Trochę inaczej, ale równie dobrze


Czekają cię pracowite wakacje? Będziesz nadrabiać zaległości w projektach, przygotowując szkolenia online i uczestnicząc w nich? Oto praktyczny poradnik trenerów Europejskiego Korpusu Solidarności

Środa, 11 marca. Tego dnia mail z Narodowej Agencji Europejskiego Korpusu Solidarności nie mógł przynieść dobrych wieści. Z powodu zagrożenia koronawirusem odwołano szkolenia dla wolontariuszek i wolontariuszy uczestniczących w Projektach Wolontariatu Europejskiego Korpusu Solidarności. Jako zespół trenerski odpowiedzialny za szkolenia dla międzynarodowych uczestników projektów w Polsce bez wahania potwierdziliśmy, że jesteśmy gotowi pracować z wolontariuszami online. Nie chcieliśmy, by pozostali bez wsparcia szkoleniowego Narodowej Agencji, które zawsze otrzymywali, i bez możliwości kontaktu z innymi wolontariuszami. To bardzo motywowało do intensywnych przygotowań.

Komunikacja zdalna jest naszą codziennością. Narzędzia internetowe, takie jak Google Drive, Kahoot, WhatsApp, wykorzystujemy stale, prowadząc szkolenia stacjonarne z grupami. Niektórzy z nas dodatkowo organizowali kursy online i webinary. Ale nikt nie prowadził szkoleń przez internet z wykorzystaniem dynamiki grupy i w oparciu o narzędzia do internetowych konferencji. Stanęliśmy przed pytaniem: jak to robić?

Nasze przygotowania szły w dwóch kierunkach. Pierwszy: poszukiwanie narzędzi internetowych, które zagwarantowałyby jak najefektywniejsze odwzorowanie sprawdzonych metod szkoleniowych. Drugi: zrewidowanie metodologii i dopasowanie jej do pracy z osobami widzącymi się na ekranie.

Wybór platformy komunikacji

Na rynku jest ich kilka. Po testach okazało się, że tylko platforma Zoom ma funkcję dzielenia osób na małe grupy, w których – podobnie jak w sali szkoleniowej – można współpracować i uczyć się od siebie. Dla nas spotkania i interakcje uczestników mają ogromną wartość. Wybraliśmy też narzędzia pomocne w utrzymywaniu energii, zaangażowania i ułatwiające sprawne zabieranie głosu przez wszystkich: Padlet, Mentimeter i Jamboard.

Ćwiczenia dla głowy i ciała

Szkolenia, które prowadzimy, trwają 34 lub 40 godzin. Od samego początku mieliśmy pewność, że nie chcemy tego czasu w całości spędzić przed ekranem, że potrzebne będą zadania indywidualne, które można z powodzeniem realizować w mieszkaniach, wykorzystując papier i długopis lub inne dostępne materiały. Pomocna okazała się publikacja Notes wolontariusza*, zawierająca propozycję zadań do refleksji i planowania. Wypracowanymi efektami wolontariusze dzielili się potem z innymi. Byliśmy też przekonani, że będą potrzebne przerywniki ruchowe: prowadziliśmy je, udostępniając ekran z YouTube, lub – podobnie jak w sali szkoleniowej – wstając z krzeseł i animując
ćwiczenie.

Dynamika sesji online

Sesje online dzieliliśmy na krótsze etapy, po każdym zbierając grupę na nowo. Wzmacniało to dynamikę pracy. Inaczej niż podczas szkolenia stacjonarnego, podawaliśmy też instrukcje i prowadziliśmy podsumowania sesji. Były krótkie, trafiały prosto w punkt i dodatkowo były dostępne w postaci tekstu – by ułatwić koncentrację i dobre zrozumienie. Na bieżąco publikowaliśmy je na czacie, ale ze względu na ilość treści, które mieliśmy do przekazania w ciągu pięciu dni, zdecydowaliśmy się również na użycie pomocniczej platformy: Google Classroom. Ułatwia ona komunikację tekstową, gwarantując porządek i przejrzystość publikowanego materiału oraz jego łatwą dostępność. Jeśli zdarza się, że ktoś z jakiegoś technicznego powodu nie usłyszy wszystkiego od trenerów, może to szybko odnaleźć we wskazanym miejscu na Google Classroom.

Podsumowanie

W ewaluacji online, przeprowadzanej za pomocą Google Forms, padło wiele słów wdzięczności. Uczestnicy docenili naszą pracę – pisali, że nie spodziewali się tak pozytywnego szkolenia. Bali się nudy, tego, że nie poznają ludzi, z którymi w normalnych warunkach pracowaliby w sali szkoleniowej. A tu pozytywne zaskoczenie! Interakcje, ciekawe zadania, komfort pracy w grupie, wsparcie, a nawet wzruszenia. Wiele osób zostawia wciąż włączoną kamerę i mimo zakończenia szkolenia czeka na kolejne połączenie.