premierowe zawody dla młodych fachowców ze Starego Kontynentu – EuroSkills – odbyły się w 2008 r. w Rotterdamie. Rywalizacja z roku na rok jest coraz bardziej zacięta – we wrześniu w Budapeszcie walka toczyć się będzie w 36 konkurencjach wystartować ma ok. 500 młodych fachowców.

Od gastronomii po mechatronikę Do tej pory polska reprezentacja brała udział w dwóch edycjach konkursu – tej pierwszej w Holandii oraz dwa lata później w Lizbonie. Podmiotem, który odpowiadał za przygotowanie zawodników oraz całą logistykę tego ogromnego przedsięwzięcia była wtedy Naczelna Organizacja Techniczna. Od tamtego momentu nie uczestniczyliśmy w zawodach EuroSkills, jednak w tym roku się to zmieni. Jeszcze w 2017 r. MEN wyznaczyło Fundację Rozwoju Systemu Edukacji do pełnienia roli instytucji koordynującej przygotowania Polski do udziału w konkursie, a także członkostwa w światowej organizacji WorldSkills. Na przełomie roku zdecydowano, że Polska weźmie udział w sześciu konkurencjach (gastronomia, florystyka, fryzjerstwo, murarstwo, tynkarstwo i sucha zabudowa oraz mechatronika) i rozpoczęto rekrutację zawodników do naszej reprezentacji.

Jej ostateczny skład znany będzie dopiero pod koniec czerwca, jednak już teraz wiadomo, że w konkurencji mechatronika wystartują uczniowie z Zespołu Szkół Licealnych i Technicznych w Warszawie. Ostatnim sprawdzianem dla nich był udział w zawodach Taitaja 2018, które odbyły się maju br. w Tampere. Były to fińskie krajowe eliminacje do EuroSkills, a Polaków zaproszono tam, by – jako debiutanci – nabrali nieco doświadczenia. – Konkurencja była bardzo zacięta, ale staraliśmy się uzyskać jak najlepszy rezultat – mówi Przemek Krasnodębski z Zespołu Szkół Licealnych i Technicznych w Warszawie. Nasi reprezentanci występowali w zawodach w roli gości, a więc nie byli klasyfikowani. Sam udział w rywalizacji zaowocował jednak zdobyciem cennego doświadczenia.

Jedziemy po naukę Jak będzie wyglądać przygotowanie polskich uczniów do udziału we wrześniowych zawodach? – Samo przygotowanie to sprawa techniczna. Dużo ważniejszy jest sposób wyłaniania uczestników – tłumaczy Paweł Salamon, ekspert sieci ECVET, szef kuchni w Hotelu Smolarnia, a przede wszystkim team leader polskiej reprezentacji w najbliższym konkursie EuroSkills. – Chcemy stworzyć ogólnopolski, jednolity system rekrutacji do konkursu. Zgodnie z naszym pomysłem, poszczególne szkoły branżowe będą mogły wystawić swoich najlepszych uczniów w danym zawodzie do krajowego finału. Podczas tego jednodniowego wydarzenia uczniowie będą mogli skonfrontować swoje umiejętności, a my wyłonimy najlepszych, którzy będą mogli nas reprezentować konkursach EuroSkills bądź WorldSkills – dodaje. Izabela Laskowska, dyrektor Biura Kształcenia i Szkoleń Zawodowych w Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji (FRSE) nie ma wątpliwości: – Udział w konkursie może być kluczowy dla rozwoju zawodowego młodych ludzi. Paweł Salamon dodaje: – Z mojej perspektywy – szefa kuchni i nauczyciela zawodu – jest to bardzo ważne, że młodzież będzie miała możliwość międzynarodowej prezentacji umiejętności zdobytych w trakcie nauki.

Jakie mamy szanse na to, aby zostać czarnym koniem mistrzostw? – Nasz udział ma charakter pilotażowy. Do startu podchodzimy z dużą pokorą, spokojem i cierpliwością – tonuje nastroje Paweł Salamon. – Poziom konkurencji w konkursach europejskich czy światowych znacznie wykracza poza obowiązujące minimum programowe – zauważa Izabela Laskowska. Przedstawicielka FRSE zachęca, by na razie skupić się na innych walorach polskiego udziału w EuroSkills. – Te konkursy dają młodym ludziom szansę zdobycia unikatowego doświadczenia. To też promocja kształcenia zawodowego, a dla pedagogów – informacja o poziomie nauczania. Myślę, że zawody potwierdzą, że w Polsce jest on wysoki – podkreśla.

Paweł Salamon dodaje: – EuroSkills to bardzo ciekawy, perspektywiczny projekt. Szkoły i uczniów zachęcam do uczestnictwa, a resztę do trzymania kciuków. •