Polskie treningi przed WorldSkills


Dyskutują, dzielą się sposobami na stres, ćwiczą, jak prezentować się sędziom i publiczności. Tak nasi zawodnicy przygotowują się do konkursu umiejętności zawodowych w Kazaniu. W sierpniu zjedzie tam cały świat

 

Narysujcie mapę świata – namawia prowadząca i rozdaje białe kartki. Papier powoli zapełnia się konturami. Ktoś zapomniał o Australii, ktoś skupił się na Ameryce. Większość Europę rysuje w centrum. – A przecież perspektywa może być zupełnie inna. Chińczycy Azję i Pacyfik umieszczają w centrum mapy. Australijczycy rysują wszystko górą do dołu. To, jak patrzymy na świat, w dużej mierze zależy od kultury, w której żyjemy – podkreśla prowadząca.

I rozpoczyna przygotowania do konkursu WorldSkills, który w sierpniu odbędzie się w rosyjskim Kazaniu. Wrażliwość na inne kultury będzie potrzebna, bo przyjedzie tam ponad tysiąc zawodników z 80 krajów. Młodzi ludzie zmierzą się m.in. w takich konkurencjach jak: gotowanie, fryzjerstwo, spawanie, mechatronika czy projektowanie ubioru. W sumie jest ich aż 56. Liczą się technika, czas, ale i kreatywność. Jest o co walczyć, bo udział w tak prestiżowym konkursie, którego tradycje sięgają lat 50. XX w., to wyróżnienie i przepustka do międzynarodowej kariery. – Ale i ciężka praca – dopowiadają Mateusz Dąbrowski i Przemysław Krasnodębski, którzy w Kazaniu będą reprezentować Polskę w mechatronice. – Nie wystarczy to, czego uczymy się w szkole. Konkurs wymaga dodatkowych przygotowań, ale te umiejętności na pewno przydadzą się nam w życiu zawodowym – ocenia Mateusz. Ich trener, Marek Szymkiewicz, wyjaśnia, że mechatronika łączy mechanikę z elektroniką i jest wykorzystywana wszędzie tam, gdzie coś po prostu działa, rusza się. – Winda, brama automatyczna, klimatyzacja – wymienia. – W Kazaniu Mateusz i Przemek będą musieli zaprojektować i złożyć linię produkcyjną.

Zawodnicy zmierzą się też z innymi zadaniami. Na spotkanie polskiej drużyny w warszawskim Wawrze przyjechało dziewięcioro młodych Polaków, którzy będą reprezentować nasz kraj w siedmiu konkurencjach. Przed występem w Kazaniu trenują wspólnie niczym kadra narodowa. Wymieniają się sposobami na stres, ćwiczą, jak dobrze się zaprezentować i utrzymać skupienie przez cały dzień, dyskutują, co zrobić, by zachwycić swoją pracą sędziów. – Nie chodzi tylko o zwycięstwo. Chodzi o to, by się sprawdzić i wynieść z tego jak najwięcej – mówi Maciej Pisarek, reprezentant Polski w gotowaniu. Podobnie jak Mateusz i Przemek oraz florystka Sylwia Leszczyńska są już weteranami skillsów. Reprezentowali Polskę w ubiegłym roku w Budapeszcie w europejskiej edycji konkursu, czyli EuroSkills. – W Kazaniu skala będzie dużo większa, a razem z nią większe stres i konkurencja. Trzeba się mocno skupić i być pewnym siebie, by nie ulec tej presji – zauważa Sylwia.

Florystka, oprócz treningu w Warszawie, ćwiczyła też podczas trzydniowego fińskiego konkursu umiejętności zawodowych Taitaja 2019. To odbywające się raz w roku zawody, na które, poza narodowymi drużynami, organizatorzy zapraszają zagranicznych uczestników. Choć nie są brani pod uwagę w końcowej klasyfikacji, mają możliwość dostania kompleksowej oceny swojej pracy i wykorzystania tej wiedzy w przyszłości.

Konkurs WorldSkills w Kazaniu rozpocznie się już 22 sierpnia i potrwa pięć dni.