Młoda demokracja


Maciej Musiał o demokracji, warsztaty w londyńskim busie, zacięta gra miejska – taki był Europejski Tydzień Młodzieży, zorganizowany na początku maja w Warszawie

Europejski Tydzień Młodzieży to jedno z najważniejszych międzynarodowych wydarzeń organizowanych co roku dla młodych ludzi. W ogrodach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego uczestnicy mogli dowiedzieć się o najważniejszych projektach unijnych związanych m.in. z edukacją i wolontariatem dla młodzieży.

Zgodnie z tradycją każdy ETM ma swój temat przewodni. W tym roku było to hasło „Demokracja i ja”. Taki był też temat debaty zorganizowanej dla uczniów i studentów. Zanim się jednak rozpoczęła, prowadzący ją dziennikarz Marek Zając poprosił publiczność, by wybrała najważniejszą dla siebie wartość spośród trzech: bezpieczeństwa, dobrobytu i demokracji. Każda zebrała mniej więcej tyle samo głosów. – To ciekawe, bo takie badanie przeprowadził ostatnio wśród młodych Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie i tam wyniki były zupełnie inne. Bezpieczeństwo wybrało aż 70 proc. osób, a demokrację zaledwie 5 proc. – mówił Zając.

Wolą karę niż głosowanie

Dziennikarz pytał o demokrację nie bez powodu. ETM został zorganizowany na niecałe trzy tygodnie przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. W Polsce spośród wszystkich wyborów właśnie te mają najniższą frekwencję. Dlatego Mateusz Jeżowski z Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji, krajowy korespondent Youth Wiki, czyli internetowej bazy danych poświęconej polityce młodzieżowej w państwach UE, opowiadał o tym, czy i jak głosują młodzi ludzie w Europie (między 18. a 30. rokiem życia). – Najczęściej do urn chodzą młodzi Szwedzi. Prawie 80 proc. z nich głosowało tam w ostatnich trzech latach. Co ciekawe, to właśnie w Szwecji jest największy odsetek młodych, którzy nie popierają demokracji jako pozytywnego systemu rządów – mówił Jeżowski. Takich paradoksów w Europie jest więcej. – W Estonii, gdzie od wielu lat można głosować przez internet, statystyki wyborcze młodych systematycznie spadają – dodał. Z kolei w Luksemburgu, gdzie udział w wyborach jest obowiązkowy, do urn chodzi coraz mniej młodego pokolenia. – Oni wolą zapłacić karę, niż zagłosować – słyszeli uczestnicy debaty. Sporo młodych ludzi głosuje w Belgii i Austrii. A jak jest w Polsce? – Niedobrze. Udział młodych, którzy oddają głos, jest o kilkanaście punktów procentowych mniejszy niż w starszych grupach wiekowych – mówił Jeżowski.

Siedzenie w domu nie ma sensu

Zaproszeni goście, wśród nich m.in. znany aktor Maciej Musiał, Aleksandra Sawa z Polskiej Rady Organizacji Młodzieżowych i Piotr Wasilewski z Rady Dzieci i Młodzieży RP przy Ministrze Edukacji Narodowej, dyskutowali o tym, jak przekonać młodych do uczestniczenia w życiu obywatelskim i głosowania w wyborach do PE.

Maciej Musiał: – Siedzenie w domu i narzekanie nie ma sensu. Niepójście na wybory jest frajerstwem. Piotr Wasilewski zwrócił uwagę na to, że niski udział młodych wśród głosujących to efekt zniechęcenia polityką. – Zaufanie do polityków wśród uczniów i studentów jest bardzo niskie. To wynika z afer, korupcji, patologii. Panuje przekonanie, że politycy i tak dla nas nic nie zrobią. A to nieprawda. Ważne, żeby samemu też wyjść z inicjatywą i naciskać na tych, których wybraliśmy – przekonywał przedstawiciel Rady Dzieci i Młodzieży.

– Demokracja to nie tylko głosowanie raz na cztery lata. To, co jest totalnie sexy w demokracji, to możliwość wpływania na otoczenie i kreowanie go tak, jak chcemy – przekonywała Barbara Zamożniewicz, rzeczniczka młodzieży przy Urzędzie Marszałkowskim Województwa Świętokrzyskiego. A Aleksandra Sawa z Polskiej Rady Organizacji Młodzieżowych apelowała: – Ważne, żeby z młodzieżą rozmawiać o tak poważnych sprawach po partnersku i twarzą w twarz.

Głos zabrali też najmłodsi uczestnicy debaty. Część mówiła, że nie chce brać udziału w wyborach, bo polityka kojarzy im się z fałszem, nieuczciwością i oderwaniem od rzeczywistości. Mateusz Jeżowski próbował przekonywać: – Mamy najlepszą młodzież w historii. Nigdy wcześniej nie mieliśmy tak ambitnego, doskonale wykształconego młodego pokolenia. Jeśli nie będziemy mu przeszkadzać, to jestem spokojny o ich przyszłość.

Co Unia tobie, a co ty Unii

Podczas Europejskiego Tygodnia Młodzieży o korzyściach z naszej obecności w Unii można było porozmawiać także w czerwonym londyńskim autobusie, który jeździł po Warszawie. FRSE zorganizowała w nim eurolekcje, czyli warsztaty o wolontariacie za granicą oraz o wyborach do europarlamentu. – Uczestnicy oglądali krótkie filmy o Unii, a później o nich dyskutowali. Sporo mówiliśmy o tym, co UE daje nam, a co my możemy jej zaoferować – opowiada Wawrzyniec Pater, koordynator Eurodesk Polska, prowadzący warsztaty.

