Nowe umiejętności zamiast wykluczenia


Jak pomóc dorosłym osobom, które mają problem ze zrozumieniem listu z urzędu? Co zrobić, by podnieść ich kompetencje i zwiększyć ich szanse na rynku pracy? W jaki sposób zapobiegać wykluczeniu społecznemu? To podstawowe pytania, na jakie poszukują odpowiedzi eksperci w projekcie „Szansa –nowe możliwości dla dorosłych”.

Realizuje go Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji we współpracy z Instytutem Badań Edukacyjnych.

Eksperci mają wskazać grupy docelowe, do których będzie przeznaczony program. – To trudne zadanie, wytypowaliśmy 12 grup – podkreśla Iwona Krasowicz-Korulczyk, jedna z ekspertek współpracujących z FRSE. – Teraz musimy ocenić, która potrzebuje go najbardziej i wskazać trzy.

Wśród potencjalnych beneficjentów programu są:

  • kobiety wracające na rynek pracy,
  • osoby z terenów wiejskich,
  • seniorzy,
  • osoby z niskim wykształceniem,
  • osoby z niepełnosprawnościami.

Wybór miały ułatwić wizyty studyjne w miejscowościach, które mogą zostać włączone do projektu. Jedną z nich jest Gościeradów. W tej popegeerowskiej gminie wielu mieszkańców nie stać na utrzymanie dzieci w szkołach średnich lub na studiach. – Edukacja często kończyła się tu kiedyś na szkole podstawowej, a w ostatnich latach na gimnazjum – mówi Anna Łuba, kierownik Ośrodka Pomocy Społecznej. – Korzystamy z każdej okazji, by szkolić i podnosić kwalifikacje, organizujemy staże i praktyki, współpracujemy z lokalnymi stowarzyszeniami, stworzyliśmy Dzienny Dom Seniora. Potrzeby są duże. Często docierają do nas osoby, które nie rozumieją prostych zawiadomień z urzędu, czy sądu, w związku z czym wpadają w kłopoty. Pomagamy, ale chodzi przecież o to, by sami potrafili napisać proste podanie czy wniosek.

Takich lub podobnych gmin w Polsce i Europie jest wciąż dużo. Wydawałoby się ,że umiejętność czytania i pisania jest powszechna, a szacuje się jednak, że 20–25 proc. Europejczyków ma z tym problem, także Polacy. Specjaliści mówią o niskich umiejętnościach podstawowych, takich jak: czytanie i rozumienie tekstu, liczenie i rozumowanie matematyczne, umiejętność korzystania z komputera, ale również komunikacja interpersonalna, dostosowanie do zmian, praca w zespole, wyznaczanie realistycznych celów życiowych, radzenie sobie w sytuacji konfliktu, podejmowanie decyzji oraz wykazywanie się inicjatywą. Dlatego też powstał projekt „Szansa – nowe możliwości dla dorosłych”. Skorzysta z niego co najmniej tysiąc Polaków, którzy mają niski poziom umiejętności podstawowych.

Około 70 przeprowadzonych wizyt studyjnych to dopiero pierwszy etap projektu. Drugi rozpocznie się w lipcu. Wtedy zostanie ogłoszony konkurs na opracowanie modeli kształcenia, zostaną wybrani grantobiorcy i rozpoczną się pilotażowe realizacje wybranych modeli. O granty będą mogły ubiegać się m.in. instytucje edukacyjne dla dorosłych, instytucje rynku pracy, organizacje pracodawców, związki zawodowe, izby rzemieślnicze, biblioteki, instytucje kultury czy uniwersytety trzeciego wieku. Trzeci etap to przygotowanie rekomendacji, które zostaną wykorzystane w polityce i strategii polskiego rządu w celu poprawy umiejętności dorosłych Polaków. Z tych założeń będą korzystać instytucje zajmujące się w Polsce edukacją dla dorosłych.

Zaprogramowani na rozwój


Rozmowa z Marcinem Kowalskim, prezesem zarządu firmy doradczo-szkoleniowej Human Partner, uhonorowanej przez Komisję Europejską nagrodą VET Excellence Awards 2018 w kategorii najlepszy program rozwojowy w miejscu pracy

 

Dlaczego inwestycja w rozwój pracowników jest dzisiaj tak ważna?

Inwestycje w kompetencje pracowników są integralnym elementem rozwoju firmy lub organizacji. Właściciele małych i średnich przedsiębiorstw muszą pamiętać, że na tak trudnym rynku przewagę konkurencyjną coraz częściej będzie się zdobywać poprzez inwestycję w wiedzę. Firmy potrzebują skutecznych liderów, aby funkcjonować efektywniej w dynamicznej rzeczywistości. To właśnie wiedza i umiejętności będą tym czynnikiem, który zapewni w największym stopniu rozwój biznesu. Dzisiaj inwestycje w kapitał ludzki muszą odnosić się do rozwijania umiejętności budowania stabilnej przyszłości firmy, przewodzenia zmianom oraz wspierania utalentowanych pracowników.

Jednak inwestowanie w pracowników – poprzez kierowanie ich na programy rozwojowe – jest też konieczne ze względu na aktualną sytuację na rynku pracy oraz trudności w znalezieniu wykwalifikowanych pracowników.

Dokładnie tak. Im trudniejsza sytuacja na rynku pracy, tym większa jest skłonność pracodawców do podnoszenia lub uzupełniania kwalifikacji zawodowych swoich pracowników. Tym bardziej że – jak wynika z „Badania niedoboru talentów 2018” ManpowerGroup – 52 proc. pracodawców wskazuje brak dostępnych kandydatów do pracy jako podstawową trudność w obsadzaniu stanowisk. Rośnie więc rola wewnętrznych programów rozwojowych, które mogą w naturalny sposób wspierać awans zawodowy wewnątrz organizacji czy ścieżkę kariery.

Na co zwrócić uwagę i o czym należy pamiętać, przygotowując program rozwojowy? 

Przede wszystkim należy pamiętać o właściwej diagnozie potrzeb rozwojowych pracowników i ich przełożonych. Tak naprawdę dobrze wykonana diagnoza będzie miała duży wpływ na realizację późniejszego programu rozwojowego. Kolejną kwestią jest wybór dostawców – firmy szkoleniowej lub trenerów. Warto sprawdzić referencje, doświadczenie. Wybierając dostawcę, nie powinniśmy kierować się wyłącznie ceną.

