Warsztat pracy przyrodnika


Przyroda, biologia, chemia, fizyka, geografia – efektywność nauczania tych przedmiotów zależy od aktywizujących metod pracy. Najlepszym sposobem jest odkrywanie tajemnic natury przez obserwację oraz zajęcia terenowe

Zadaniem uczniów jest przyswoić wiedzę, ale też zdobyć kompetencje. W preambule Podstawy programowej kształcenia ogólnego w szkole podstawowej kl. IV–VIII zawarta została informacja o potrzebie „wszechstronnego rozwoju osobowego ucznia przez pogłębianie wiedzy oraz zaspokajanie i rozbudzanie jego naturalnej ciekawości poznawczej”. Osiągnięcie tego staje się łatwiejsze dzięki projektom edukacyjnym (integrującym wiedzę z różnych przedmiotów w oparciu o samodzielną pracę uczniów) oraz innym metodom aktywizującym.

Międzynarodowe projekty programów eTwinning i Erasmus+, które służą mi za przykłady w tym miniporadniku, są doskonałym gwarantem wysokiej jakości edukacji. Promują współpracę zagraniczną szkół, wymianę doświadczeń między nauczycielami, szukanie kontaktów i inspiracji, a także umożliwiają udział w szkoleniach, warsztatach, seminariach, kursach czy konferencjach – zarówno w wersji elektronicznej, jak i tradycyjnej, czyli wyjazdowej.

Postaw na doświadczenia

Wprowadzenie uczniów w świat metodyki badań uruchamia pokłady zaangażowania, pasji i pomysłowości. Organizowanie doświadczeń sprawdziło się także podczas zdalnego nauczania. W jego trakcie uczniowie starszych klas szkoły podstawowej w Dąbrówce otrzymywali takie zadania, jak zbadanie właściwości tlenu czy tlenku węgla lub stworzenie karty charakterystyki danego gazu w postaci portretu kryminalnego.

Były to elementy projektu eTwinningu „Local and global change Agents”. Przeprowadzane w warunkach domowych doświadczenia uczniowie nagrywali i przesyłali nauczycielowi. Podobnie było podczas rozwiązywania problemu: czy rzeżucha lubi sok jabłkowy? Uczniowie planowali zdalnie próbę badawczą i kontrolną, przeprowadzali doświadczenia, a swoje działania zapisywali w formie e-dziennika obserwacji.

Organizuj zajęcia w terenie

Gdy jest to możliwe, przy każdym zagadnieniu z biologii, przyrody czy geografii warto przeprowadzić warsztaty terenowe. Można to zrobić zbiorczo – podczas całodniowego wyjazdu naukowego. Trudność tego typu lekcji polega na tym, że nigdy nie wiadomo, co nas zaskoczy. Jaki organizm (oprócz założonego celu) spotkamy, co oznaczymy lub jaką zależność zaobserwujemy. Warsztaty terenowe wymagają umiejętności obserwacji i stawiania pytań, a także aktywnego słuchania i wykonywania poleceń. Przecież lekcja w lesie czy parku to nie tylko spacer, lecz praktyczny kontakt z przedmiotami science. Do fizykochemicznego badania gleby czy wody w terenie niezbędne jest: przeczytanie instrukcji wykonania zadania, znajomość sprzętu chemicznego, umiejętność odczytywania informacji ze skali, a przede wszystkim interpretacji wyników i konstruowania logicznych wniosków.

Nauczaj interdyscyplinarnie

Biorąc udział w międzynarodowych projektach programów eTwinning i Erasmus+, uczniowie doskonalą język obcy, tworzą prace plastyczne i techniczne, posługują się narzędziami technologii informacyjnej. Integrują wiedzę z różnych przedmiotów, co jest możliwe dzięki przekrojowemu zaplanowaniu pracy i kontaktom z innymi instytucjami.

Nauczyciele – przyrodnicy powinni być interdyscyplinarni, inaczej wykładany przedmiot nie jest rozumiany jako całość, a jako wyrwany z kontekstu fragment. Nie można rozmawiać o biologii bez uwzględnienia zagadnień z matematyki, geografii czy chemii, nie wspominając o przedmiotach humanistycznych. Podsumowanie lekcji science wierszem Szymborskiej (np. „Otwornice”) czy obrazem (np. Chełmońskiego „Babie lato”) uaktywnia synapsy i rodzi pytania uczniów. W ten sposób STEM-owe (łączące naukę i sztukę) międzynarodowe projekty eTwinningu i Erasmusa+ stają się inkubatorami umiejętności uczniów i podnoszą jakość pracy szkoły. Najważniejsze zdaje się zachowanie równowagi między doświadczaniem, nauką, inspiracją i zabawą w nauczaniu.

