Przewodnik po nowym Erasmusie


Do 29 października można się starać o akredytację w programie Erasmus na lata 2020–2027, która ułatwi ubieganie się o dofinansowanie. Ważnych zmian w programie będzie jednak więcej

O akredytacje mogą się ubiegać nie tylko organizacje, które regularnie korzystały z programu, ale też debiutanci. Najważniejszym elementem wniosku jest opis planu działań na kolejne lata. – Trzeba nakreślić wizję swoich działań w programie, zarys projektów. Ta długofalowa strategia realizacji wyjazdów zagranicznych nie oznacza, że nie będzie można jej zmieniać w trakcie trwania programu – mówi Alicja Pietrzak, dyrektorka Biura Edukacji Szkolnej, Młodzieży i Europejskiego Korpusu Solidarności w Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji, Narodowej Agencji Programu Erasmus+.

Pozostałe sekcje wniosku o przyznanie akredytacji są zbliżone do wniosku o realizację projektów, który dobrze już znają beneficjenci programu. Należy więc opisać swoją organizację, jej dotychczasowe osiągnięcia, przedstawić plan realizacji pomysłów, ich monitoring, ewaluację, formy upowszechniania. – Można pomyśleć, że to rozwiązanie dla bardzo doświadczonych wnioskodawców, ale tak nie jest. W akredytacji liczą się potencjał i wizja – dodaje Alicja Pietrzak.

Akredytacja będzie działać jak bilet wstępu do programu Erasmus – dzięki niej projekty w kolejnych latach będzie można realizować niejako z automatu.

– Akredytacja potwierdzi zdolność instytucji do realizacji projektów i umożliwi regularne dofinansowanie zagranicznych działań mobilnościowych – mówi Alicja Pietrzak. – Dla organizacji, które nie mają długofalowych planów związanych z realizacją wyjazdów zagranicznych, przewidziano odrębną ścieżkę i osobny budżet. Wniosek na projekt bez akredytacji będzie można jednak złożyć tylko dwa razy w ciągu siedmioletniej perspektywy – zaznacza Pietrzak.

Szybka ścieżka

Akredytacje wprowadzane są w sektorach: Edukacja dorosłych, Kształcenie i szkolenia zawodowe oraz Edukacja szkolna. W sektorze Szkolnictwo wyższe podobne rozwiązanie funkcjonuje już od lat – i w nowej perspektywie programu pozostanie bez zmian. – Każda instytucja szkolnictwa wyższego, która zamierza realizować projekty mobilności (z krajami programu lub krajami partnerskimi), musi posiadać Kartę Erasmusa dla szkolnictwa wyższego (Erasmus Charter for Higher Education, ECHE), o którą wnioskuje się do Agencji Wykonawczej w Brukseli. Pierwszy konkurs o uzyskanie Karty już za nami – najprawdopodobniej w październiku 2020 roku uczelnie w krajach programu dowiedzą się, czy uzyskają uprawnienia na lata 2021–2027. Te, które nie zdążyły złożyć wniosku w roku 2020 lub którym się nie powiedzie, będą mogły wnioskować w roku 2021.

Posiadanie ECHE będzie także wymagane do koordynowania projektów w ramach Akcji 2. (KA2) w tym sektorze. Trwają jeszcze dyskusje, czy Karta będzie konieczna do udziału instytucji szkolnictwa wyższego w projektach KA2 składanych w ramach innych sektorów – mówi Beata Skibińska, dyrektorka Biura Szkolnictwa Wyższego FRSE.

Dokąd z wnioskiem?

Co jeszcze zmieni się w nowym Erasmusie? Wiadomo już, że projekty w Akcji 3. sektora Młodzież, dotyczące wsparcia w reformowaniu polityk, będą administrowane na poziomie centralnym, a więc przez Komisję Europejską, a nie Narodową Agencję. Na poziomie krajowym znajdą się za to projekty dotyczące sportu. – To oferta skierowana do osób kreatywnych w obszarze sportu, które chcą wyjeżdżać np. na szkolenia. Dotąd takimi inicjatywami zajmowała się Agencja Wykonawcza w Brukseli. Zmiana sprawi, że oferta będzie bardziej dostępna. Łatwiej przecież skontaktować się z Narodową Agencją w swoim kraju, niż pisać duże projekty w partnerstwie z innymi krajami i aplikować do Brukseli – ocenia Alicja Pietrzak.

Ryczałt i finansowanie

W nowej perspektywie uda się zrealizować więcej projektów, bo pula dostępnych pieniędzy znacząco się zwiększy. – Od przyszłego roku budżet Erasmusa pozwoli również na finansowanie wyjazdów uczniów na turnieje i konkursy umiejętności zawodowych, m.in. popularne WorldSkills czy EuroSkills – mówi Izabela Laskowska, dyrektorka Biura Kształcenia Zawodowego FRSE.

W nowej edycji Erasmusa ułatwione zostanie również rozliczanie projektów, które opierać się będzie o stawki ryczałtowe. – W tym systemie beneficjenci nie muszą zdawać dokładnego sprawozdania z poniesionych kosztów, tylko udowodnić, że działania projektowe się odbyły.

Rozliczenia na podstawie kosztów rzeczywistych prawdopodobnie będą dotyczyć jedynie wydatków nadzwyczajnych, np. związanych z osobami z mniejszymi szansami czy specjalnymi potrzebami. Poza tym faktury i rachunki nie będą potrzebne do złożenia raportu końcowego – podkreśla Alicja Pietrzak. – Ryczałty dają większą elastyczność w zarządzaniu finansami projektu – ocenia Izabela Laskowska. – Kategorie, takie jak koszty podróży, wsparcie językowe czy wsparcie indywidualne, powinny być wystarczające na pokrycie wydatków – dodaje.

Szczegóły na temat nowej perspektywy znajdą się w Przewodniku po programie, który przygotowuje KE. – Jako Narodowa Agencja współtworzymy ten przewodnik, opiniujemy go, przekazujemy nasze sugestie, aby dokument był jak najbardziej zrozumiały dla nowych instytucji, a nowy program przyjazny w swojej formule. Założenie KE jest takie, by w kolejnych latach program był jak najbardziej dostępny dla osób z mniejszymi szansami – zapowiada Izabela Laskowska.