Bardzo ważna jest też w tym procesie rola trenera?

Oczywiście. Trener bierze udział we wszystkich etapach programu rozwojowego. Przy pierwszym kontakcie z potencjalnym klientem, kiedy prezentowane są jego wykształcenie i wymagane doświadczenie – szanse na zatrudnienie firmy szkoleniowo-doradczej znacznie się zwiększają. Trener musi także rozumieć, że na sukces szkolenia lub całego programu rozwojowego składa się zarówno jego atrakcyjność merytoryczna, jak i forma (sposób prowadzenia, angażujące zadania, dobry kontakt czy poczucie humoru).

Jakie korzyści z programów rozwojowych mogą odnieść przedsiębiorcy?

Tego typu programy można wykorzystać do tworzenia w organizacji rozwiązań typu employee experience, czyli budowania pozytywnych doświadczeń pracowników. Wiemy, że obecnie głównym wyzwaniem na rynku pracy – oprócz rekrutacji – jest utrzymanie pracowników. Pracodawcy muszą pamiętać, że wzrost wynagrodzeń lub premii to za mało. Tym bardziej że niektóre grupy pracowników, np. milenialsi, jak pokazują liczne badania, większą wagę przywiązują do możliwości rozwoju, udziału w ciekawych projektach, dobrej atmosfery w pracy niż tylko do wysokości wynagrodzeń.

Więcej informacji w nagraniu webinarium (kliknij)

Prowadzisz projekt? Przygotuj się na zmiany


Latem i jesienią rozpoczną się nowe projekty z konkursu 2019 r. Na co zwrócić uwagę, żeby z sukcesem zrealizować projekt? Oto nasz poradnik

Realizacja projektu zawsze wiąże się ze zmianą w organizacji. I nie chodzi jedynie o wpływ współpracy na szkolenie kadry czy nadanie działalności wymiaru międzynarodowego. Należy liczyć się również z nieplanowanymi zmianami, które będą mniej lub bardziej korzystne. Co się może zdarzyć i jak temu sprostać? Na co zwrócić uwagę, żeby unikać problemów, a jeśli się jednak pojawią – mimo wszystko dobrze wywiązać się z zadań?

  1. Pamiętaj o celach projektu

Sprawa niby oczywista, ale czasami  – gdy trzeba skupić się na planowaniu spotkań czy organizowaniu wyjazdów – cel przedsięwzięcia schodzi na dalszy plan. Należy pamiętać, dlaczego realizujemy projekt i dla kogo, trzeba też stale myśleć o korzyściach nie tylko dla pracowników, którzy są głównymi uczestnikami przedsięwzięcia, lecz także dla dorosłych odbiorców działań.

Warto także co pewien czas sięgnąć do spisanych założeń projektu i zasad danej akcji programu Erasmus+, żeby nie zboczyć z właściwego kursu. Pomocne mogą być również uwagi eksperta oceniającego wniosek, które Narodowa Agencja przesyła każdemu wnioskodawcy.

  1. Uwzględnij czynnik ludzki

Częstym powodem zmian w projektach są nieprzewidziane zmiany kadrowe czy zdarzenia losowe. Przynajmniej w części przypadków można zaplanować działania zaradcze – i warto to zrobić. Na przykład na wypadek rezygnacji pracowników z wyjazdu zagranicznego dobrze jest przewidzieć listę rezerwową uczestników.

Zdarzają się również okoliczności, które zmuszają do wcześniejszego powrotu z mobilności (poważna choroba uczestnika czy śmierć w rodzinie). Nie oznacza to wcale, że projekt jest skazany na porażkę. Tego typu sytuacje są traktowane jako wystąpienie „siły wyższej”. W uzasadnionych przypadkach Narodowa Agencja może uznać koszty przerwanego wyjazdu. Jeśli w projekcie zostaną jakieś niewykorzystane środki – można je przeznaczyć na organizację dodatkowego wyjazdu innej osoby.

  1. Problem przekuj na szansę

„Organizator odwołał kurs. Co mamy robić?” – to pytanie bardzo często pada z ust realizatorów projektów w Akcji 1. W takiej sytuacji Narodowa Agencja zachęca do poszukania podobnego szkolenia, które pozwoli na osiągnięcie celów projektu. Druga możliwość to wysłanie większej liczby osób na inną mobilność zaplanowaną w projekcie.

Zdarzają się również inne sytuacje. Uczestniczka jednego z projektów po trzech dniach pobytu w Wielkiej Brytanii zadzwoniła z pytaniem, czy może zmienić szkolenie na inne, organizowane przez tę samą instytucję. Po bliższym zapoznaniu się z sytuacją Narodowa Agencja wyraziła zgodę. Okazało się bowiem, że propozycja padła ze strony samych organizatorów. W trakcie sesji zapoznawczej dowiedzieli się oni, czym dokładnie w pracy zajmuje się uczestniczka.

Sama zainteresowana, Natalia Soszyńska z British School Wawer, wspomina: – Jestem nie tylko lektorką angielskiego, lecz także metodykiem i właścicielką szkoły językowej. Potrzebuję umiejętności zarządzania grupą słuchaczy, sprawnego delegowania zadań, znajdowania rozwiązań w sytuacjach, gdy lektorzy czują się niepewnie, nauczając osoby dorosłe. Słuchacze są zazwyczaj dużo starsi od nas, lektorów, i niestety zdarza im się podważać nasze kompetencje. Kiedy więc organizatorzy zaproponowali mi zamiast kursu metodycznego szkolenie z zakresu umiejętności przywódczych, postawiłam na zmianę i uważam, że podjęłam właściwą decyzję. Kurs spełnił moje oczekiwania. Zaspokoił potrzeby, które pojawiły się w trakcie projektu. Wróciłam z Anglii z gotowymi rozwiązaniami i dzięki temu mogę pomóc swoim lektorom i dodawać im pewności siebie – dodaje Soszyńska.

  1. Postaw na komunikację

I nie chodzi tylko o właściwe przygotowanie językowe uczestników projektu, możliwe dzięki dofinansowaniu. Skuteczna komunikacja we własnej organizacji, z instytucjami przyjmującymi na szkolenia czy ze współrealizatorami projektu partnerskiego jest bardzo ważna, ponieważ wpływa nie tylko na przebieg współpracy, lecz także na jakość rezultatów. Zasady komunikacji, spisywanie najważniejszych ustaleń, jasny podział obowiązków – to kwestie, o których warto zdecydować na samym początku.

