Odkrywają świat z Erasmusem+


– To, że jesteśmy położeni daleko na Wschodzie Polski, nie przeszkadza nam być europejską szkołą – mówi z dumą Alicja Dorosz, dyrektorka szkoły podstawowej w Rejowcu Fabrycznym na Chełmszczyźnie. Przez 17 lat w ramach programów międzynarodowych i wymian młodzieży z tej niewielkiej, liczącej ok. 300 uczniów szkoły w pięciotysięcznym miasteczku, za granicę wyjechało ponad 200 uczniów.

– Zaczęło się w 2003 r. od wymiany młodzieży z Polski i Niemiec. Rok później realizowaliśmy projekt z programu Comenius „Eko-bracia”, który miał rozbudzić świadomość ekologiczną i wzrost poczucia odpowiedzialności za środowisko naturalne. Potem uczniowie i nauczyciele tak się „rozsmakowali” we współpracy ze szkołami z całej Europy, że wciąż realizujemy nowe projekty – dodaje Alicja Dorosz.

Różnorodność projektów
Dzięki projektowi Comenius „Międzykulturowe podróże po połączonych szlakach Europy” uczniowie odwiedzili siedem europejskich krajów. – To było otwieranie nowych horyzontów, lekcja poczucia przynależności do Europy i tolerancji – wspomina szkolny koordynator projektu, nauczyciel języka angielskiego i niemieckiego Marek Krzywicki. Z kolei projekt „Europa jako tęcza kultur” był dla uczniów i nauczycieli nie tylko okazją do wizyty w Hiszpanii, Belgii, Turcji, Włoch i Grecji, ale przede wszystkim do poznania problemów uchodźców i migrantów we współczesnej Europie. – Podróże te były dla nich wielkim przeżyciem i wspaniałą przygodą – podkreśla koordynatorka Maria Stachnik.

– Uczymy się nawzajem od siebie i potrafimy zaskakiwać – dodaje Beata Parada, koordynatorka projektu „Tysiące powodów do komunikacji” – Podczas wizyty w danym kraju wyzwaniem dla gospodarza jest przygotowanie apelu na powitanie i prezentacja krajów partnerskich. Udało się nam zaskoczyć naszych gości, ponieważ usłyszeli oni melodie ze swoich krajów przygotowane przez nasz chór i zespół muzyczny – wspomina nauczycielka. Z kolei projekt „Możemy to zrobić razem” polegał na zorganizowanej pomocy rówieśniczej uczniom zagrożonym przedwczesnym zakończeniem edukacji.

Obecnie szkoła koncentruje się na dbaniu o naturę. Projekt „To bee or not to bee” poświęcony jest ochronie pszczół i będzie realizowany we współpracy z lokalną społecznością. Projekt z Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój „Północ – Południe” ma podnosić kompetencje uczniów w znajomości nauk przyrodniczych, w połączeniu z humanistycznymi. Zajęcia odbyły się np. w lasach podbiegunowych w Finlandii i w Roztoczańskim Parku Narodowym, a na wiosnę 2020 r. uczniowie chcą odwiedzić Muzeum Narodowe w Krakowie i udać się do Hiszpanii, aby zwiedzać ją śladami Antonio Gaudiego i Salvadora Dali.

Językowe korzyści
– W czasie takich wyjazdów uczniowie porozumiewają się w obcych językach, przede wszystkim po angielsku. Po powrocie od razu widać znacznie większą swobodę w mówieniu. A jak uda się przełamać tę barierę, to potem idzie „z górki” – dodaje Marek Krzywicki. Jedną z uczestniczek wymiany międzynarodowej była Aleksandra Kamińska. Uczennica klasy VIII za granicą była po raz pierwszy. – Warto jest pojechać do innego kraju. Tylko tak można zobaczyć, jak żyją mieszkańcy, wzbogacić swój język, bo przecież praktycznie cały czas trzeba używać obcego języka – wspomina swój pobyt w Finlandii. Dla Agnieszki Wiewióry, również uczennicy klasy VIII, największą wartością jest to, że może teraz swobodnie używać języka angielskiego.