Nie zabrakło także wyzwań. Aż 18 kilkuosobowych drużyn wystartowało w grze miejskiej wymagającej sprytu, dobrej organizacji, kondycji fizycznej i pomysłowości. Najlepsi okazali się uczniowie z technikum w Wysokiem Mazowieckiem. Patrykowi najbardziej podobało się szukanie kodów QR ukrytych na ławkach, drzewach czy krzakach. Jego i jego kolegę Piotrka do wzięcia udziału w grze namówił Karol Głębocki, nauczyciel historii i WOS. – Pomagałem chłopakom w zadaniu „I have a dream”. Trzeba było przygotować przemówienie o wartościach obywatelskich na wzór tego, które wygłaszał Martin Luther King. To ćwiczenie na pewno wykorzystam w przyszłości na swoich lekcjach – zapowiedział.

Europa oczami młodych Polaków


To nie jest projekt 40- i 50-latków. Europa to też wspólnota młodych, którzy za chwilę będą o niej decydować. O tym, jak ważna jest dla nas Unia, dowiemy się wtedy, gdy ją stracimy. Nie możemy do tego dopuścić – przekonywali uczestnicy Europejskiego Kongresu Rad Młodzieżowych w Słupsku

Za chwilę część z was zajmie moje miejsce. Staniecie tu, gdzie ja, i będziecie przemawiać publicznie. Jak się z tym czujecie? – zapytał uczestników Paweł Cieślak, jeden z prowadzących warsztaty  w słupskiej Akademii Pomorskiej.

Podczas kongresu uczestnicy mogli rozwijać swoje kompetencje w zakresie komunikacji z mediami i organizacji wydarzeń, wystąpień publicznych czy cyberbezpieczeństwa. Spotkanie było też okazją do rozmów z ekspertami ds. Unii Europejskiej.

Młodzi, odważni, świadomi

Frekwencja wyborcza do Parlamentu Europejskiego w Polsce do tej pory oscylowała w granicach 21–25 proc. Dlatego powstają takie inicjatywy jak Europejski Kongres Rad Młodzieżowych, które mają uświadamiać młodym Polakom, że udział w wyborach do PE ma realny wpływ na ich codzienne życie.

Uczestników kongresu zachęcać do głosowania nie trzeba. Uważają, że Unia Europejska, chociaż idealna nie jest, daje Polsce ogromne możliwości rozwoju. Ponadto czytelnie sprecyzowane prawa i wartości, ujednolicone dla wszystkich państw członkowskich, dają młodzieży poczucie bezpieczeństwa. Jak podkreślali na różnych przykładach, reguły są dobre, a ich łamanie zaburza całą wspólnotę.

– Wierzę w wartości, które są zakodowane w prawie Unii Europejskiej. Demokracja, praworządność i ochrona praw człowieka powinny być dla nas mapą drogową. To nie są puste hasła. One spajają nas w całość, czynią elementem większej całości, częścią zjednoczonej Europy – mówiła dr hab. Ewelina Cała-Wacinkiewicz, ekspertka Team Europe Polska, podczas dyskusji panelowej.

Wspólnota łączy

Młodzież jest świadoma tego, że Unia znajduje się w kryzysie. Z jednej strony mamy brexit, a z drugiej falę uchodźców, którzy w Europie upatrują lepszego życia. Warto przy tym podkreślić, że niemal 60 proc. Brytyjczyków deklaruje chęć pozostania w Unii. Jak podkreślali uczestnicy słupskiego spotkania, Unię docenimy dopiero wtedy, gdy ją stracimy.

Młodzież podczas debaty chętnie odwoływała się do Deklaracji Schumana z 1950 r., stanowiącej podwaliny Wspólnoty. Zdaniem uczestników tematyka współczesnych dyskusji dotyczy innych problemów, ale wciąż walczymy o lepsze życie dla wszystkich Europejczyków. O to, by zostawiać świat lepszym, niż się go zastało, bez wojen i bez przemocy, za to z możliwością swobodnego podróżowania, międzynarodowej edukacji i dumy z bycia częścią całości, jednocześnie zachowując unikatowość i regionalizm własnego kraju.

Oprócz spotkania w Słupsku młodzież prowadziła też w swoich miejscowościach działania profrekwencyjne. Rady, które wykonają swoje zadanie najlepiej, dostaną zaproszenie do udziału w wizycie studyjnej w Brukseli lub letniej szkole europejskiej.

FRSE tworzy sieć centrów informacyjnych na Wschodzie


Od czerwca 2017 r. organizacje młodzieżowe i młodzi ludzie z krajów Partnerstwa Wschodniego (PW) oraz z Federacji Rosyjskiej mogą się cieszyć wsparciem sieci Centrów Informacyjnych programu Erasmus+ w sektorze Młodzież. Głównym celem ich funkcjonowania jest udostępnianie informacji o możliwościach programu oraz wsparcie organizacji i grup młodzieżowych w realizacji projektów.

Działalność Centrów skierowana jest przede wszystkim do osób pracujących z młodzieżą. Istotną grupą docelową działań podejmowanych przez Centra Informacyjne są jednak również ludzie młodzi oraz osoby odpowiedzialne za politykę młodzieżową. Centra planują do końca roku realizację ponad 40 różnych wydarzeń. Oferują również możliwość konsultacji w językach narodowych kwestii związanych z projektami programu Erasmus+ Młodzież.

Więcej informacji na stronie www.salto-youth.net

 

EVS NA WSCHODZIE

Centrum Współpracy SALTO od 2011 r. przeprowadza akredytację organizacji w krajach Partnerstwa Wschodniego i Rosji, które chcą działać w ramach Wolontariatu Europejskiego przyjmując lub wysyłając wolontariuszy. Obecnie akredytowane są 224 organizacje, w tym w poszczególnych krajach:

 

 

 

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Młodzi liderzy zmieniają świat


Prawie 400 uczestników z 43 krajów, dziewięć inspirujących warsztatów z praktykami biznesu, nauki i polityki, debaty i panele dyskusyjne, tysiące rozmów w kuluarach, a także spotkania z najważniejszymi polskimi i europejskimi decydentami – tak w dużym skrócie można podsumować XII Forum Ekonomiczne Młodych Liderów (FEML) w Nowym Sączu, które 7 września 2017 r. przeszło do historii.