W Akcji 2. dobrym zwyczajem wśród beneficjentów jest podpisywanie umów między partnerami, określających m.in. terminy wypłat poszczególnych rat dofinansowania oraz zasady rozliczania się z przydzielonych zadań. Program nie narzuca takiego obowiązku, ale część organizacji opiera się na wzorze umowy między Narodową Agencją a beneficjentem.

  1. Uważaj na słabe punkty

Zazwyczaj elementem traktowanym najbardziej po macoszemu w projektach jest ewaluacja. Często postrzegana jest jako uciążliwy przymus. A szkoda, bo dobrze przemyślana ewaluacja pomaga realizatorom projektu ocenić, na ile podejmowane działania prowadzą do zamierzonego celu. To, co będziemy badać, powinno zależeć przede wszystkim od tego, co jest istotą projektu. „Po co badać?”, „Jak wykorzystać wyniki ewaluacji?” – to ważne pytania, które należy sobie postawić.

Kolejną ważną kwestią jest odpowiednie zadbanie o wpływ projektu. W Akcji 1. pułapką jest skupianie się jedynie na korzyściach dla uczestników przedsięwzięcia i zapominanie o tzw. dorosłych słuchaczach. Z kolei w Akcji 2. trzeba pamiętać o tym, żeby projekt w równym stopniu przynosił korzyści wszystkim zaangażowanym partnerom – nie tylko koordynatorowi.

  1. Otwórz się na możliwości

– Rutyna jest największym wrogiem rozwoju i zmiany – tak Marta Sztwiertnia z Fundacji „Chronić Dobro” przy opactwie w Tyńcu podsumowuje w kilku słowach to, co według niej jest istotne przy realizacji projektu. – Job shadowing w Montserrat otworzył mi oczy. Paradoksalnie najwięcej nauczyliśmy się nie w tych dziedzinach, w których mamy problemy i potrzebujemy rozwiązania – największe inspiracje związane są z obszarami, które w naszej organizacji funkcjonują właściwie. Dopiero w Montserrat zobaczyliśmy, jak dobre rzeczy mogą zostać poprawione. Wizyta dała mi świeże spojrzenie i nową motywację do rozwoju. Fakt, że jest dobrze, nie oznacza, że nie może być lepiej – dodaje.

Quo vadis, platformo?


Platforma EPALE powinna w jeszcze większym stopniu stanowić przestrzeń do nauki dla osób zajmujących się edukacja dorosłych – uznali uczestnicy konferencji EPALE zorganizowanej w Budapeszcie

W programie spotkania odbywającego się pod hasłem „Wspólny rozwój: wspieranie społeczności edukacji dorosłych” było m.in. dziesięć sesji warsztatowych. Ich tematem były kierunki rozwoju edukacji dorosłych oraz Europejskiej Platformy na rzecz uczenia się dorosłych w Europie. Uczestnicy rozmów dzielili się doświadczeniem w zakresie współpracy z interesariuszami w swoich krajach, omawiali skuteczność działań promocyjnych, a także podkreślali potrzebę współdziałania z innymi programami, np. PO WER.

Najistotniejszym elementem tej części programu była wspólna prezentacja polskiego i maltańskiego biura EPALE, w trakcie której Małgorzata Dybała i Mahira Spiteri pochwaliły się osiągnieciami swoich zespołów w 2018 r. Wystąpienie zaowocowało tym, ze polskie biuro EPALE będzie prowadzić szkolenia online dla innych krajów. – Duet polsko-maltański na długo pozostanie w mojej pamięci. Myślę, ze w przyszłości podczas takich spotkań wspaniale byłoby usłyszeć nieco więcej od reprezentantów z innych państw – mówi Monika Sulik, ambasadorka EPALE.

Podczas licznych dyskusji, zarówno oficjalnych, jak i nieoficjalnych, jak i kuluarowych, przedstawiciele sektora edukacji dorosłych postulowali, by w przyszłości na platformie prezentowano większa liczbę przykładów dobrych projektów czy inspirujących historii. Zdaniem uczestników konferencji, z EPALE należy uczynić przestrzeń do nauki – narzędzie współpracy dla międzynarodowej społeczności edukatorów. Pracownicy krajowych biur EPALE, interesariusze, ambasadorzy platformy, przedstawiciele Komisji Europejskiej dyskutowali również o rozwoju europejskiej agendy na rzecz uczenia się dorosłych po 2020 r.

Konferencje w Budapeszcie zwieńczyła sesja przeznaczona dla przedstawicieli krajowych biur EPALE, na której główne biuro z Wielkiej Brytanii przedstawiło pakiet usprawnień technicznych i wizualnych. Rozmawiano o przyszłości społeczności, współpracy z interesariuszami i miedzy poszczególnymi NSS-ami.

– Twórcy EPALE maja bardzo trudne zadanie: pogodzić interesy i potrzeby kilkudziesięciu krajów w Europie. Platformę tworzy przecież nie Bruksela, ale wszyscy jej zarejestrowani użytkownicy – podkreśla Piotr Maczuga, ambasador EPALE. – Zebranie w jednym miejscu kilkuset interesariuszy na dyskusje o przyszłości EPALE jest wiec pomysłem co najmniej niebezpiecznym – dodaje. W przypadku tej konferencji wszystko zostało ubrane w odpowiednia strukturę wyznaczana przez prezentacje, debaty i warsztaty, dlatego póki co trudno jest oceniać wydarzenie pod katem efektów, jakie przyniesie. Jestem jednak dobrej myśli, bo prawie trzysta mózgów w jednym miejscu nie może się mylić.

Zgromadzenie wszystkich uczestników formalnej i nieformalnej części programu było okazja do nawiązywania kontaktów z innymi biurami EPALE oraz europejskimi interesariuszami edukacji dorosłych w celu przyszłej współpracy i projektów, oraz do podniesienia świadomości na temat możliwości oferowanych przez EPALE. – To było naprawdę bardzo interesujące wydarzenie – mówi ambasadorka EPALE Monika Gromadzka. – Zarówno sesje plenarne, podczas których prelegenci ukazywali obecny dorobek EPALE, jak i sesje warsztatowe, na których skupialiśmy się na wypracowywaniu nowych, jeszcze lepszych rozwiązań, które można by było zaimplementować na platformie, były niezwykle inspirujące – dodaje.