– Znajomość języków obcych to dziś kompetencje kluczowe – podkreśla Alicja Dorosz. – Mieszkańcy takich miejscowości jak Rejowiec Fabryczny nie mają na co dzień kontaktu z obcokrajowcami. Kontakt z zagranicą ma często związek z migracją zarobkową, a ta nie daje takich możliwości. Trzeba też pamiętać, że Chełmszczyzna to region dość ubogi, a wielu rodziców nie byłoby stać na zagraniczne wyjazdy dla dzieci lub dokształcanie językowe – dodaje dyrektorka szkoły.

– Będąc w Finlandii poznawałam w naturalny sposób nowy dla mnie świat i przekonałam się, że znajomość języka obcego jest rzeczywiście przydatna. Wcześniej nie lubiłam angielskiego – wspomina Patrycja Kamińska. Uczestnicy wymiany międzynarodowej poznają język, ale także kulturę i codzienne życie mieszkańców krajów, w których goszczą, w tym ich zwyczaje kulinarne. Dla Nikoli Wnętrzak, uczennicy klasy VIII, która w październiku była w Finlandii, zaskoczeń było wiele. – Mieli tam zupełnie inne jedzenie. U nas są pierogi czy gołąbki, a tam ryż często jedli z dżemem i mięsem, a niemal do wszystkich posiłków pili mleko – wspomina z uśmiechem Nikola.

Szkoła bez granic
– Rozpędzamy się – cieszy się koordynator Marek Krzywicki. W 2019 roku szkołą rozpoczęła projekt skierowany do nauczycieli. Przez dwa lata 25 proc. nauczycieli szkoły w Rejowcu Fabrycznym weźmie udział w zajęciach językowych, zakończonych tygodniowym wyjazdem na kurs językowy na Malcie. Na zakończenie każdy z nich przygotuje przynajmniej jeden projekt z programu eTwinning.

Szkoła jest też dumna z innego sukcesu, który jest pochodną międzynarodowych kontaktów Agnieszki Gepner. Nauczycielka geografii włączyła się w Environment Online (ENO). To globalna sieć szkół i społeczności zajmujących się zrównoważonym rozwojem. Ponad 10 tys. szkół ze 150 krajów podejmuje konkretne działania na rzecz środowiska, np. zasadzenie 30 milionów drzew. Działania ENO są kierowane i zgodne z celami ONZ. – W listopadzie 2019 r. uczniowie klasy VII posadzili trzy modrzewie i dwie lipy, a list do Ziemi pisali ich młodsi koledzy. Teksty z całego świata zostały opublikowane na stronie organizatorów, potem dowiedzieliśmy się, że wśród najciekawszych jest ten autorstwa Patryka Lewczuka z klasy IV. Niebawem zostanie on odczytany podczas koncertu w Finlandii, następnie na forum ONZ, która patronuje akcji – opowiada Agnieszka Gepner.

– Udział w projektach realizowanych w ramach programu Erasmus+ to dla naszej szkoły także korzyści materialne, ponieważ pozyskujemy środki z zewnątrz – podkreśla Alicja Dorosz. Z trzech ostatnich projektów szkoła uzyskała ponad 320 tys. złotych. Większość zostanie przeznaczona na wyjazdy uczniów i opiekunów. Szkołę udało się już doposażyć w tablicę interaktywną, laptopy, rzutniki, nowoczesne pomoce naukowe i routery, zamieniając kilka pracowni lekcyjnych w centra multimedialne. W czasie współpracy między szkołami wykorzystywane były media społecznościowe, czaty internetowe, listy mailingowe, programy multimedialne, e-learning. – Nie mamy kompleksów i śmiem twierdzić, że tu we wschodniej części Polski wśród szkół z małych miejscowości nie mamy sobie równych – podsumowuje Alicja Dorosz.