Już podczas sesji otwierającej, która odbyła się we wtorek, 5 września, uczestnicy Forum usłyszeli słowa wsparcia i zachętę do mobilizacji. Twórcze, ale i realne znaczenie Forum Ekonomicznego zaakcentowała Agata Dziubińska-Gawlik, prezes Europejskiego Domu Spotkań – Fundacji Nowy Staw. – Od 12 lat młodzi ludzie z całej Europy przyjeżdżają tutaj, by kreować nowy wizerunek Starego Kontynentu – powiedziała. – Wyzwanie stoi przed każdym z nas. Dyskutujcie, twórzcie, zadawajcie pytania, szukajcie odpowiedzi. Europa na to czeka! – zachęcała.

Wtorkowe dyskusje koncentrowały się na współczesnym przywództwie, polityce młodzieżowej oraz przyszłości Unii Europejskiej. Biorący udział w debatach – zarówno politycy, jak i młodzi liderzy – nie mieli wątpliwości, że w 2025 r. Wspólnota wciąż będzie istnieć. Wielu z nich podkreślało jednak, że reforma jest nieodzowna. – Są osoby, które nigdy nie doświadczyły ducha Erasmusowego. Na szczęście my jesteśmy już z pokolenia bardziej tolerancyjnego i otwartego, dlatego wierzę, że uda nam się przezwyciężyć problemy, przed którymi staje teraz UE – przekonywała Nikolett Garai (Węgry).

– Zachęcam was, abyście sięgnęli po strumień unijnych pieniędzy, które Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji może przeznaczyć na wasz rozwój – powiedział dr Paweł Poszytek, dyrektor generalny Fundacji (FRSE) podczas dyskusji poświęconej polityce młodzieżowej. – Wspieramy osoby pracujące z młodzieżą, szkolimy dzięki współpracy w ramach SALTO – zaznaczył.

W środę, 6 września, uczestnicy FEML rozmawiali o innowacjach, startupach oraz współpracy nauki z biznesem. Dużo emocji wzbudziły dwa wystąpienia specjalne: prezydenta Republiki Macedonii Gjorge Ivanova oraz premier polskiego rządu Beaty Szydło. – Powinniście myśleć pozytywnie. Gąsienica zawsze zamieni się w kokon, a z niego wyłoni się motyl – mówił prezydent Macedonii. – Najważniejsze to nie bać się walczyć o marzenia. Czasami obawiamy się, że one nie zostaną zaakceptowane przez innych. Mimo to zachęcam, by każdy pomysł przekładać na działanie, nawet jeśli będziecie popełniać błędy – przekonywała polska premier.

Ostatni dzień FEML uczestnicy spędzili w Krynicy-Zdroju, gdzie wzięli udział w sesji plenarnej XXVII Forum Ekonomicznego oraz dwóch debatach. Po trzech dniach intensywnych spotkań, dyskusji i warsztatów można mieć nadzieję, że już wkrótce Unia – pod wodzą młodych liderów z pokolenia Erasmusa – przeżyje swoje odrodzenie.

Im Unia Europejska bardziej otworzy się na nowe państwa, które chcą włączyć się do Wspólnoty, czyli państwa bałkańskie i te za naszą wschodnią granicą, tym będzie bezpieczniej, a Europa będzie bardziej dopełniona.Beata Szydło, premier RP

Fot. Aleksander Wolak

Rekomendacje po III Forum Młodzieży Partnerstwa Wschodniego


W dn. 22 i 23 czerwca w Warszawie odbyło się III Forum Młodzieży Partnerstwa Wschodniego. W spotkaniu uczestniczyło ponad 300 osób z 33 krajów Europy. Jednym z zadań uczestników było wypracowanie rekomendacji, które zostaną przedstawione podczas szczytu Partnerstwa Wschodniego, zaplanowanego na listopad br.

Forum było okazją do zidentyfikowania problemów utrudniających młodym ludziom uczestnictwo w procesach decyzyjnych oraz do opracowania rozwiązań, które sprawią, że decydenci na poziomie krajowym i unijnym będą lepiej reagować na problemy młodego pokolenia.

Aktywność – Przedsiębiorczość – Edukacja

Dyskusje plenarne oraz warsztatowe w trakcie Forum prowadzone były w trzech powiązanych ze sobą obszarach: aktywność obywatelska, przedsiębiorczość oraz edukacja formalna i pozaformalna. Rekomendacje, które powstały w wyniku dyskusji prowadzonych w trakcie spotkań i debat, zakładają m.in. większe zaangażowanie młodych ludzi w działania Europejskiego Korpusu Solidarności i otwarcie projektu na Wschód, ujednolicenie i uproszczenie założeń legislacyjnych na poziomie krajowym i europejskim oraz ustanowienie programów wsparcia przedsiębiorczości dla młodych ludzi z uwzględnieniem ich w planowanej polityce młodzieżowej. Dodatkowo uczestnicy rekomendują kontynuowanie dialogu politycznego pomiędzy zainteresowanymi stronami oraz wzmocnienie współpracy w obszarze edukacji pomiędzy nimi na szczeblu lokalnym i regionalnym, a także wzajemne dzielenie się najlepszymi praktykami i doświadczeniami.

Dokument ma ułatwić opracowanie wspólnych założeń do polityki młodzieżowej opartej na zasadach przejrzystości i odpowiedzialności.

Fot. Krzysztof Kuczyk

Człowieku, bądź obywatelem!


Tylko ktoś, kto wierzy w siebie jest w stanie zachęcić innych do działania i rozwoju. Na Podlasiu robią wszystko, by młodzieży z ikrą nie zabrakło.

Zaczyna się od integracji. Trzydzieści młodych osób zebranych z całego Podlasia w sali Urzędu Marszałkowskiego w Białymstoku dostaje do ręki kartki. Zadanie jest proste – napisać odpowiedzi na dwa pytania: „Co mogę ci zaoferować?” i „W czym potrzebuję pomocy?”. Uczestnicy – głównie licealiści (dwójka przyjechała wprost z egzaminów maturalnych) – nie mają wyboru. Choć część z nich widzi się po raz pierwszy, podchodzą do siebie i zaczynają rozmawiać. Zastanawiają się, jakimi umiejętnościami mogą się podzielić, a jakich jeszcze im brakuje. To doskonały trening pewności siebie przed tym, co ich czeka: trzydniowym seminarium dla członków Rad Młodzieżowych z Podlasia.