 

LOWE razy 15


W całej Polsce powstała siec ośrodków pozaformalnej edukacji dorosłych.

– Chcemy zachęcać te osoby do aktywności – mówi dr Ewelina Iwanek, szefowa jednej z organizacji realizujących projekt

Rozmowa z dr Ewelina Iwanek, Prezes Zarządu Polskiej Fundacji Ośrodków Wspomagania Rozwoju Gospodarczego „OIC Poland” z siedziba w Lublinie. Organizacja ta – obok Fundacji Małopolska Izba Samorządowa oraz Studium Nauk Humanistycznych i Społecznych Politechniki Wrocławskiej – jest jedna z trzech organizacji w Polsce realizujących projekt rozwoju Lokalnych Ośrodków Wiedzy i Edukacji (LOWE).

Czym są LOWE i w jakim celu powstały?

LOWE, czyli Lokalne Ośrodki Wiedzy i Edukacji, to centra pozaformalnej edukacji dorosłych. Powstały w lokalnych szkołach, które maja bardzo duży potencjał do odgrywania roli centrum organizacji i animacji działań służących zwiększaniu udziału dorosłych w edukacji, zwłaszcza na wsiach i w mniejszych miejscowości. Zaktywizowanie osób biernych i utrzymanie ich zaangażowania przez dobór odpowiedniej oferty edukacyjnej jest konieczne.

W ramach projektu „modeLOWE Lokalne Ośrodki Wiedzy i Edukacji dla obszarów zdegradowanych i defaworyzowanych”, realizowanego w Programie Operacyjnym Wiedza Edukacja Rozwój 2014–2020 (PO WER), powstało 15 takich ośrodków. Projekt był wdrażany przez Fundacje „OIC Poland” od 1 stycznia 2017 r. do 30 czerwca 2018 r. w partnerstwie z Międzynarodowym Centrum Partnerstwa – Partners Network oraz Fundacja Eudajmonia. W ramach projektu opracowano model funkcjonowania LOWE, a następnie wybrano 15 szkół. Ich organy prowadzące otrzymały wsparcie w zakresie przygotowania szkół do pełnienia tej funkcji. Efektem przedsięwzięcia jest edukacja i aktywizacja 3700 osób dorosłych w pięciu województwach, d słych dotychczas niebiorących udziału (albo uczestniczących sporadycznie) w jakichkolwiek formach zorganizowanego uczenia się na obszarach zdegradowanych i defaworyzowanych.

W jaki sposób wyłoniono szkoły?

Wyboru dokonaliśmy w ramach konkursu opartego na regulaminie zatwierdzonym przez MEN. Przy ocenie wniosków uwzględniano m.in. umiejscowienie szkoły na obszarze defaworyzowanym lub zdegradowanym; natężenie i charakterystykę problemów społecznych na terenie gminy oraz motywacje organu prowadzącego do udziału w projekcie i stworzenia LOWE. Ocenialiśmy tez potencjał i zasoby szkoły oraz jej otoczenie. Wybrane LOWE zlokalizowane są na obszarach popegeerowskich, poprzemysłowych, powojskowych i zdegradowanych w pięciu województwach: lubelskim (siedem LOWE), podkarpackim i wielkopolskim (po trzy LOWE) oraz małopolskim i lubuskim (po jednym LOWE).

Jakie działania edukacyjne na rzecz osób dorosłych zrealizowały LOWE?

W szkoleniach, które w zdecydowanej większości prowadzili nauczyciele ze szkół zaangażowanych w LOWE lub trenerzy z lokalnej społeczności, stosowano różnorodne formy edukacji dopasowane do grupy szkoleniowej. Najczęściej organizowano warsztaty z wykorzystaniem różnych form przekazu, tj. prezentacje multimedialne, ćwiczenia, jak również stosowano prace w grupach, wymianę doświadczeń, wzajemne uczenie się w grupach samokształceniowych, dyskusje czy prelekcje. Zajęcia trwały średnio od dwóch do pięciu godzin. W większości były to szkolenia dotyczące nabycia kluczowych kompetencji językowych, cyfrowych, społecznych, obywatelskich, a także związanych z inicjatywnością i przedsiębiorczością oraz świadomością i ekspresja kulturowa.

Projekt zakończył się w czerwcu. Czy udało się zrealizować wszystkie jego założenia? Co ewentualnie można by udoskonalić?

Zdecydowanie, udało nam się zrealizować wszystkie założenia. Zainteresowanie oferta L nie LOWE było dużo większe, niż się spodziewaliśmy. Realizacja projektu przyczyniła się do większego związania mieszkańców ze szkoła, wykorzystania jej potencjału i uaktywnienia się społecznego wolontariatu. W wyniku działalności LOWE powstały zespoły muzyczne, taneczne oraz grupy teatralne. Nauczyciele i trenerzy zyskali nowe umiejętności w zakresie pracy z osobami dorosłymi. Powstała baza kadry trenerskiej osób dorosłych. Nawiązane zostały partnerstwa z organizacjami pozarządowymi, urzędami pracy, pracodawcami itp. Zaobserwowaliśmy również zaangażowanie innych podmiotów, gmin z terenu powiatu. Powołano także stowarzyszenia wspierające działalność LOWE.

Realizacja projektu również uwydatniła wyzwania, takie jak: ograniczony obszar działania LOWE, niemożność sprostania wszystkim oczekiwaniom i konieczność pozyskania dodatkowych środków, konieczność wdrożenia zadań LOWE w bieżąca działalność szkoły i organu prowadzącego. Zauważamy także potrzebę podnoszenia kompetencji kadry nauczycielskiej w zakresie uczenia osób dorosłych, konieczność przeprowadzania wstępnej diagnozy poziomu kompetencji, doradztwa w zakresie określenia ścieżki rozwoju kompetencji oraz monitorowania efektów uczenia się. Istotne jest także zdecydowanie większe wykorzystanie potencjału lokalnych podmiotów, takich jak: organizacje pozarządowe, biblioteki, lokalne grupy działania, ośrodki kultury. Aktualna pozostaje tez kwestia nabycia przez LOWE osobowości prawnej.

Czy Lokalne Ośrodki Wiedzy i Edukacji będą kontynuować działalność?

