Więcej niż słowa


Jedni głoszą idee o łamaniu stereotypów i uprzedzeń. Inni to robią na co dzień. Łączyć ludzi różnych wyznań, kultur, pochodzenia to dla Ewy Kozdraj naturalne wyzwanie. Od ponad 10 lat pomaga tym, którzy znaleźli się w Polsce z powodu wojen lub prześladowań. Teraz jest zaangażowana w projekt More than Words programu Erasmus+

– Właśnie wróciłam z obchodów Święta Wolności i Solidarności w Gdańsku, gdzie nasza organizacja, wraz z ponad setką innych z całej Polski prezentowała swoje działania w Strefie Społecznej. Po raz pierwszy byłam w Europejskim Centrum Solidarności. Zwiedzając wystawę opowiadającą naszą najnowszą historię, poczułam smutek, że tak ogromne są teraz podziały, a przecież pamiętam klimat lat 80. i tej wszechobecnej nadziei na wolność. Gdy jednak wróciłam do Strefy Społecznej, od razu zrozumiałam, że to właśnie my, organizacje społeczne jesteśmy spadkobierczyniami tej pięknej europejskiej i solidarnościowej idei. Niezależnie w jakiej dziedzinie działamy. My naprawdę zmieniamy świat na lepsze.

Szefowa Stowarzyszenia „Dla Ziemi” założyła je z grupą przyjaciół 24 lata temu koło Lubartowa. Porzuciła rodzinną Łódź i razem z mężem zdecydowała się na życie w zgodzie z naturą, w otoczeniu Lasów Kozłowieckich. Taką drogę wybrali też inni ludzie, którzy znaleźli się tam z podobnych powodów. Stworzyli – jak ją nazywają – niezależną, artystyczną nieosadę. Uprawiali ziemię, grali muzykę alternatywną, organizowali warsztaty artystyczne. Z czasem dostrzegli potrzebę zwiększenia szans edukacyjnych dla dzieci na wsi i angażowania się w lokalne działania.

– Dziesięć lat temu, rozglądając się wokół siebie, zobaczyliśmy, że bardzo blisko są ośrodki dla cudzoziemców, w których nie pracują żadne organizacje pozarządowe. Przebywają w nich ludzie, którzy musieli uciekać ze swoich domów przed wojną i prześladowaniami. Uznaliśmy, że nie muszą być na marginesie życia – wspomina Ewa Kozdraj. Stowarzyszenie „Dla Ziemi” organizowało więc kursy zawodowe, zajęcia edukacyjne i artystyczne, kampanie informacyjne i szkolenia dla kadry pedagogicznej. W każde działanie włączani byli uchodźcy. Później pojawiła się współpraca ze Stowarzyszeniem Wspierania Aktywności „Bona Fides”, z którego inicjatywy działały Kluby Kobiet Aktywnych. W różnych miejscowościach organizowane były spotkania kobiet z klubów z uchodźczyniami i migrantkami (m.in. z Czeczenii, Dagestanu, Gruzji, Syrii i Ukrainy).

– Te spotkania pomagały obalić niejeden stereotyp i nawiązać kontakty, które utrzymywane były jeszcze długo po ich zakończeniu – wspomina Magdalena Kawa, jedna ze współpracowniczek Ewy Kozdraj, animatorka zajęć edukacyjnych. – To pozwoliło im wypełnić czas oczekiwania na decyzję pobytową. To oczekiwanie, jak same mówią, jest najgorsze i w tym bardzo im pomaga Ewa – dodaje Magdalena Kawa. W Łukowie, w Ośrodku dla Cudzoziemców powstała pracownia artystyczno-rzemieślnicza. – Stworzyłyśmy markę Craft for Dignity (rzemiosło dla godności) i pierwszy w Polsce sklep internetowy, w którym można kupić przedmioty tworzone przez uchodźczynie i migrantki. Uczą się wykonywania przedmiotów rzemiosła i sztuki, a to pozwala im, choćby w niewielkim stopniu, uniezależnić się i wesprzeć budżet rodziny – opisuje Kozdraj.

– Ewa ciągle coś załatwia. To lokalna bohaterka do zadań specjalnych – mówi Magdalena Kawa. – Jej codzienna praca to nieustanne dzwonienie, odpisywanie na e-maile, włączanie ludzi, którzy chcą pomagać. Potrzeb jest naprawdę dużo. Od porad psychologicznych czy prawnych, po zdobycie łóżek piętrowych i maszyn do szycia. Niedawno udało się nam zorganizować błyskawiczną zbiórkę na okulary dla osoby z bardzo dużą wadą wzroku – opisuje Magdalena Kawa. Zaangażowanie i empatia Ewy Kozdraj zostały dostrzeżone przez Komisję Europejską. Jest jedną z sześciu osób w Polsce, które zostały zaproszone przez Komisję Europejską do kampanii #EUProtects, czyli #UEChronimyWspolnie. To inicjatywa promująca osoby, które na co dzień przyczyniają się do poprawy jakości życia w UE.

Teraz Stowarzyszenie „Dla Ziemi”, w którym działa Ewa Kozdraj, jako jedyna organizacja w Polsce jest partnerem projektu More than Words realizowanego w ramach programu Erasmus+. Trzyletni projekt ma poszerzyć kompetencje edukatorów, pracowników socjalnych, profesjonalistów i aktywistów zaangażowanych we wspieranie migrantów i innych mniejszości. Program szkoleń skupia się na komunikacji niewerbalnej i sięganiu po środki wyrazu, jakie daje teatr, taniec, terapia przez humor czy opowiadanie historii (storytelling). – Wszystko po to, by zachęcić do dzielenia się swoimi historiami ludzi, którzy nie mówią w naszym języku. Najpierw porozumieć się z nimi, a później włączyć w działania społeczne, kulturalne – wyjaśnia Magdalena Kawa. Liderem projektu, który rozpoczął się pod koniec 2017 r., jest brytyjska organizacja Border Crossings. Były spotkania, treningi i warsztaty w Londynie, Berlinie, Potenzie i Budapeszcie.

Udział w projekcie More than Words dla Stowarzyszenia „Dla Ziemi” to uzupełnienie i przedłużenie działań podejmowanych przez oragnizację wobec uchodźców i migrantów – podkreśla Ewa Kozdraj. – Chcemy, by czuli się na Lubelszczyźnie bezpiecznie, ale też by mieszkańcy naszego regionu widzieli w uchodźcach ludzi potrzebujących pomocy, a nie zagrożenie.

Finałem projektu More than Words ma być stworzenie europejskiego modelu szkoleniowego dla organizacji rządowych i pozarządowych. Powstanie kanon dobrych praktyk, platforma szkoleń międzykulturowych online i film dokumentalny. Efekty pracy zostaną upowszechnione, a z opisanych doświadczeń i metod będą mogli korzystać edukatorzy pracujący z migrantami i innymi mniejszościami w krajach UE.