Za rozwijanie Rad w tej części Polski zabrali się dwa lata temu Wojciech Pappai i Karolina Frąckiewicz, na co dzień pracujący w Stowarzyszeniu Międzynarodowej i Międzykulturowej Wymiany ANAWOJ. Cel był jasny: budować postawy obywatelskie wśród młodych ludzi z regionu. W projekcie Wspólna sprawa – wspólny głos miało wziąć udział sześć gmin z północno-wschodniej Polski, ale szybko okazało się, że musi ich być 12 – tak duże było zainteresowanie. Sukces sprawił, że przedsięwzięcie Wojtka i Karoliny zostało zgłoszone do konkursu Eurodesk Award 2017.

Teraz pomysłodawcy postanowili pójść za ciosem. Wykorzystali Europejski Tydzień Młodzieży, by zorganizować seminarium dla młodych reprezentantów rad z: Łomży, Suwałk, Grajewa, Siemiatycz, Michałowa, Dziadkowic i Dąbrowy Białostockiej. To właśnie ci młodzi ludzie spotkali się w Białymstoku. Postanowiłam ich odwiedzić.

Sami będą się rozglądać

Po integracji w stolicy Podlasia wsiadamy do autokaru. Jedziemy 30 km za Białystok, do ośrodka z Waliłach. Trwa wieczorne spotkanie, prowadzone przez Marię i Cristinę – uczestniczki Wolontariatu Europejskiego. Licealiści i gimnazjaliści mają okazję poćwiczyć angielski, a przy tym dobrze się pobawić. Ja w tym czasie rozmawiam z Jarosławem Budnikiem, dyrektorem Zespołu Szkół w Dąbrowie Białostockiej. Unika odpowiedzi na pytanie, jak być dobrym liderem dla młodzieży. W końcu jednak przyznaje: – Trzeba zacząć od budowania poczucia wartości. Tylko dowartościowany człowiek ma ochotę myśleć, jak pomagać innym.

Poczucie własnej wartości w dużej mierze opiera się na świadomości własnej wiedzy, talentów i ograniczeń. Właśnie dlatego w programie seminarium są spotkania z różnymi gośćmi, dzięki którym młodzi mają poszerzyć m.in. wiedzę o świecie. Najpierw jednak dyskutują we własnym gronie o aktywności ludzi pochodzących z różnych środowisk. Na przykład emerytów. Pierwsze skojarzenie? – Mają dużo wolnego czasu – pada z sali. Co młodzi mogą im zaproponować? – Naukę poruszania się po nowych technologiach – słychać odpowiedź.

W samo południe do sali wchodzą: Leszek Gryc z Urzędu Miejskiego w Michałowie, przedstawiciel Stowarzyszenia Pomocy Rodzinie i Zagrożonym Wykluczeniem Społecznym Lepsze jutro, Maria Giegiel ze Stowarzyszenia Aktywny Senior i redaktor naczelna „Wiadomości Gródeckich” Dorota Sulżyk. Jest też przedstawiciel Grupy Samopomocowej AA. Przez następną godzinę opowiadają, na czym polega ich działalność. Młodzi dowiadują się, jak bardzo… zajęty może być emeryt. – Ja nie wiem, czy u starszej pani znajdzie się w grafiku miejsce dla mnie. Ona chodzi z kijkami, na zumbę i do opery… – mówi po spotkaniu jeden z zaskoczonych licealistów.

Później okazuje się, że młodym zdarza się myśleć stereotypowo również o innych sprawach. Oczy otwiera im na przykład Leszek Gryc. Opowiada o swoim zaangażowaniu w prace organizacji pozarządowej, zajmującej się pomocą żywnościową. Jak mówi, nauczył się rozpoznawać różne rodzaje niedostatku i traktować każdego potrzebującego indywidualnie. Podłoże biedy może być bowiem bardzo skomplikowane. – Nie mogę oceniać człowieka po tym, czy zgromadził w domu cenne przedmioty. On teraz stoi przede mną i prosi o żywność. Może był taki moment, że mu się finansowo wszystko posypało i obecnie nie ma co jeść, a te przedmioty to symbol dobrych czasów, które dawno minęły? – tłumaczy.

Młodzi słuchają też historii choroby przedstawiciela Grupy Samopomocowej AA. Nie nakłania ich do całkowitej abstynencji. Chce tylko, by wiedzieli, jak to u niego ewoluowało – od czego się zaczęło, a na czym skończyło. Chce uwrażliwić na rozpoznawanie sygnałów, które świadczą o tym, że człowiek ma problem. Przestrzega przed wyśmiewaniem i wykluczaniem kolegów, którzy nie chcą pić na imprezach.

Żadna z rozmów nie jest prowadzona w tonie starsi wiedzą lepiej. Leszek Gryc przyznaje, że spotkanie z licealistami i gimnazjalistami uzmysłowiło mu, że jeszcze bardziej musi starać się rozmawiać z młodymi ludźmi po partnersku.

Dobre chęci

Podczas obiadu dosiadam się do grupy z Suwałk. Pytam Piotra Wasilewskiego, przewodniczącego tamtejszej Młodzieżowej Rady Miasta, skąd w nim chęć do działania na rzecz lokalnej społeczności. Mówi, że jego mama skończyła matematykę, ale została pielęgniarką, bo chciała pomagać ludziom. Jego koleżanka Patrycja Ołów też gen aktywności odziedziczyła – wielkim społecznikiem był jej dziadek.

