Science Marathon online


Anglojęzyczny maraton naukowy zdalnie? Jak najbardziej! Taki „wyścig mądrych głów” odbył się w Zespole Szkół Ogólnokształcących numer 1 w Raciborzu (woj. śląskie) jako jedna z inicjatyw realizowanych w ramach programu Erasmus+. Do internetowych zmagań przystąpiło czterdziestu uczniów.

Rywalizacja przebiegała z wykorzystaniem programu Google Classroom, którego młodzież używała w czasie pandemii na co dzień do nauki zdalnej. Jak przystało na maraton, zadań, z którymi musieli zmierzyć się uczestnicy, było bardzo dużo i wymagały szerokiej wiedzy – zarówno z nauk ścisłych, jak i humanistycznych. Licealiści musieli wykazać się znajomością różnych dziedzin: biologii, chemii, ekonomii, fizyki, informatyki, literatury oraz matematyki. Do rozwiązania były 42 zadania w ciągu pięciu godzin.

Do biegu, gotowi, start!

Pierwszy etap maratonu odbył się w maju, a poziom rywalizacji był na tyle wyrównany, że konieczna okazała się dogrywka. Co liczyło się najbardziej? Czas, prawidłowe odpowiedzi i skuteczny plan działania.

Komisja wyłoniła szesnastu finalistów. Pierwsze miejsce zajęły ex aequo Maria Kazimierczak i Dominika Ściepura. Kolejne wyniki osiągnęli: Łukasz Chluba, Michał Rębisz, Anna Kazimierczak, Paulina Otlik, Katarzyna Psota, Magdalena Górecka, Antoni Belik, Aleksandra Poloczek, Jakub Giemza, Aleksandra Koloska, Adam Bętkowski, Łukasz Dłubacz oraz Łukasz Gawron. Stawkę zamknęła Julia Gorgoń z klasy 1 M.

Pytania do maratonu układali sami nauczyciele. Przygotowywali się do tego podczas anglojęzycznego kursu poświęconego technologiom informacyjno-komunikacyjnym na Malcie, w ramach projektu „Lepsza szkoła – lepsza przyszłość. Podniesienie kompetencji i jakości pracy nauczycieli Zespołu Szkół Ogólnokształcących numer 1 w Raciborzu”. Szkoła nie omieszkała oczywiście pochwalić się tym wydarzeniem na swoich profilach w mediach społecznościowych, co przyjęło się z bardzo pozytywnym odbiorem uczniów.

A jak Science Marathon oceli sami jego uczestnicy? Po zakończeniu przyznali, że był to prawdziwy maraton nie tylko z nazwy! Tyle zadań i to z tak różnych przedmiotów to przecież nie lada wysiłek. Co do jednego byli całkowicie zgodni: warto się w tej sposób sprawdzać, a przy okazji przeżyć fajną przygodę i zdobyć cenne doświadczenie.

Autor: Michał Śmierciak