O emocjach na poligonie


Wzmacnianie kompetencji przywódczych, umiejętności budowania zespołu i rozpoznawania własnych emocji – właśnie tego uczyli się kadeci podczas Międzynarodowej Akademii Przywództwa Wojskowego, w której wzięli udział studenci szkół wojskowych z Polski, Grecji i Portugalii

To nie była zwykła wymiana studencka. 48 kadetów i podchorążych z Polski, Grecji i Portugalii w ciągu dwóch lipcowych tygodni musiało stać się jedną drużyną. Uczestniczyli w intensywnym kursie kończącym projekt „International Military Leadership Academy” (IMLA). Są z różnych krajów, mają różne doświadczenia i umiejętności, ale współpracowali ze sobą, podejmowali wspólne decyzje, wykonywali wyznaczone zadania. Porozumiewali się po angielsku, choć po krótkim czasie wystarczył już gest ręką czy spojrzenie, by się zrozumieć.
– W naszym okręgu znajdowała się beczka z wodą. Ważyła ok. 30 kg. Musieliśmy za pomocą lin podnieść ją i wyciągnąć. To były niezłe zapasy – opisuje jedno z zadań sierż. pchor. Michał Maślanka, student IV roku AWL. Inne ćwiczenia były równie wymagające. – Po nich przekonałem się, że jeszcze wiele muszę się nauczyć – przyznaje Michał.
Kadet Concalo Sausa z Portugalskiej Akademii Wojskowej docenia, że miał szansę na wykazanie się kreatywnością. Do tego studentów zachęcali nauczyciele. Kadeci opowiadają, że decyzje podejmowali w grupie, a po dyskusjach wspólnie przystępowali do zadań.
Dla Portugalczyków, którzy brali udział w intensywnym kursie w AWL, był to pierwszy kontakt z Polską. Po skończeniu kursu zostali w Polsce, by zwiedzić Kraków i pojechać do muzeum Auschwitz-Birkenau. Wrocław też trochę poznali – koledzy z grupy zadbali, by pokazać im nie tylko zabytki, ale także kluby studenckie.
Takie pozawojskowe zajęcia pozwalały na lepsze zgranie się grupy. – A to jest przecież ważne przy wykonywaniu zadań. W wojsku bardzo często w wielu sytuacjach musimy wiedzieć, jak nawiązać kontakt, musimy znać zasady pracy zespołowej – tłumaczy sierż. pchor. Maślanka. Jest przekonany, że znajomości, które zawarł we Wrocławiu, pozostaną na dłużej. Już planują razem z kolegami z grupy spędzenie wspólnych wakacji.
Projekt ruszył w 2017 r. Przez dwa lata nauczyciele i studenci wojskowych akademii z Polski, Grecji i Portugalii brali udział w warsztatach i ćwiczeniach. Powstały międzynarodowe zespoły. Za zespół Zarządzanie stresem oraz Przywództwo, motywacja i wpływy odpowiadała Akademia Wojsk Lądowych. Za Przywództwo w komunikacji – Portugalia, zaś za Zarządzanie kryzysowe – uczelnia grecka. Każdy z partnerów przygotował zestaw ćwiczeń, prowadził warsztaty dla uczestników projektu, opracował podręcznik i inne pomoce naukowe. Całość będzie dostępna na platformie e-learning i każda, nie tylko wojskowa, uczelnia będzie mogła skorzystać z rezultatów tej pracy.
Koordynator projektu ppłk Marcin Bielewicz z AWL tłumaczy, że studenci szkół wojskowych całej Unii Europejskiej będą coraz częściej spotykać się na wspólnych ćwiczeniach. W przyszłości mogą też służyć razem w jednostkach. Ci, którzy wzięli udział w projekcie AWL, o wiele szybciej odnajdą się w nowych warunkach i przystosują się do wyzwań służby w międzynarodowych zespołach. Wrocławska uczelnia zdobyła na projekt IMLA 260 tys. euro z programu Erasmus+ Partnerstwo Strategiczne. – Bez tego współpraca cywilno-wojskowa na taką skalę nie byłaby możliwa – ocenia ppłk Bielewicz.
– Akademia Wojsk Lądowych w ramach Erasmusa wysyła studentów na staże i studia na uczelnie amerykańskie, a także do Bułgarii, Słowenii, Austrii, Francji, Włoch i do innych krajów – dodaje mjr Marcin Jasnowski, rzecznik prasowy AWL. Ppłk Marcin Bielewicz: – Studenci wracają zmotywowani do dalszej pracy, z przekonaniem, że taka międzynarodowa współpraca w ich zawodowej przyszłości
będzie powszechna.
Poznawania siebie i zdolności wykonywania rozkazów kadeci uczyli się także podczas zajęć w Ośrodku Jazdy Konnej w Rakowie. Mieli za zadanie poprowadzić konia na linie z jednego punktu do drugiego. Dla niektórych zadanie okazało się niełatwe. Brak skupienia i zdecydowania oznaczał porażkę.
Sierż. pchor. Maria Słomka z AWL, która sprostała zadaniu, tłumaczy, że najbardziej zapadnie jej w pamięci ćwiczenie polegające na pokonaniu toru przeszkód z drugą osobą, z którą była związana liną. – Tor to dla nas codzienność, pokonujemy go łatwo, ale teraz musieliśmy ściśle współpracować – opowiada Maria. – Nie jest łatwo wspiąć się na ściankę czy przejść przez drążki, gdy kostki masz związane z innym kadetem.
Maria Słomka jest studentką IV roku i jedną z wielu dziewczyn studiujących na AWL. – Przekonałam się, że oficer musi potrafić pociągnąć za sobą ludzi, być asertywny i kreatywny – wymienia Maria.
Według ppłk. Marcina Bielewicza nowoczesne dowodzenie w armii to era liderów. A to zmiana podejścia w polskim wojsku. Choć nadal obowiązują procedury, od dowódcy oczekuje się inicjatywy przy wykonaniu przez jego podwładnych powierzonego zadania, a nie mechanicznego podporządkowania się rozkazom. Podczas rozwiązywania problemów dowódca musi balansować między podporządkowaniem się przełożonemu a własną inicjatywą. Tego właśnie uczyli się uczestnicy Międzynarodowej Akademii Przywództwa Wojskowego, bo to przecież oni będą tworzyć nowoczesną kadrę swoich jednostek.

Projekt „International Military Leadership Academy” (IMLA) zrealizowała wrocławska Akademia Wojsk Lądowych im. gen. Tadeusza Kościuszki (AWL). Jej partnerami byli Grecka Akademia Wojskowa (Hellenic Army Academy) oraz Portugalska Akademia Wojskowa (Portuguese Military Academy).