Poza horyzont


Wzrok Erasmusa sięga poza Europę. Studenci i pracownicy coraz częściej wyjeżdżają do krajów Dalekiego Wschodu. Pobyt na uczelni w Bhutanie, Tadżykistanie czy Tajwanie wymaga jednak żyłki odkrywcy

– Do wyjazdu przygotowywałem się od roku, tysiące wysłanych maili i procedur, ale było warto – mówi dr Szymon Żyliński z Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie (UWM), który prowadził zajęcia dla 30-osobowej grupy studentów w Royal Thimphu College (RTC) w Bhutanie. To niewielki uniwersytet, ale w swoim kraju wysoko notowany. Studiuje na nim ponad 1000 osób. Szymon Żyliński pisze rozprawę habilitacyjną poświęconą mediom w Bhutanie, dlatego ten wyjazd był mu niezbędny. Relację z niego umieścił na autorskim vlogu, na którym znajdziemy też rozmaite ciekawostki z Bhutanu i innych krajów Dalekiego Wschodu (https://www.youtube.com/c/SzymonZylinski).

Na samym wyjeździe się jednak nie skończyło. Dzięki staraniom naukowca na Uniwersytet Warmińsko-Mazurski przyjechały dwie panie profesor z RTC, a w planach są kolejne wymiany. – To fantastycznie, bo w nauce przede wszystkim chodzi o dialog i rozmowę – dodaje Żyliński.

KA107

Nie, to nie kryptonim łodzi podwodnej. W unijnym słowniku wyjazdy edukacyjne do krajów partnerskich (spoza Unii Europejskiej) określane są właśnie skrótem KA107 (K – Key, A – Action). Perspektywa studiowania w krajach pozaeuropejskich (Higher education student and staff mobility between Programme and Partner Countries) pojawiła się w 2015 roku. Projekt umożliwia podjęcie współpracy m.in. z państwami Bałkanów Zachodnich, Azji Centralnej, Azji Południowo-Wschodniej, Ameryki Łacińskiej oraz z wybranymi państwami Bliskiego Wschodu.

W projekcie KA107 można uzyskać dofinansowanie na prowadzenie wymiany – studentów i pracowników – z uczelniami z ponad 150 państw partnerskich. – W roku akademickim 2018/2019 w ramach umów podpisanych z uczelniami partnerskimi z tej opcji skorzystało 138 naszych pracowników i studentów. Obecnie współpracujemy z 37 uniwersytetami partnerskimi z 23 krajów– informuje dr inż. Izabela Zawiska z Działu Współpracy Międzynarodowej Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Współpraca z krajami partnerskimi działa prężnie także na Uniwersytecie Warszawskim (UW). W 2018 roku UW otrzymał 217 475 euro na wymianę 84 studentów i pracowników z uczelniami z Bośni i Hercegowiny, Chin, Czarnogóry, Gruzji, Iraku, Iranu, Indonezji, Izraela, Japonii, Jordanii, Kanady, Korei Południowej, Palestyny, Rosji, Serbii, RPA, Tajwanu, Ukrainy i USA.

Egzotyka przyciąga

Dr Karol Wojtowicz z Wydziału Nauk Ekonomicznych Instytutu Ekonomii i Finansów UWM w Olsztynie pojechał do Duszanbe, na Tadżycki Państwowy Uniwersytet Handlu. – Udało mi się bliżej poznać tutejszych ludzi, ich sposób myślenia, kulturę. Wyjazd przełożył się także na zacieśnienie współpracy między tadżycką a rodzimą uczelnią – mówi dr Wojtowicz. – Obecnie wspólnie organizujemy coroczne konferencje online, cyklicznie publikujemy artykuły naukowe, a doktorantka tadżyckiej uczelni obroniła pracę doktorską na SGH w Warszawie – wymienia Wojtowicz. W ramach projektu KA107 złożonego w roku 2019 Uniwersytet Warmińsko-Mazurski otrzymał fundusze na wymianę studentów i pracowników z uczelniami z Ukrainy, Białorusi, Bhutanu, Rosji i Indii.

Czy, przygotowując się do wyjazdu na uczelnię spoza Europy, trzeba przejść specjalne procedury? Niekoniecznie. Formalności są zbliżone do tych niezbędnych podczas starania się o standardowe stypendium Erasmusa. Podstawą jest umowa partnerska między uczelniami lub – w przypadku studentów – między wydziałami. Do tego dochodzą oczywiście różnego rodzaju formularze, ale gdy już przejdzie się przez nudny etap „papierkowy”, egzotyczne marzenie staje się w zasięgu ręki.

Dla odkrywców

– Wyjazdy do krajów pozaeuropejskich są popularne. Do naszych konkursów na partnerstwa w ramach programu KA 107 zgłasza się coraz więcej zarówno studentów, jak i pracowników. Uniwersytet Jagielloński, by wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom, wnioskuje o nowe możliwości współpracy z krajami spoza EU – mówi Izabela Zawiska.

Co przyciąga przyszłych stypendystów do obrania dalekowschodnich kierunków? – Wydaje mi się, że ciekawa oferta uczelni partnerskich spoza Europy. Dotychczas tego typu wyjazdy odbywały się jedynie na podstawie porozumień bilateralnych, które choć zwalniały studentów z opłat czesnego, nie gwarantowały stypendiów na pobyt. Obecnie program daje większe możliwości, w tym finansowe. Ponadto według mnie takie wyjazdy nadal cieszą się opinią prestiżowych – dodaje.

Wyjazd na uczelnie do odległych, również kulturowo, krajów to interesująca propozycja dla wszystkich, którzy mają żyłkę podróżnika, ciekawość świata, chęć zdobywania doświadczeń i poznawania tego, co inne.

Na zdjęciu: Szymon Żyliński, archiwum prywatne