Z podstawówki na… Eurowizję


W projekcie Schoolovision uczniowie głównie… tańczą i śpiewają, a następnie dokumentują swe wyczyny na platformie eTwinning. Wszystko po to, by wygrać konkurs do złudzenia przypominający słynną Eurowizję

Najważniejszym dniem jest głosowanie. W Schoolovision, szkolnym międzynarodowym konkursie piosenki prowadzonym na platformie eTwinning, finał odbył się dzień wcześniej niż w prawdziwej Eurowizji. Emocje były identyczne.

Na dodatek tegoroczne uczniowskie rywalizacje były szczególne. Z kilku powodów.

Jubileuszowy Schoolovision Po pierwsze: Schoolovision świętuje dziesięciolecie. – To chyba najstarszy projekt na platformie eTwinning – stwierdza z uśmiechem Steffen Töppler, nauczyciel z Freie Schule z niemieckiego Kassel, jeden ze współorganizatorów konkursu.

Po drugie: po raz pierwszy głosowanie na piosenki i wykonawców odbyło się nie online, ale w trakcie bezpośrednich łączeń ze szkołami uczestniczącymi w projekcie. To rozgrzało emocje. Jeśli ktoś oglądał majową relację z przebiegu finału Eurowizji 2018 w Lizbonie, będzie wiedział, jak się czuli uczestnicy Schoolovision. W dodatku w projekcie tym nawet nagrody są podobne – nie ma gratyfikacji pieniężnych, zwycięzcy otrzymują statuetki. Z tą z konkursu szkolnego wiąże się optymistyczny wątek. – Od 10 lat funduje ją ta sama osoba, jeden z właścicieli sklepu w Szkocji – opowiada Steffen Töppler. Szkotowi ideę konkursu przedstawił Michael Purves, nauczyciel ze Szkoły Podstawowej w Yester, pomysłodawca Schoolovision. Projekt tak się spodobał, że o fundatora nagrody od lat nie trzeba się martwić.

I wreszcie trzeci powód: po raz pierwszy niektórzy uczestnicy uczniowskiego projektu mogli poznać się osobiście. Wcześniej oglądali się tylko w zgłoszonych do konkursu filmikach, publikowanych na platformie eTwinning. – Nie spodziewałem się, że ten nieco szalony pomysł Steffena, by na jubileusz 10-lecia spotkać się w realu, uda się zrealizować – przyznaje Marek Fularz, nauczyciel Szkoły Podstawowej nr 1 im. Emilii Plater w Bogatyni, współorganizator spotkania, ambasador eTwinning.

Młodym artystom gościny użyczył Międzynarodowy Dom Spotkań Młodzieży Fundacja „Krzyżowa” dla Porozumienia Europejskiego (MDSM). Przyjechało 110 uczniów z opiekunami z Polski, Niemiec, Ukrainy, Słowacji, Rosji, Turcji i Hiszpanii. W Krzyżowej przebywali od 7 do 11 maja.

Piosenka bawi, zbliża i uczy  Nie marnowali czasu. – Tańczyliśmy, śpiewaliśmy, graliśmy w piłkę – wylicza 12-letnia Laura Arribus z Urdaneta School w Loui z Kraju Basków. Jej koleżanka Aitana Hermasilla zdążyła w czasie tych kilku dni zaprzyjaźnić się z uczennicami z Bogatyni. – Zaczęło się od tego, że zaśpiewały nam fragment piosenki, z którą wystartowaliśmy – relacjonuje Ala Zdybel, 11-latka z Bogatyni. W tym roku jej podstawówka zdecydowała się na „Nie, nie, nie” T. Love.

Grupa baskijska zapadła w pamięć uczestnikom spotkania w Krzyżowej także z powodu swojego lokalnego patriotyzmu. Zaraz po przyjeździe młodzi ludzie wywiesili w oknach pokoju flagi Kraju Basków. Pilnowali bardzo, by odróżniać ich od Hiszpanów. Rosa, Aitana oraz ich koleżanki i koledzy do konkursu zgłosili piosenkę „Taniec w deszczu”. – Nie ma nic wspólnego ze słynną „Deszczową piosenką” – tłumaczy z uśmiechem Rosa Mugarza, nauczycielka z Urdaneta School. Choć w uczniowskim teledysku także pojawiają się parasolki, opowiada on o najgorszej zimie w Kraju Basków, gdy deszcz padał przez sześć miesięcy.

Film kręcony był w Bilbao. Można się z niego sporo dowiedzieć o tym mieście. – I o to właśnie chodzi, by piosenki konkursowe związane były z konkretnym krajem, miastem. Pozwalały je poznać i mówiły, co jest ważne dla jego mieszkańców – wyjaśnia Marek Fularz. Zwraca uwagę, że w poprzedniej edycji nie zabrakło występów bardzo symbolicznych: utwór szkoły z Izraela zaśpiewała wspólnie młodzież ze szkół izraelskiej i palestyńskiej, a greccy uczniowie z wyspy Lesbos w swoim teledysku pokazali uchodźców.

Trzech ojców sukcesu Na Dolnym Śląsku młodzież zobaczyła nie tylko Krzyżową. 9 maja część uczestników wzięła też udział w Dniu Europy, który odbywał się w Parku Staromiejskim we Wrocławiu. Wykonali wspólnie hymn Europy oraz hymn Schoolovision „The Sky is The Limit” („Niebo jest granicą”). 11-letni Lars Frohnes z podstawówki z Kassel, tańczący i śpiewający z dużą swobodą i zaangażowaniem, nie ukrywał, że był to dla niego ważny występ. Podobnie jak dla 13-letniego Dimy i 14-letniej Zlatoslawy ze szkoły w Cherkasy na Ukrainie. Ta dwójka ma spore obycie sceniczne – w ukraińskiej placówce działa od kilku lat zespół taneczno-wokalny „Caramel”. Teledyski Ukraińców są zawsze na wysokim poziomie. – Wygraliśmy Schoolovision w 2016 roku – mówi z dumą Olena Naumenko, nauczycielka z gimnazjum nr 31 w Cherkasy.

Grupy ukraińska, polska i niemiecka przyjechały do Krzyżowej dzięki finansowemu wsparciu Organizacji Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży. Uczestnicy z pozostałych pięciu krajów sami zdobyli pieniądze na pobyt na jubileuszowym spotkaniu. – To ważna lekcja dla nauczycieli i uczniów.

Chodzi nie tylko o wspólną zabawę, taniec i śpiew. Uczestnicy otworzyli się na świat, zaciekawili innymi ludźmi, kulturą, obyczajami – tłumaczy Steffen Töppler. – Przekonali się także, jak ważna jest znajomość języka angielskiego – dodaje Marek Fularz.

Obaj panowie wraz z Michaelem Purvesem ze Szkocji mogą być dumni ze swojego projektu. Odebrali już za niego kilka nagród. Schoolovision wygrał Global Junior Challenge, eLearning Awards i eTwinning Awards w 2010 r. W 2012 r. odniósł sukces na Medea Awards. W 2013 r. projekt

otrzymał specjalne wyróżnienie za znakomitą współpracę w latach 2009-2013 na europejskiej konferencji eTwinningu w Lizbonie. Poza tym Schoolovision otrzymało wiele krajowych i międzynarodowych Znaków Jakości eTwinning, a także kilka Krajowych Nagród eTwinning. Organizatorzy nie zamierzają spocząć na laurach. Już myślą o kolejnej edycji.