Czy Fundacja „OIC Poland” planuje dalej wspierać ich rozwój? Fundacja oraz wszystkie utworzone ośrodki LOWE widza zdecydowana potrzebę kontynuacji działalności. Aby to zagwarantować, zawierano partnerstwa oraz wspierano ośrodki w pozyskiwaniu funduszy. Ogółem w formie uchwał rad gmin, powiatów czy zarządów stowarzyszeń zawiązano 15 partnerstw z udziałem 219 podmiotów. Forma wsparcia ośrodków LOWE jest również nasz projekt „LOWE abroad – non-vocational adult education and learning communities”, realizowany w ramach programu Erasmus+.

Na czym on polega?

To naturalne uzupełnienie pierwszej inicjatywy. Chcemy zapewnić trwałość funkcjonowania i rozwoju LOWE nie tylko przez partnerstwa, ale także przez inwestycje w kadry oraz poprawę motywacji zespołu. Projekt realizowany jest w Akcji 1. od września 2018 r. do sierpnia 2020 r., z udziałem 11 LOWE z trzech województw. Kadra tych ośrodków bierze udział w pięciodniowych kursach za granica – łącznie przeszkolonych zostanie 22 pracowników administracyjnych, 22 trenerów oraz czterech pracowników fundacji. Do współpracy wybraliśmy dwie organizacje z Hiszpanii i z Litwy, specjalizujące się w niezawodowej edukacji dorosłych, rozwijaniu kluczowych kompetencji i pracy z grupami defaworyzowanymi.

Rozmawiała

Anna Pokrzywnicka-Jakubowska

Życie najlepszym nauczycielem


Wykorzystanie metody biograficznej podczas zajęć z dorosłymi pozwala im wrócić do czasów, które darzą wielkim sentymentem. Edukator musi jednak pamiętać, by nie przekroczyć pewnych granic

Rozmowa z dr Moniką Sulik, ambasadorką EPALE*

Metoda biograficzna cieszy się coraz większym zainteresowaniem podczas szkoleń i warsztatów. Gdzie tkwi tajemnica jej sukcesu?

Najczęściej jest tak, że interesujemy się tym, co odpowiada na nasze zapotrzebowanie. Myślę, że tak też jest z metodą biograficzną. Dla zmęczonego codziennością współczesnego człowieka metoda biograficzna staje się swoistym wehikułem czasu, który mu pozwala na moment się zatrzymać i powrócić do przeszłości, do czasów dzieciństwa czy młodości, które otaczamy szczególnym sentymentem, które przecież stanowią podstawę naszej tożsamości. Myślę więc, że ten swoisty renesans metody biograficznej jest wyrazem tęsknoty i pragnień współczesnego człowieka.

Rozumiem, że metoda biograficzna najbardziej sprawdza się w szkoleniach umiejętności miękkich. W których obszarach przynosi najlepsze efekty?

Zasadniczo tak, natomiast potencjał tej metody jest naprawdę ogromny i w moim przekonaniu jest to niewyczerpalne źródło inspiracji. Odwołam się tutaj do swojego doświadczenia. Pracując z nauczycielami, w ramach andragogiki, zamierzałam przybliżyć wartość metody biograficznej w pracy z człowiekiem dorosłym. Jedna z uczestniczek, nauczycielka rachunkowości, wyraziła powątpiewanie co do możliwości zastosowania tej metody na zajęciach w ramach przedmiotu, którego naucza. I tutaj pomocne okazało się moje doświadczenie związane z projektem Biograficzna mapa życia, bowiem jedna z owych map była przedstawiona w postaci bilansu życia. Podzieliłam się tą inspiracją ze wspomnianą nauczycielką i zaproponowałam, by wykorzystała metodę biograficzną do wprowadzenia podstawowych pojęć z zakresu rachunkowości – tj. bilans, pasywa, aktywa itp. Praca ta pozwoli jej na bliższe poznanie uczniów, a przy okazji będzie mogła zrealizować cele dydaktyczne.

Jakie największe wyzwanie stoi przed trenerem, który w trakcie szkolenia stosuje metodę biograficzną?

Zapewne dla każdego trenera czy edukatora to będzie coś innego. Trzeba pamiętać, że praca metodą biograficzną, choć bardzo często przebiega dosyć swobodnie i traktowana jest jako rozrywka czy zabawa, to jednak, jak każdy sposób pracy edukacyjnej, wymaga przemyślenia i bardzo dobrego przygotowania. Przede wszystkim jednak jest związana z odpowiedzialnością osoby prowadzącej zajęcia oraz gotowością do konfrontacji zarówno z emocjami uczestników, jak i własnymi. To również uznanie z pokorą, że pracujemy edukacyjnie i choć często mówi się o walorach terapeutycznych tej metody, to jako edukatorzy czy szkoleniowcy musimy się wystrzegać przekroczenia swoich kompetencji – nie mamy uprawnień do terapeutyzowania.

Podkreśla Pani w artykule pt. Po co komu biografia na szkoleniach? Czyli edukacyjna puszka Pandory, opublikowanym na platformie EPALE, że stosując metodę biograficzną, należy pamiętać o dobrowolności uczestnictwa i poszanowaniu prywatności. Dla mnie to wręcz fundamentalna kwestia, by uszanować decyzję uczestników co do udziału w zajęciach. Nawet jeśli ktoś odmówi czynnego udziału, to nie znaczy, że z zajęć nie skorzysta, że nie będą one dla niego znaczące. Ważne jest, by zapewnić uczestnikom poczucie bezpieczeństwa oraz dać prawo do milczenia. To oczywiście nie oznacza, że każdy na zajęciach robi to, co chce. Kluczowe jest ustalenie zasad czy nawet kontraktu przed rozpoczęciem wspólnej pracy. Myślę, że bardzo ważne są tutaj kompetencje dydaktyczne oraz wrażliwość osób prowadzących zajęcia. Pragnę zaznaczyć, że podczas 17 lat pracy z wykorzystaniem metody biograficznej zaledwie raz czy dwa zdarzyło mi się, że ktoś wolał być biernym uczestnikiem zajęć. Wtedy związane to było z przeżywaniem przez te osoby bardzo trudnej sytuacji osobistej. Zwykle zaproszenie do pracy z własną biografią przyjmowane jest entuzjastycznie. •

 

Rozmawiała Beata Jurkowicz

Monika Sulik jest adiunktem, wykładowcą

akademickim, prowadzi autorskie zajęcia

z zakresu przedmiotu Biografia w edukacji,

jest certyfikowanym trenerem i mentorem

akademickim, sekretarzem redakcji

czasopisma „Edukacja Dorosłych”.

