Słuchanie niesłyszących


Migowy jest pierwszym językiem osób niesłyszących. Uczą się go zanim poznają język polski. Mają swoją odrębną kulturę, są bardzo wrażliwi i mają doskonale rozwinięte pozostałe zmysły. Świat osób z problemami słuchu przybliża projekt Wypracowanie materiałów dydaktycznych do szkoleń zawodowych osób głuchych w sektorze HORECA.

Podsumowano go 14 czerwca we wrocławskim hotelu HP Park Plaza. Poza uczestnikami, trwającego trzy lata, projektu na konferencji wystąpili również – jako prelegenci – pracodawcy zatrudniający głuchych. Pokazali, że osoby niesłyszące lub słabosłyszące mogą być dobrymi i cenionymi pracownikami. Choć osoby głuche nie są grupą docelową projektu w dosłownym znaczeniu, to uczestniczyły w opracowaniu jego rezultatów. Jednym z nich są szkolenia zawodowe dla osób z problemami słuchu zainteresowanych pracą w hotelarstwie i gastronomii, czyli w sektorze HORECA (ang. Hotel, Restaurant, Catering/Café). W związku z tym we wrocławskim hotelu nakręcono filmy instruktażowe, które mogą być przydatne również dla pracodawców i nauczycieli zawodu. Ich bohaterem jest Jacek Pacewicz, który opowiada o swoich doświadczeniach na rynku pracy i o tym, że z osobami słyszącymi komunikuje się za pomocą gestów.

O genezie projektu mówiła podczas konferencji Urszula Załuska, wiceprezes firmy Dobre Kadry, koordynatora projektu. Wskazywała na problemy z pracownikami w sektorze HORECA. Rozwiązaniem może być zatrudnianie głuchych. – Pracodawcy boją się jednak trudności w komunikacji – podkreśla Załuska. Projekt ma to zmienić. Służy temu drugi z rezultatów projektu – Głusi w pracy – Vademecum dla pracodawców z sektora HORECA, czyli przewodnika po świecie pracowników z problemami słuchu, który ma na celu przygotować zatrudniających osoby niesłyszące. Taką potrzebę widzą sami głusi. Agnieszka Zając współpracuje z Dobrymi Kadrami jako tłumacz języka migowego. – Muszę reprezentować moje środowisko i pokazać, że głuchy może dużo, może więcej – przekonuje. Jej zdanie podziela Agnieszka Gozdek, menadżerka w restauracji McDonald’s w Zgorzelcu. Uważa, że głuchy może pracować i osiągać sukcesy. Trzeba chcieć i być otwartym na komunikację.

W komunikacji pomiędzy niesłyszącymi i pracodawcami ma pomóc trzeci z rezultatów projektu – słownik tematyczny zawierający słownictwo branżowe, nagrany w językach migowych i werbalnych. Było to dużym wyzwaniem, ponieważ każdy język narodowy ma własny język migowy. Dobre Kadry, oprócz hotelu HP Park Plaza, zaprosiły partnera greckiego i węgierskiego. Uczestniczyli oni w opracowaniu i promocji rezultatów projektu. Christodoulos Akrivos z Grecji uważa, że atutem przedsięwzięcia było połączenie różnych aspektów: społecznych, kulturowych i kulinarnych. Dla Greków było to pierwsze doświadczenie w projektach adresowanych do głuchych. – Zmieniłem moje postrzeganie osób z problemami słuchu i zamierzam włączać się w podobne działania – deklaruje. Wspólnie z Dobrymi Kadrami planuje nowy projekt: głusi jako turyści.

Bernadetta Kiss reprezentuje węgierskiego partnera zajmującego się wspieraniem osób głuchych na rynku pracy. Sama od urodzenia niedosłyszy. Projekt był trudny dla jej organizacji ze względu na słabą znajomość angielskiego na Węgrzech. Było to również pierwsze doświadczenie w partnerskich projektach międzynarodowych. Fundacja otworzyła się na nowych partnerów. Kiss jest bardzo zadowolona ze słownika i z Vademecum. – Podręcznik odgrywa istotną rolę w komunikacji pomiędzy słyszącymi i niesłyszącymi – podkreśla.

– Z każdą osobą niepełnosprawną można się porozumieć – twierdzi Paweł Parus, pełnomocnik marszałka województwa dolnośląskiego ds. osób z niepełnosprawnościami. Sam porusza się na wózku inwalidzkim i wie, jak ważne jest stworzenie przyjaznej przestrzeni dla osób z problemami słuchu. – Warto otworzyć się na takich pracowników na rynku pracy. Marcin Krzyżanowski, wicemarszałek województwa dolnośląskiego dodaje. – Nas, Europejczyków nie stać, aby marnować tkwiący w nas potencjał – podkreśla.