Tomasz Ordza – nauczyciel przyrody, biologii i chemii w Szkole Podstawowej im. Kazimierza Nowaka w Dąbrówce, ambasador programu eTwinning
Zdjęcie: archiwum autora

Zadbaj o interakcję!


W związku z rosnącą popularnością platform oferujących narzędzia do prowadzenia sesji online, wyzwaniem staje się uatrakcyjnienie tej formy edukacji. Oto kilka propozycji, jak stymulować poziom koncentracji uczestników przed komputerem

Praca online, studia online, warsztaty online…. Wraz z pandemią koronawirusa w naszym życiu zapanowało „online”. Spośród beneficjentów FRSE jako pierwsi z nową rzeczywistością musieli zmierzyć się Wnioskodawcy Polsko-Ukraińskiej Rady Wymiany Młodzieży (konkurs 2020). Przekształcili oni i zaadaptowali swoje projekty do nowych warunków tak, by mieć możliwość urzeczywistnienia pomysłów młodzieży i osiągnięcia zamierzonych rezultatów.

Zainspirowani ich pomysłami przedstawiamy propozycje, jak ożywić proces realizacji projektów za pośrednictwem narzędzi online.

  1. Skrócenie czasu sesji zdalnej

Nauczyciele zauważają, że aktywność i zaangażowanie młodzieży w trakcie zajęć zdalnych spada. Przerwa stymuluje mózg, dlatego należy obowiązkowo uwzględnić ją w pracy online.

Interakcja z innymi w internecie dla wielu osób jest wciąż czymś nowym, a poziom koncentracji i zużytej energii w trakcie takich sesji są o wiele wyższe niż w kontakcie bezpośrednim. Warto zatem rozważyć organizację krótkich sesji i nie bać się, że okażą się zbyt krótkie. Jedna godzina zajęć wirtualnych z grupą może być dla kogoś męcząca, natomiast dwie godziny to już za dużo dla każdego.

  1. Podział na mniejsze grupy robocze

W trakcie facylitacji* sesji edukacyjnej młodzież jest na ogół dzielona na mniejsze grupy, które wykonują poszczególne zadania. Zaleca się to również podczas pracy na odległość. Chodzi o to, by ułatwić uczestnikom zajęć komunikację i integrację oraz zagwarantować każdemu zabranie głosu. Podział na podgrupy online jest możliwy dzięki specjalnym „pokojom”, które są dostępne na wielu internetowych platformach konferencyjnych.

  1. Młodzież jako współtwórca zajęć

Dzisiejsza młodzież wychowywała się w erze komputerów, ma zatem pewną przewagę nad starszymi pokoleniami w poruszaniu się w świecie nowinek technologicznych. Warto to wykorzystać w projektach online, angażując młodych ludzi w samo tworzenie i przygotowywanie projektów. Warto również zapytać uczestników, z jakich platform już korzystali i które polecają.

  1. Zadania i urozmaicenie aktywności online:
  • Ustawienie spersonalizowanego tła na platformach

Tak zwany energizer (wyzwalacz pozytywnej energii). Prosimy uczestników sesji, aby w przerwie między zajęciami ustawili na ekranach komputerów wybrane przez siebie tło. Chętne osoby mogą później opowiedzieć, dlaczego zdecydowali się na ten konkretny obraz. Tego typu zadania pomagają rozluźnić atmosferę i umożliwiają prowadzącemu sprawne zarządzanie poziomem mobilizacji grupy.

  • System badge jako element motywacji

To bardzo popularny (nie tylko w edukacji zdalnej) system motywacji uczestników do osiągania sukcesów. Uczestnicy za wykonywanie określonych zadań otrzymują specjalne odznaki (badges), ilustrujące ich wiedzę i umiejętności. Pozwala to stworzyć atmosferę rywalizacji i angażuje młodzież w działania projektowe.