Piotr i Patrycja opowiadają również o trudnych doświadczeniach – o pierwszej akcji, jaką zorganizowali pod szyldem Rady. Rozesłali po szkołach ankietę dotyczącą lokalnego ośrodka kultury. Jej wyniki pokazały, że ośrodek źle się promuje, że samo rozwieszanie plakatów nie wystarcza. Lokalna gazeta napisała: „Młodzieżowa Rada Miasta pogrążyła ośrodek kultury”.

– A to wcale nie chodziło o pogrążenie, my chcieliśmy pomóc! Zbieraliśmy np. informacje o zdolnych uczniach, którzy dają tam koncerty, a ich szkoły nic o tym nie wiedzą. Na koniec ośrodek kultury był nam bardzo wdzięczny – mówi Piotr.

Jego kolega Piotr Staszkiewicz wspomina natomiast historię udziału w akcji Szlachetna Paczka. Zebrali pieniądze, chcieli kupić pralkę dla wdowca. Okazało się, że sprzedawca ich oszukał – sprzęt był zepsuty, mieszkanie obdarowanego zostało zalane. Stresu było dużo, ale wspólnym wysiłkiem w ciągu doby udało się znaleźć pralkę z ogłoszenia „Oddam w dobre ręce”. Sytuacja została ekspresowo opanowana.

Rozmowie przysłuchuje się Emilia Trochimowicz, współorganizująca Radę w swojej maleńkiej miejscowości. Żali się, że urzędnicy nie traktują jej działań poważnie. Jeden z jej rówieśników natychmiast rzuca garścią dobrych pomysłów: – Nas też nie traktowali poważnie na początku, ale małymi krokami uda wam się to zmienić. Zaproście urzędnika na wasze spotkanie. Poczuje się wyróżniony i potem będzie waszym ambasadorem – doradza.

Słucham tych rozmów i czuję, że seminarium doskonale spełnia swoją rolę. Wymiana wiedzy i doświadczeń odbywa się dosłownie na moich oczach. Za tę inicjatywę Wojtek i Karolina też powinni dostać nagrodę.

Fot. Daniel Abramowicz

Polsko-ukraiński sukces młodzieżowy


dr Paweł Poszytek

dr Paweł Poszytek

Rozmowa z dr. Pawłem Poszytkiem, p.o. dyrektorem generalnym Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji, członkiem Polsko-Ukraińskiej Rady Wymiany Młodzieży

Ruszył kolejny nowy program w FRSE – Polsko-Ukraińska Rada Wymiany Młodzieży. Skąd pomysł na rozwijanie współpracy bilateralnej?

To bogate doświadczenie FRSE w zarządzaniu programami młodzieżowymi sprawiło, że rok temu to właśnie nam zaufano i wybrano nas na instytucję zarządzającą Polsko- Ukraińską Radą Wymiany Młodzieży. Sukcesy Polsko-Litewskiego Funduszu Wymiany Młodzieży pokazują, że współpraca dwustronna przynosi wiele korzyści. Rozwijane są partnerstwa, realizowane wspólne przedsięwzięcia, nie tylko na polu edukacji, ale także biznesu. Mniejsze projekty dwustronne pozwalają naszym beneficjentom nabrać doświadczenia, niezbędnego, by później sięgać po większe środki finansowe i realizować dużo większe projekty.

Polsko-Litewski Fundusz Wymiany Młodzieży faktycznie cieszy się dużą popularnością – dofinansował ponad 300 projektów, trzy razy tyle zostało złożonych. W czym tkwi sekret tak dużego zainteresowania programami dwustronnymi FRSE?

Jak już wspomniałem, projekty dwustronne, takie jak wymiany, spotkania młodzieży, to nieduże inicjatywy. Nowe organizacje często dzięki nim uczą się zarządzać projektem czy budować relacje międzynarodowe. Taki dwustronny projekt jest niewątpliwie łatwiejszy w organizacji niż projekt z pięcioma różnymi organizacjami partnerskimi z całej Europy. To ważny czynnik, bo musimy pamiętać, że nasi beneficjenci to przede wszystkim małe, niedoświadczone organizacje. Często dzięki takim właśnie projektom rozpoczynają one swoją międzynarodową przygodę we współpracy.

A jak to wygląda w przypadku Polsko-Ukraińskiej Rady Wymiany Młodzieży? Jak duże jest zainteresowanie programem?

Początkowo martwiliśmy się tym, że konkurs wniosków wypadł w okresie wakacji. Jednak po kilku dniach od otwarcia konkursu już wiedzieliśmy, że nawet wakacje nie są przeszkodą w składaniu wniosków. W spotkaniach informacyjnych uczestniczyło prawie dwieście organizacji, a wielu innym musieliśmy odmówić ze względu na ograniczoną liczbę miejsc. Oczywiście, w zastępstwie proponowaliśmy konsultacje. Cieszy mnie taka popularność współpracy polsko-ukraińskiej, szczególnie, że większość wnioskodawców ma już nawiązaną współpracę z podmiotami ukraińskimi, co niewątpliwie ułatwiło złożenie wniosku. W sumie przez miesiąc wpłynęło do nas ponad 300 aplikacji.

Co zatem trzeba zrobić, aby taki wniosek złożyć?

Podstawą jest nawiązanie współpracy z organizacją partnerską z Ukrainy. Następnie wspólnie z partnerami oraz z młodzieżą należy zastanowić się nad istotą spotkania, nad tym, o czym chcemy rozmawiać. Ważne jest, aby zaplanowane działania uwzględniały kierunki, które wskazała Rada. Ponieważ skupiamy się na młodzieży i ją właśnie chcemy aktywizować, to ta grupa powinna być realizatorem projektu. Tylko wówczas w aktywny sposób zdobędzie nowe umiejętności i kompetencje.

Bardzo zależy nam na tym, aby projekty miały charakter edukacyjny, a nie turystyczny. Innym ważmy aspektem jest współpraca partnerska. Projekt musi być planowany i realizowany wspólnie z organizacją z Ukrainy. Nie powinno być sytuacji podziału na gospodarza i gości. Zasada równego partnerstwa jest bardzo ważna. Na końcu należy pamiętać, aby załączyć wszystkie wymagane dokumenty, w tym deklarację partnerską wypełnioną przez organizację z Ukrainy. Należy podpisać wniosek i w terminie odesłać go do nas. (W tym roku termin składania wniosków już minął – przyp. red.)