Otwórz się na naukę


W XXI wieku uczenie się przez całe życie jest nie tylko wyborem, ale wręcz koniecznością. Wiedzę zdobywać można w dziesiątkach różnych placówek – m.in. w uniwersytetach otwartych

Idea uniwersytetu otwartego narodziła się w Wielkiej Brytanii w latach 60. XX w. – w 1969 r. na Wyspach swoją działalność rozpoczął the Open University. Obecnie podobne uczelnie działają w wielu krajach świata, w tym również w Polsce. Wiele z nich jest zarządzanych przez szkoły wyższe, ale ich prowadzeniem zajmują się również organizacje pozarządowe lub innego typu podmioty.

Najstarszym i największym uniwersytetem otwartym w Polsce jest obchodzący w tym roku 10-lecie istnienia Uniwersytet Otwarty Uniwersytetu Warszawskiego. Celem UOUW jest realizacja i propagowanie idei uczenia się przez całe życie. Misją zaś jest dostarczenie dorosłym i młodzieży najwyższej jakości usług edukacyjnych oraz umożliwienie czerpania z dorobku naukowego i dydaktycznego UW osobom spoza społeczności akademickiej.

Na UOUW kompetencje mogą zdobywać wszystkie osoby, które ukończyły 16. rok życia, niezależnie od posiadanego wykształcenia. „Zajęcia Uniwersytetu Otwartego UW to okazja do spotkań osób z różnych pokoleń i różnych środowisk zawodowych, będących na różnych etapach kariery, mających bogate doświadczenie lub dopiero poszukujących swej drogi zawodowej” – stwierdził we wstępie do publikacji jubileuszowej Uniwersytet Otwarty dla Wszystkich. 10 lat edukacji dorosłych w nowym wymiarze rektor UW prof. Marcin Pałys.

Zajęcia na warszawskim Uniwersytecie Otwartym prowadzone są przez kadrę naukowo-dydaktyczną Uniwersytetu Warszawskiego – pracowników, doktorantów i emerytowanych pracowników UW. Osoby zainteresowane podjęciem nauki na UOUW mogą wybierać spośród kursów z sześciu dziedzin wiedzy: Kultura i Idee; Języki Świata; Człowiek i Społeczeństwo; Prawo, Biznes i IT; Nauka i Środowisko; Rekreacja i Hobby. Kursy przyciągają osoby pragnące podnieść swoje kompetencje zawodowe, miękkie czy językowe oraz takie, które chcą po prostu rozwijać swoje pasje i zainteresowania. Oferta jest bardzo bogata – znalazły się w niej m.in. kursy z 30 języków obcych, zajęcia artystyczne, kurs trenerski czy zajęcia z nordic walking. Dotychczas w kursach Uniwersytetu Otwartego wzięło udział ponad 74 tys. słuchaczy.

Rok akademicki na UOUW podzielony jest na trymestry: pierwszy trwa od połowy września do połowy grudnia, drugi – od połowy stycznia do połowy kwietnia, trzeci – od połowy kwietnia do połowy lipca. Rekrutacja zaczyna się przed rozpoczęciem trymestrów. Dane na temat aktualnej oferty UOUW można znaleźć na stronie: www.uo.uw.edu.pl. Informacji można również zasięgnąć telefonicznie lub w biurze Uniwersytetu Otwartego.

Działalność Uniwersytetu Otwartego nie ogranicza się do organizacji kursów. UOUW prowadzi także wykłady otwarte, debaty, spotkania mikołajkowe, kino letnie i KoncertUWki – rodzinne spotkania naukowo-muzyczne. Z okazji 200-lecia UW Uniwersytet Otwarty zorganizował Uniwersytecki wehikuł czasu – wydarzenie, podczas którego zebrani mogli poznać życie codzienne uczelni i Warszawy w początkach XIX w. „Wyobrażam sobie, że Uniwersytet Otwarty staje się wielkim centrum edukacyjno-kulturalnym dla Warszawy. Miejscem, które tętni nieustannie życiem, energią, kulturą, sztuką, edukacją, gdzie po prostu chce się być” – oto wizja dr Katarzyny Lubryczyńskiej-Cichockiej, dyrektor Uniwersytetu Otwartego UW, którą podzieliła się w wywiadzie zamieszczonym w publikacji jubileuszowej.

Dla Uniwersytetu Otwartego bardzo ważny jest stały rozwój pracowników i oferty edukacyjnej. Dlatego placówka postanowiła skorzystać z możliwości, jakie daje w tym zakresie program Erasmus+ w sektorze Edukacja dorosłych i od lipca 2017 r. realizuje 2-letni projekt Mobilności kadry edukacji dorosłych pt. Jeszcze bardziej otwarci. Główne cele przedsięwzięcia to:

poszerzenie wiedzy na temat zarządzania instytucją edukacji dorosłych; zwiększenie dostępności oferty kursów otwartych w grupie wiekowej 50+ oraz grupach defaworyzowanych; podniesienie kwalifikacji wykładowców UOUW w zakresie dydaktyki osób dorosłych, w tym dydaktyki języków obcych; nawiązanie długofalowej współpracy z instytucjami edukacji dorosłych w Europie.

W ramach projektu zaplanowano 12 mobilności zagranicznych dla pracowników administracyjnych oraz wykładowców UOUW. Dotychczas wyjechali oni m.in. na kursy dotyczące komunikacji i motywacji w edukacji dorosłych (Hiszpania), metodyki nauczania języka hiszpańskiego (Hiszpania), polityki europejskiej w zakresie edukacji dorosłych (Belgia), a także marketingu edukacyjnego (Portugalia). Dwie osoby uczestniczyły też w wyjeździe typu job shadowing w Centro Público De Educación De Personas Adultas Alts Del Mercat (Hiszpania) – instytucji publicznej zajmującej się edukacją dorosłych.

Projekt jeszcze trwa, więc na podsumowanie jego rezultatów i wpływu na uczestników i organizację trzeba będzie zaczekać. Jednak już teraz z relacji koordynatorki i uczestniczek wynika, że udział w przedsięwzięciu jest znakomitą szansą na rozwój zawodowy. Pozostaje więc zachęcić inne uniwersytety otwarte do aplikowania w programie Erasmus+, a dorosłych słuchaczy do korzystania z ich oferty.