  • Ewaluacja
    Możemy użyć takich narzędzi, jak Mentimeter (pozwala na szybkie zbadanie opinii uczestników zajęć), lub skorzystać z ankiet online. Warto zapytać uczestników o ich pomysły na ulepszenie zajęć. Ciekawie przeprowadzona ewaluacja integruje młodzież i zwiększa jej aktywność.
  • Wspólne rysowanie

Uczestnicy zajęć mogą dzielić się wizualizacjami, np. obrazującymi ich nastrój w danym dniu. Kartkę papieru sprawnie zastąpią narzędzia online (Miro lub Jamboard jako przykłady tablic interaktywnych).

  • Włączenie muzyki

Najprostszym sposobem na urozmaicenie sesji zdalnej jest muzyka. Można włączyć ją w ramach przerwy lub ustawić jako tło do pracy w grupie. Taki ruch odświeża atmosferę i wzmaga koncentrację w grupie.

Osobom pracującym z młodzieżą trwająca od marca nowa rzeczywistość przynosi wyzwania, ale też liczne okazje do rozwoju kreatywności. Zajęcia zdalne nadal są jednak namiastką spotkań osobistych. Ponieważ, będąc online, ludzie pozostają fizycznie daleko, nie mogą uścisnąć sobie dłoni, zobaczyć nawzajem wyrazu swoich twarzy, poznać emocji ani poziomu energii wyrażanych niewerbalnie, miejmy nadzieję, że proponowane narzędzia okażą się nie tylko pomocne, ale też pozwolą wprowadzić element osobisty do realizowanych wirtualnie projektów.

*facylitacja – efektywne prowadzenie procesu pracy grupy, nastawione na pełne wykorzystanie potencjału wszystkich jej członków

Trochę inaczej, ale równie dobrze


Czekają cię pracowite wakacje? Będziesz nadrabiać zaległości w projektach, przygotowując szkolenia online i uczestnicząc w nich? Oto praktyczny poradnik trenerów Europejskiego Korpusu Solidarności

Środa, 11 marca. Tego dnia mail z Narodowej Agencji Europejskiego Korpusu Solidarności nie mógł przynieść dobrych wieści. Z powodu zagrożenia koronawirusem odwołano szkolenia dla wolontariuszek i wolontariuszy uczestniczących w Projektach Wolontariatu Europejskiego Korpusu Solidarności. Jako zespół trenerski odpowiedzialny za szkolenia dla międzynarodowych uczestników projektów w Polsce bez wahania potwierdziliśmy, że jesteśmy gotowi pracować z wolontariuszami online. Nie chcieliśmy, by pozostali bez wsparcia szkoleniowego Narodowej Agencji, które zawsze otrzymywali, i bez możliwości kontaktu z innymi wolontariuszami. To bardzo motywowało do intensywnych przygotowań.

Komunikacja zdalna jest naszą codziennością. Narzędzia internetowe, takie jak Google Drive, Kahoot, WhatsApp, wykorzystujemy stale, prowadząc szkolenia stacjonarne z grupami. Niektórzy z nas dodatkowo organizowali kursy online i webinary. Ale nikt nie prowadził szkoleń przez internet z wykorzystaniem dynamiki grupy i w oparciu o narzędzia do internetowych konferencji. Stanęliśmy przed pytaniem: jak to robić?

Nasze przygotowania szły w dwóch kierunkach. Pierwszy: poszukiwanie narzędzi internetowych, które zagwarantowałyby jak najefektywniejsze odwzorowanie sprawdzonych metod szkoleniowych. Drugi: zrewidowanie metodologii i dopasowanie jej do pracy z osobami widzącymi się na ekranie.

Wybór platformy komunikacji

Na rynku jest ich kilka. Po testach okazało się, że tylko platforma Zoom ma funkcję dzielenia osób na małe grupy, w których – podobnie jak w sali szkoleniowej – można współpracować i uczyć się od siebie. Dla nas spotkania i interakcje uczestników mają ogromną wartość. Wybraliśmy też narzędzia pomocne w utrzymywaniu energii, zaangażowania i ułatwiające sprawne zabieranie głosu przez wszystkich: Padlet, Mentimeter i Jamboard.

Ćwiczenia dla głowy i ciała

Szkolenia, które prowadzimy, trwają 34 lub 40 godzin. Od samego początku mieliśmy pewność, że nie chcemy tego czasu w całości spędzić przed ekranem, że potrzebne będą zadania indywidualne, które można z powodzeniem realizować w mieszkaniach, wykorzystując papier i długopis lub inne dostępne materiały. Pomocna okazała się publikacja Notes wolontariusza*, zawierająca propozycję zadań do refleksji i planowania. Wypracowanymi efektami wolontariusze dzielili się potem z innymi. Byliśmy też przekonani, że będą potrzebne przerywniki ruchowe: prowadziliśmy je, udostępniając ekran z YouTube, lub – podobnie jak w sali szkoleniowej – wstając z krzeseł i animując
ćwiczenie.