Z punktu widzenia zarządzania projektami – jakie ułatwienia mogą czekać przyszłych wnioskodawców, beneficjentów Polsko-Ukraińskiej Rady Wymiany Młodzieży?

Przede wszystkim uporządkowaliśmy i skróciliśmy wniosek oraz usprawniliśmy system online – wiele dokumentów będzie można wprowadzić i wysłać do nas tylko przez internet. Kolejnym krokiem było uproszczenie raportów końcowych i zmniejszenie liczby załączników. To jednak nie oznacza, że projekty nie będą sprawdzane. To dopiero pierwszy rok działania Polsko-Ukraińskiej Rady Wymiany Młodzieży, wiele zależy od nas, jednak co najmniej tyle samo zależy od beneficjentów. Jestem jednak przekonany, że na pewno znajdziemy wspólny język.

 

Specjalnie dla „Europy dla Aktywnych”: Marzenna Drab
Marzenna Drab, podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, Przewodnicząca Polsko-Ukraińskiej Rady Wymiany Młodzieży

Marzenna Drab, podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, Przewodnicząca Polsko-Ukraińskiej Rady Wymiany Młodzieży

Stworzyliśmy Radę, ponieważ…

…zależy nam na współpracy z krajami sąsiedzkimi, z którymi tak wiele nas łączy. Wspólna historia, podobne tradycje i kultura dają możliwość poznania nie tylko naszych sąsiadów, ale także siebie. W młodych Polakach i Ukraińcach drzemie wielki potencjał. Przecież to oni za kilka, kilkanaście lat będą tworzyć rzeczywistość naszych krajów, będą nimi rządzić. Dając młodym już teraz możliwość realizowania projektów międzynarodowych, wykształcamy w nich poczucie, że dobra współpraca przynosi wiele korzyści.

Po polsko-ukraińskich projektach oczekujemy…

…dobrej organizacji działań oraz zaangażowania w budowanie wspólnych relacji i przezwyciężanie stereotypów. Zakładam, że polsko-ukraińskie projekty to nie tylko spotkanie, ale przede wszystkim dialog, edukacja i pełna współpraca. Oczekujemy, że przedsięwzięcia te rozwiną współpracę naszych krajów nie tylko na poziomie edukacji młodych, ale także pobudzą myślenie o wspólnej przyszłości i wpłyną na budowanie długotrwałych partnerstw.

Polsko-ukraińska przyjaźń jest dla nas…

…przyjaźnią, którą chcemy rozwijać, o którą chcemy dbać w duchu partnerstwa. Rada chce stworzyć takie warunki młodym ludziom, które pozwolą tę przyjaźń przeżywać, odkrywać, uczyć się jej, dbać o nią, a przede wszystkim udoskonalać.

Młodzi uczestnicy projektów zyskają…

…wiele cennych umiejętności związanych z organizacją projektu oraz pracą w międzykulturowej grupie, których nie da się nauczyć z podręczników. Dzięki projektom młodzież może sprawdzić siebie, swoje umiejętności oraz zdobyć nowe kompetencje cenne na rynku pracy. Jak już wspomniałam, projekt to nie tylko spotkanie, to przedsięwzięcie realizowane przez młodych ludzi, a nie dla nich. Dzięki temu korzyści są nieocenione.

W przyszłości chcielibyśmy, aby Rada…

…mogła wspierać projekty, których partnerstwa miały początek w 2016 r., a dzięki którym wiele nowych organizacji rozpoczęło polsko-ukraińską współpracę.

Wyzwaniem dla Rady jest…

…wybrać takie projekty, z których skorzystają wszyscy – uczestnicy, opiekunowie, organizacje oraz nasze państwa.

 

Specjalnie dla „Europy dla Aktywnych”: Oleksander Jarema
Oleksander Jarema, wiceminister w Ministerstwie Młodzieży i Sportu Ukrainy, Przewodniczący Polsko-Ukraińskiej Rady Wymiany Młodzieży

Oleksander Jarema, wiceminister w Ministerstwie Młodzieży i Sportu Ukrainy, Przewodniczący Polsko-Ukraińskiej Rady Wymiany Młodzieży

Stworzyliśmy Radę, ponieważ…

…ma ogromne znaczenie dla rozwijania współpracy pomiędzy młodzieżą z Ukrainy i Polski, zwiększy mobilność młodzieży i stworzy nowe, skuteczne mechanizmy realizacji międzynarodowych wymian młodzieżowych. Wierzymy, że młodsze pokolenie powinno odgrywać znaczącą rolę w zbliżaniu i poprawie więzi między naszymi narodami. Rada może stać się dobrą platformą dla rozwoju dyplomacji publicznej. Jej utworzenie stanowi podstawę prawną dla wsparcia finansowego ukraińsko- polskich wymian młodzieży.

Po polsko-ukraińskich projektach oczekujemy…

…że będą zachęcać młodzież do podejmowania skoordynowanych działań zmierzających do wzajemnego zbliżenia, nawiązania nowych kontaktów między młodymi Ukraińcami i Polakami. Mamy nadzieję, że projekty stworzą nowe pomysły, ułatwią zrozumienie pomiędzy naszymi krajami i skupią się na eliminowaniu uprzedzeń i stereotypów w naszej wspólnej historii i w naszych współczesnych stosunkach.

Polsko-ukraińska przyjaźń jest dla nas…

…przede wszystkim lepszym zrozumieniem siebie, gotowością do wzajemnego wsparcia, połączeniem wysiłków dla osiągnięcia wspólnego celu, tworzeniem wspólnej wizji przyszłości i osiągnięciem lepszej przyszłości dla narodów naszych krajów.

Młodzi uczestnicy projektów zyskają…

…nową wiedzę, doświadczenie, pozytywne emocje, nowych przyjaciół, lepsze zrozumienie siebie i tworzenie wspólnej wizji, w odpowiedzi na wyzwania, z którymi młodzież boryka się w naszych krajach.