Nowa SZANSA w edukacji dorosłych


Jesienią 2018 r. Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji rozpoczyna wdrażanie kolejnego nowatorskiego projektu pn. SZANSA – nowe możliwości dla dorosłych, finansowanego z Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój (PO WER)

SZANSA… to drugi projekt dotyczący edukacji dorosłych realizowany z funduszy PO WER. Pierwszy – Ponadnarodowa mobilność kadry niezawodowej edukacji dorosłych – FRSE rozpoczęła w tym roku. Celem nowej inicjatywy jest opracowanie i przetestowanie modeli wsparcia osób dorosłych o niskich umiejętnościach podstawowych.

Te umiejętności w projekcie SZANSA… rozumiane są bardzo szeroko. Nie chodzi tylko o rozumienie tekstu, pisanie, czytanie, rozumowanie matematyczne i sprawne korzystanie z nowych technologii. Rozwijane mają być również inne kluczowe zdolności, niezbędne w życiu codziennym, jak np. umiejętność właściwej komunikacji interpersonalnej, zdolność do pracy w zespole, dostosowania się do zmian, radzenia sobie w sytuacjach konfliktowych, podejmowania ważnych decyzji oraz wykazywania się inicjatywą. Projekt SZANSA… skierowany zostanie do osób, u których umiejętności te rozwinięte są w sposób niewystarczający.

Wsparcie nie będzie jednak bezpośrednie. Całe przedsięwzięcie obejmie trzy etapy: 1) określenie grup docelowych i wypracowanie założeń modeli rozwoju umiejętności, 2) w drodze konkursu grantowego – opracowanie modeli ścieżek rozwoju umiejętności podstawowych dla kilku grup docelowych i przetestowanie wybranych modeli oraz 3) wypracowanie końcowych rekomendacji na podstawie analizy wyników pilotażu. Rekomendacje te będą mogły być wykorzystane przez instytucje edukacyjne w Polsce zajmujące się edukacją osób dorosłych. Na ich podstawie podjęte zostaną również decyzje o sposobach poprawy umiejętności dorosłych z niskimi umiejętnościami podstawowymi.

Grantobiorcami projektu SZANSA… na etapie opracowywania modeli i pilotażu będą mogły zostać instytucje i organizacje zajmujące się poprawą niskich umiejętności podstawowych dorosłych Polaków. Zakłada się, że wśród nich znajdą się np. instytucje: edukacyjne dla dorosłych, rynku pracy, promujące przedsiębiorczość oraz zajmujące się doradztwem edukacyjno-zawodowym, a także organizacje pracodawców, związki zawodowe, izby rzemieślnicze itp.

Zadaniem wyłonionych podmiotów będzie opracowanie wstępnej wersji modelu wspierania osób, do których będą kierowane działania, a następnie, o ile dany model zostanie przyjęty do pilotażu, przetestowanie go w praktyce. Grantobiorcy projektu SZANSA… otrzymają wsparcie ekspertów i będą mogli korzystać z różnych narzędzi i materiałów, w tym dotyczących walidacji efektów uczenia się.

Przewidywana data rozpoczęcia projektu to 1 października 2018 r., a zakończenia – 31 grudnia 2021 r. W związku z realizacją przedsięwzięcia FRSE planuje wiele działań edukacyjnych i konsultacyjnych, wśród nich m.in. organizację konferencji, która odbędzie się w I kwartale 2019 r. w Warszawie. Za realizację SZANSY… odpowiadać będzie Biuro Programów Zewnętrznych i Międzynarodowych FRSE, a inicjatywa zostanie zrealizowana w partnerstwie z Instytutem Badań Edukacyjnych. •

W sieci dobrych rozwiązań


Od kursu dla animatorów działań międzypokoleniowych po szkolenia na temat ochrony dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym – internet pełen jest interesujących portali stworzonych w ramach projektów z zakresu edukacji dorosłych

Jednym z wymogów stawianych realizatorom Partnerstw strategicznych na rzecz innowacji, zawieranych dzięki wsparciu programu Erasmus+ Edukacja dorosłych, jest wypracowanie produktów materialnych, które nie tylko powinny być wykorzystywane w dalszej działalności organizacji realizującej projekt, ale też być użyteczne dla innych podmiotów zainteresowanych tematyką przedsięwzięcia.

Jak wynika ze statystyk, beneficjenci coraz częściej decydują się na opracowanie platform internetowych. Około 20 proc. projektów, które przewidują utworzenie innowacyjnych rezultatów obejmuje właśnie tego typu rozwiązania. Za ich popularnością przemawia możliwość szerokiego upowszechnienia i wykorzystania – czy to przez kadrę edukacji dorosłych czy samych dorosłych słuchaczy.

Stworzenie tego typu narzędzia, które rzeczywiście zdobędzie popularność, nie jest sprawą prostą. Wiele wniosków o dofinansowanie jest odrzucanych – na zaakceptowanie mogą liczyć przede wszystkim te, które uwzględniają potrzeby nie tylko autorów, ale też pozostałych zidentyfikowanych grup odbiorców.

Poniżej przedstawiamy subiektywny przegląd najciekawszych rozwiązań opracowanych przez realizatorów projektów w programie Erasmus+ Edukacja dorosłych w ramach Akcji 2.