Dynamika sesji online

Sesje online dzieliliśmy na krótsze etapy, po każdym zbierając grupę na nowo. Wzmacniało to dynamikę pracy. Inaczej niż podczas szkolenia stacjonarnego, podawaliśmy też instrukcje i prowadziliśmy podsumowania sesji. Były krótkie, trafiały prosto w punkt i dodatkowo były dostępne w postaci tekstu – by ułatwić koncentrację i dobre zrozumienie. Na bieżąco publikowaliśmy je na czacie, ale ze względu na ilość treści, które mieliśmy do przekazania w ciągu pięciu dni, zdecydowaliśmy się również na użycie pomocniczej platformy: Google Classroom. Ułatwia ona komunikację tekstową, gwarantując porządek i przejrzystość publikowanego materiału oraz jego łatwą dostępność. Jeśli zdarza się, że ktoś z jakiegoś technicznego powodu nie usłyszy wszystkiego od trenerów, może to szybko odnaleźć we wskazanym miejscu na Google Classroom.

Podsumowanie

W ewaluacji online, przeprowadzanej za pomocą Google Forms, padło wiele słów wdzięczności. Uczestnicy docenili naszą pracę – pisali, że nie spodziewali się tak pozytywnego szkolenia. Bali się nudy, tego, że nie poznają ludzi, z którymi w normalnych warunkach pracowaliby w sali szkoleniowej. A tu pozytywne zaskoczenie! Interakcje, ciekawe zadania, komfort pracy w grupie, wsparcie, a nawet wzruszenia. Wiele osób zostawia wciąż włączoną kamerę i mimo zakończenia szkolenia czeka na kolejne połączenie.

HOP


Od szkolenia stacjonarnego do internetowego w jeden weekend? Fińskiej Narodowej Agencji Programu Erasmus+ i Centrum Współpracy SALTO EECA to się udało!

Początek marca 2020. Wszyscy wokoło mówią, że sytuacja jest „bardzo dynamiczna”. Również w dziedzinie europejskiej pracy z młodzieżą. Seminaria i szkolenia najpierw są wstrzymywane, a następnie przekładane lub odwoływane. Zarówno te międzynarodowe, jak i lokalne.

W tym czasie my – czyli Fińska Narodowa Agencja Programu Erasmus+ (EDUFI) oraz Centrum Współpracy SALTO dla krajów Europy Wschodniej i Kaukazu (działające w strukturach FRSE) – planujemy organizację w fińskim Oulu „HOP Crash Course”
– szkolenia stacjonarnego z elementami online. Kurs ma zgromadzić autorów kursów online i osoby, które je prowadzą, a także przedstawicieli obu młodzieżowych programów europejskich: Erasmus+ Młodzież oraz Europejskiego Korpusu Solidarności. Celem szkolenia ma być omówienie jakości uczenia się online, a także zasad planowania, tworzenia i publikowania kursów w internecie na platformie HOP.

Internetowa część „HOP Crash Course” przebiega zgodnie z planem. Uczestnicy wdrażają się w temat w trakcie kursu „HOP! Zaplanuj, utwórz i opublikuj swój pierwszy kurs online”. Wszystko idzie dobrze, dopóki… no cóż, dopóki wirus nie opanowuje naszej części świata. Z dnia na dzień sytuacja diametralnie się zmienia. Podróżowanie staje się niemożliwe, kraje zamykają granice, stacjonarną część szkolenia w Finlandii trzeba anulować. Ale przecież szkoda byłoby zrezygnować z kursu na temat uczenia się online tylko dlatego, że nie można się spotkać osobiście! Powoli dochodzimy do wniosku, że nasze szkolenie należy w całości przenieść do internetu.