W przyszłości chcielibyśmy, aby Rada…

… opracowała i zwiększyła wsparcie dla wymian młodzieży pomiędzy naszymi krajami. Mam nadzieję, że co roku coraz więcej Ukraińców i Polaków będzie mogło realizować projekty dzięki wsparciu Rady.

Wyzwaniem dla Rady jest…

…stworzyć skuteczne kanały komunikacji dla ukraińskich i polskich beneficjentów. Otrzymujemy wiele sygnałów od organizacji pozarządowych, że są gotowe do złożenia wniosku i realizacji wspólnych projektów, ale nie mają żadnych partnerów w Polsce. Dlatego ważne jest, aby zapewnić maksymalną pomoc w organizowaniu takich kontaktów.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Blogi nie tylko do zabawy


Lubisz przeglądać wpisy blogerów? Wiesz, że istnieje wiele blogów, które w przystępny i ciekawy sposób przekazują wartościową wiedzę? Oto nasze propozycje

Liczba blogów, w tym edukacyjnych, jest olbrzymia i wciąż rośnie. Mają one różny poziom, ale niemal każdy wprowadza coś nowego. Jeśli nie masz czasu na własne poszukiwania, skorzystaj z poniższej listy.

DYDAKTYKA INFORMATYKI | dydaktykainformatyki.blogspot.com

Autor bloga Władysław Czaja zamieszcza tu materiały dotyczące prowadzonych przez siebie zajęć szkolnych. Tłumaczenia i definicje są zawsze przystępne i pozwalają dogłębnie zapoznać się z tematem. Są też dość uniwersalne, dzięki czemu mogą korzystać z nich zarówno uczniowie szkół średnich, jak i wszyscy pasjonaci informatyki.

MATEMATYKA, FIZYKA I PROJEKTY EDUKACYJNE | www.hojnacka.net

Blog nauczycielki Zdzisławy Hojnackiej jest skarbnicą wiedzy fizycznej i matematycznej, przedstawionej w postaci krótkich i pomysłowych opisów, a także licznych animacji i prezentacji przygotowanych przez uczniów, testów online czy przykładowych zadań ze sprawdzianów i matury.

BIBLIOTEKA GIMNAZJUM NR 3 IM. H. SIENKIEWICZA W BĘDZINIE | bibliotekarka.bedzin.pl

Blog najbardziej spodoba się molom książkowym, ponieważ autorka – Izabela Tumas – opisuje i recenzuje na nim najlepsze pozycje na rynku wydawniczym. Odnaleźć można tutaj streszczenia i opracowania wszystkich dzieł literackich omawianych na lekcjach na poziomie gimnazjum i liceum.

PIĘKNO NEUROBIOLOGII | vetulani.wordpress.com

Zajrzeć mogą tutaj wszyscy fascynaci medycyny. Autor bloga Jerzy Vetulani jest znanym neurobiologiem. Na stronie znajdują się notatki dotyczące tematów, które akurat zafascynowały twórcę witryny, a także fragmenty interesujących wykładów.

REALNE ZARABIANIE W SIECI | realne-zarabianie.blogspot.com

Tomasz Marciniak jest pasjonatem nauk ekonomicznych. Na blogu szczegółowo opisał różne sposoby na uzyskiwanie dochodów w internecie. Każdej metodzie (np. reklamie kontekstowej czy copywritingowi) poświęcił oddzielny artykuł.

BLOG O JĘZYKU NIEMIECKIM | blog.tyczkowski.com

Witryna Łukasza Tyczkowskiego jest prawdziwym skarbem dla wszystkich ludzi chcących poznać język naszych zachodnich sąsiadów. Gramatyka niemiecka, słowniki tematyczne i obrazkowe, ciekawe materiały dydaktyczne, teksty, filmy, nagrania, podcasty, ćwiczenia interaktywne z odpowiedziami, realioznawstwo, wypracowania i wiele, wiele więcej… – czytamy na stronie startowej.

JĘZYK – LITERATURA – EDUKACJA | http://lukaszrokicki.pl

Blog ten prowadzony jest przez doświadczonego nauczyciela języka polskiego – Łukasza Rokickiego. W kolejnych wpisach omawia te zagadnienia mowy rodzimej, które sprawiają młodzieży najwięcej problemów i stara się je jak najprzystępniej wytłumaczyć.

LEARN ENGLISH ŚPIEWAJĄCO | http://english-spiewajaco.blogspot.com

Język angielski poznasz tutaj przez… teksty piosenek! Dobrano je w taki sposób, by zawierały słownictwo z jednej tylko kategorii tematycznej. Słuchając nagrań, a następnie powtarzając usłyszane tam słowa, przyspieszasz znacznie naukę.

A MOŻE SAMODZIELNIE?

Dlaczego warto prowadzić bloga? Na to pytanie świetnie odpowiada prof. Andrzej Markowski, przewodniczący Rady Języka Polskiego PAN: „Przed okresem upowszechnienia internetu Polacy pisali rzadko. Pisali uczniowie w szkole – bo musieli, dziennikarze – bo też musieli, naukowcy – bo wypadało i właściwie nikt więcej, a cała Polska ograniczała się do „Pozdrowienia z wakacji przesyła Franek”. Na tym się kończyła polszczyzna pisana. Od czasu, jak się pojawiły blogi i czaty, Polacy zaczęli pisać. Dzisiaj wszyscy piszą, to jest rzecz nowa, która mi się podoba.