  1. Archipelag Pokoleń. Kurs praktyk międzypokoleniowych dla animatorów i edukatorów
    Ten bezpłatny kurs, opracowany w ramach międzynarodowej współpracy przez Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę” z Warszawy, ma charakter blended learning (przewiduje więc łączenie tradycyjnych metod kształcenia z działaniami prowadzonymi zdalnie za pomocą komputera). Składa się z tekstów do czytania, nagrań do odsłuchania lub/i obejrzenia oraz ćwiczeń do wykonania. Poza tym przewiduje, że uczestnicy w każdym tygodniu zrealizują zadanie merytoryczne – spotykają się (osobiście lub wirtualnie), by przedyskutować materiały lub działać. Kurs został zaprojektowany na sześć tygodni, każdy tydzień ma swój temat przewodni. Na kurs można się zarejestrować na stronie http://kursy.archipelagpokolen. pl/product/archipelag-pokolen-2017. Więcej informacji w tutorialu https://vimeo. com/237427214.
  1. Edukacja rodziców w zakresie ochrony dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym w świecie rzeczywistym i online. Kurs e-learningowy Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę – we współpracy z organizacjami pozarządowymi z Łotwy i Litwy, zapobiegającymi krzywdzeniu dzieci – opracowała czterojęzyczną platformę e-learningową z kursem dla rodziców. Zarejestrowani użytkownicy mogą m.in. dowiedzieć się, jak zadbać o bezpieczeństwo dzieci w internecie oraz jak rozmawiać z nimi o unikaniu zagrożeń związanych z wykorzystywaniem seksualnym. Kurs obejmuje m.in. filmiki instruktażowe oraz ćwiczenia do wykonania. Można się z nim zapoznać na stronie www.stopwykorzystywaniu.pl/pl/#elearning. Oprócz wyżej wymienionego kursu w ramach projektu powstanie też kurs dla profesjonalistów zajmujących się problematyką krzywdzenia dzieci. Zachęcamy do śledzenia efektów prac w tym przedsięwzięciu.
  1. Troska o żywność. Wielojęzyczna interaktywna platforma e-learningowa o niemarnowaniu żywności Z efektami współpracy w ramach projektu pt. Europe Fights Food waste through Effective Consumer Training, współrealizowanego przez Federację Polskich Banków Żywności, można się zapoznać pod adresem: http://foodwasteeffect.eu/ en/home. Na stronie, dostępnej w sześciu wersjach językowych, można znaleźć np. rodzinną grę planszową (dostępną również offline), która pozwala m.in. poznać negatywne skutki marnowania żywności czy rozwiązania, które pomagają poprawiać nawyki konsumenckie. Z kolei na kanale kulinarnym dostępne są filmiki prezentujące, jak przygotowywać posiłki z resztek.

Jak pokazują powyższe przykłady, tematyka internetowych platform jest tak różnorodna, jak zakres projektów realizowanych w sektorze Edukacja dorosłych. A to na pewno nie koniec – w trakcie realizacji są kolejne przedsięwzięcia, więc zasoby edukacyjne w świecie wirtualnym, adresowane do kadry edukacji dorosłych i dorosłych słuchaczy, jeszcze się powiększą.

Oczekując na kolejne produkty, zapraszamy do zapoznania się z pozostałymi rezultatami projektów w programie Erasmus+ Edukacja dorosłych, w tym platformami internetowymi i kursami, które są dostępne są na Platformie Rezultatów Projektów Erasmus+: http://ec.europa.eu/programmes/ erasmus-plus/projects. •

Senior złapany w sieć


Projekty adresowane do osób po 60. roku życia mogą być atrakcyjne i nieszablonowe. Tezę tę udowodniło wrocławskie Stowarzyszenie Żółty Parasol – lider zakończonego właśnie projektu 60+ Virtual Culture

Seniorzy w internecie radzą sobie coraz lepiej. Ale – jak wiadomo – apetyt rośnie w miarę jedzenia. Starsi ludzie chcą wiedzieć, jak obsługiwać smartfona, chcą też wykorzystywać

internet, by mieć lepszy dostęp do kultury – wiedzieć, jak zwiedzić wirtualne muzeum czy zarezerwować bilet.

Projekt wrocławskiego Stowarzyszenia Żółty Parasol wyszedł naprzeciw tym oczekiwaniom. Jego celem było ułatwienie osobom 60+ dostępu do kultury. Program przedsięwzięcia obejmował m.in. dwa cykle warsztatów. W ich pierwszej edycji bezpośrednimi beneficjentami byli edukatorzy na co dzień pracujący z seniorami w organizacjach partnerskich projektu – w Polsce, Czechach, Francji i Włoszech. Pod okiem dziewięciu trenerów opracowano wstępne scenariusze zajęć.

W drugiej edycji warsztatów polski lider i inicjator przedsięwzięcia przekonał partnerów, że w działania projektowe warto też włączyć samych seniorów. W efekcie zajęcia prowadziły tandemy edukacyjne, tworzone przez młodych edukatorów i osoby starsze. Pozwoliło to na przetestowanie scenariuszy zajęć oraz na nawiązanie relacji międzypokoleniowych. – W tym tkwiła cała siła projektu i to, co go wyróżniało – mówi Joanna Warecka, koordynatorka przedsięwzięcia. W ramach projektu seniorzy-społecznicy skupieni wokół organizacji partnerskich tworzyli też m.in. blogi poświęcone kulturze. Ten administrowany przez wrocławską grupę do dziś ułatwia komunikację między uczestnikami.

Jak podkreśla Joanna Warecka, jej i innym organizatorom zależało również na tym, by uczestniczący w projekcie seniorzy z różnych krajów mogli nawiązać ze sobą kontakt. – Nie było łatwo: budżet projektu przewidywał spotkania edukatorów, a nie seniorów – mówi koordynatorka. Udało się jednak znaleźć rozwiązanie. Z każdej z grup wyłoniono ambasadora (jednym z nich był senior, który wcześniej był ambasadorem Czech w Indonezji). Zorganizowano dla nich trzy spotkania: w Pradze, Paryżu i Kalabrii. Ostatnie, podsumowujące, odbyło się we Wrocławiu.

W sumie w przedsięwzięciu wzięło udział 105 osób 60+ z czterech krajów. W efekcie powstała sieć przeszkolonych edukatorów i społeczność seniorów zainteresowanych kulturą. Projekt pomógł też w rozwoju organizacjipartnerskich. Okazało się, że ludzie starsi wciąż przez wielu postrzegani są w sposób stereotypowy. – Czas przestać myśleć o organizacji kursów dla seniorów pod kątem obsługi komputera. Senior plus kultura – to jest dobre połączenie – uważa koordynatorka.

Lider projektu zaangażował w działania samorząd miasta Wrocławia. Jednym z nieformalnych partnerów była miejska biblioteka publiczna, która uczyła osoby 60+ korzystania z zasobów cyfrowych. Trwają rozmowy dotyczące dalszego wsparcia ze strony miasta, bo potrzeby edukacyjne są duże. – Chcemy poprawić jakość oferty skierowanej do seniorów we Wrocławiu – zapowiada J. Warecka. Jak dodaje, pierwszym krokiem zawsze powinno być stworzenie społeczności, w której seniorzy będą czuli się bezpiecznie. Dopiero wówczas można myśleć o zaoferowaniu działań edukacyjnych. Senior złapany w sieć już w niej pozostanie. •

Autorka jest uczestniczką projektu Mobilni

dziennikarze programu Erasmus+