Malin buszuje w internecie


Recenzje nowych witryn dotyczących edukacji i młodzieży

 

DROP’PIN@EURES | https://ec.europa.eu/eures/droppin/pl

Mimo pretensjonalnej nazwy Drop’pin@EURES to w gruncie rzeczy całkiem przydatny serwis internetowy. Wszystko, co pozwala ludziom, szczególnie młodym, znaleźć ciekawe zajęcie – staż, praktyki czy wolontariat – jest obecnie bardzo cenne. A tym właśnie zajmuje się drop’pin. Wiadomo, że chciałoby się od razu dobrze płatną pracę, jednak dobre na początek jest i to. Sam, gdybym miał dziesięć lub dwanaście lat mniej, zainteresowałbym się szczególnie ciekawie wyglądającymi stażami w branży IT. Niewielkim zgrzytem jest tylko fakt, że strona jest przetłumaczona na język polski tylko w części. Ale nie można mieć wszystkiego.

OPIN | https://opin.me

OPIN jego twórcy opisują jako: all-in-one digital and mobile participation toolbox. Typowa mowa-trawa, do której przyzwyczaiłem się, przez lata opisując różne inicjatywy unijne i okołounijne. Jak widać, ciągle wyrastają nowe. Oglądałem ten OPIN z każdej strony. Wiem, że są tam jakieś narzędzia, tylko nie wiem, jakie. Wiem, że można uzyskać wsparcie, tylko nie wiem, kto ma mnie wspierać i w czym. Wiem, że można „rozpocząć swój własny projekt”, tylko najwyraźniej w tym serwisie polega to na napisaniu tematu na forum.

Choć ma to wyglądać poważniej – serwis, działający obecnie w wersji testowej, czeka w 2017 r. second launch, a w 2018 nawet third launch (sic!)… Chyba nigdy nie zrozumiem, dlaczego tyle pracy wkłada się w takie przedsięwzięcia.

TRANZIT | www.coe.int/en/web/tranzit

Departament Młodzieży Rady Europy zrobił serwis Tranzit. Serwis ten jest ponoć platformą online przeznaczoną głównie dla pracowników młodzieżowych. Na pewno jedną pozytywną rzecz mogę o tym serwisie napisać: jest lepszy niż OPIN… Może jednak nie jestem grupą docelową takich stron i ktoś faktycznie zainteresowany tematyką ciekawe rzeczy tu znajdzie.

Dla mnie jedynym wartym uwagi elementem serwisu były dobre praktyki – faktycznie niektóre są bardzo ciekawe. Niestety, na innych podstronach jest już gorzej: w sekcji z newsami znalazłem raptem dwie informacje. Rozumiem, że serwis jest nowy, ale warto byłoby na początek dać nieco więcej, nieprawdaż?

Marcin Malinowski
Przez pięć lat pracował w placówce wychowania pozaszkolnego i prowadził Regionalny Punkt Informacyjny Eurodesk Polska. Potem przeszedł na ciemną stronę mocy, czyli do pracy w korporacji. Ale wciąż stara się trzymać rękę na pulsie i tematy informacji europejskiej i informacji młodzieżowej są mu bliskie.

Informacja a wykluczenie


Co jest istotą polityki młodzieżowej? To, że sama młodzież decyduje o jej kształcie. A co jest istotą informacji młodzieżowej? To, że sama młodzież decyduje, o czym jest informowana. Takie podejście dało początek wielu nowoczesnym systemom informacji młodzieżowej. W jednej z jej ojczyzn – Francji, Ministerstwo Młodzieży i Sportu przeprowadziło pod koniec lat 60. ogólnokrajową ankietę wśród młodych ludzi. Jej wynik nie pozostawiał wątpliwości – młodzi respondenci jednoznacznie domagali się utworzenia miejsc, w których będą mogli znaleźć informacje we wszystkich dziedzinach mających wpływ na ich życie. Minęło 50 lat, świat się zmienił, ale nie potrzeby młodzieży. Francuski system nadal funkcjonuje. Dba o to ok. 5000 pracowników, z których usług korzysta w ciągu roku blisko 5 mln osób. Rząd przeznacza na jego funkcjonowanie ponad 8 mln euro rocznie.

By poznać potrzeby młodych ludzi, nie trzeba jednak przeprowadzać ogólnokrajowych badań. Wystarczy wsłuchiwać się w ich postulaty i rekomendacje. Wiele z nich powstaje w ramach projektów finansowanych przez program Erasmus+, takich jak inicjatywa Małopolski dialog młodzieży, zrealizowana przez należące do sieci Eurodesk Polska stowarzyszenie „Europe4Youth”.

Finałem projektu były debaty, w czasie których młodzi mieszkańcy Małopolski zastanawiali się nad sposobami zapobiegania wykluczeniu młodzieży. Doszli do wniosku, że czynnikiem wykluczającym jest brak dostępu do informacji – to niewiedza hamuje bowiem możliwość samodzielnego i świadomego kształtowania własnego życia. Za konieczne uznali więc zagwarantowanie młodym ludziom rzeczywistego dostępu do informacji o możliwościach w życiu – o ścieżce edukacji, pracy, przedsiębiorczości, wyjazdach, nauce, możliwościach, jakie daje UE. Rekomendowali tworzenie centrów młodzieży, także w małych miejscowościach i na wsiach, w których wsparcia na zasadach szacunku i partnerstwa (!) udzielałyby wykwalifikowane ku temu osoby. Inne pomysły to działania zwiększające dostępność informacji online (aplikacja systemowa) i zwiększanie kompetencji cyfrowych poprzez szkolne warsztaty poświęcone temu, jak docierać do informacji i je weryfikować oraz jak korzystać z mediów społecznościowych i internetu, by zachować bezpieczeństwo.

Podobne postulaty młodzi Polacy formułują niemal zawsze, gdy ktoś spyta ich o zdanie. Zresztą nie tylko Polacy. Działania, jakie postulowali uczestnicy krakowskiego projektu realizują w wielu krajach wspomniane na wstępie systemy informacji młodzieżowej, których, powtórzmy, fundamentalną zasadą jest informowanie młodzieży o tym, o czym ona chce być informowana. Wsparcie dla nich to element prowadzonej przez te państwa polityki przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu młodzieży. Fakt, że młodzi Małopolanie też tak uważają świadczy o nich jak najlepiej. O decydentach biorących udział w krakowskich debatach świadczyć będzie to, co z tymi postulatami zrobią.