Trzeba działać razem

„Powoli” to jednak nieodpowiednie słowo. Na przeniesienie szkolenia do internetu mamy tylko weekend. Wspólnym wysiłkiem przygotowujemy nowy harmonogram, aranżujemy webinaria, angażujemy gości, planujemy pracę grup projektowych i rozciągamy proces na dziesięć dni, mając na uwadze wszelkie ograniczenia związane z uczeniem się online w warunkach kwarantanny.
Podczas pierwszego webinarium przedstawiamy platformę HOP, opartą na środowisku Moodle. Platforma ta oferuje przestrzeń dla kursów online w ramach Erasmus+ Młodzież i Europejskiego Korpusu Solidarności. Ale HOP to także społeczność osób uczących się, autorów i prowadzących kursy oraz ich organizatorów (narodowych agencji i centrów SALTO). Drugie internetowe seminarium obejmuje tematy dotyczące jakości uczenia się online w ramach edukacji pozaformalnej i europejskiej pracy młodzieżowej. Rozmawiamy też o sposobach motywowania i angażowania uczących się. Kolejne spotkanie poświęcamy praktycznym i technicznym aspektom tworzenia kursów online na platformie HOP.

Praktyczna część szkolenia odbywa się w małych, roboczych grupach. Zespoły projektowe pracują samodzielnie nad nowymi pomysłami lub nad istniejącymi kursami online. Uczestnicy próbują różnych możliwości platformy HOP: dowiadują się, jak rekrutować i zapisywać uczących się do kursów, jak tworzyć zajęcia edukacyjne online lub jak projektować odznaki sprawności. Każdą z praktycznych sesji analizujemy na początku kolejnego spotkania w sieci. I wszystko się udaje!

Dobrze zorganizowani

Globalna kwarantanna zmusiła miliony osób do błyskawicznej zmiany zasad działania. Przejście od uczenia się stacjonarnego do uczenia się online również dla nas oznaczało sporą dozę niepewności. Zmotywowało nas, by wspólnie z uczestnikami odkrywać nowe możliwości, uczyć się przez doświadczenie (jakże istotne dla edukacji pozaformalnej!), ale też pogodzić z ryzykiem niepowodzeń. Czy taka zmiana formy uczenia się jest możliwa? Tak! Czy jest to ciekawe? Zdecydowanie! Nasze doświadczenie w dziedzinie edukacji pozaformalnej i pracy z młodzieżą stało się jeszcze bogatsze.

Część webinarów została nagrana i jest dostępna na kanale YouTube SALTO EECA: www.salto-youth.net/HOPwebinar
Platforma HOP: www.HOP.salto-youth.net
Zdjęcie: Priscilla du Preez

Lekcja z Europassem


Identyfikacja uzdolnień, umiejętności i kompetencji. Podpowiadamy, jak dopingować uczniów i słuchaczy do podejmowania mądrych wyborów edukacyjnych i zawodowych

Kluczem do sukcesu zawodowego jest zawsze znajomość i rozumienie siebie, systemu edukacji oraz rynku pracy. Zacznijmy zatem od przyjrzenia się dokumentom Europass, które nie dość, że pozwalają zebrać i uporządkować wiedzę o kompetencjach ich posiadacza,
to idealnie wpisują się w założenia nowego Rozporządzenia MEN (weszło w życie 1 września 2019 r.) w sprawie doradztwa zawodowego.

I tak:
Europass CV umożliwia jasne i efektywne przedstawienie pracodawcy swoich umiejętności i kwalifikacji;
Europass Mobilność służy do potwierdzenia okresów nauki lub szkolenia odbywanych w innym kraju europejskim w ramach wyjazdu zorganizowanego. Przykładem takiego szkolenia może być np. udział w wymianie uczniowskiej lub stażach w ramach programu Erasmus+;
Europass Suplement do dyplomu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe opisuje umiejętności i kompetencje uzyskane przez posiadacza dyplomu lub świadectwa zawodowego. Wskazuje możliwe do wykonywania zawody oraz zawiera opis poziomu wykształcenia (według polskiej i europejskiej ramy kwalifikacji).

W planowaniu szkoleń z zakresu doradztwa zawodowego z wykorzystaniem dokumentów Europass pomóc może publikacja Papiery do kariery, zawierająca praktyczne scenariusze zajęć dotyczących m.in. identyfikacji mocnych stron, analizy umiejętności, kompetencji i kwalifikacji czy konstruowania dokumentu Europass CV.

W jaki sposób zorganizować zajęcia służące identyfikacji zainteresowań, które w przyszłości mogą wpłynąć na wybór ścieżki kształcenia, a w konsekwencji zawodu pozwalającego wykorzystać indywidualny potencjał?
Inspiracją w może okazać się udział w ćwiczeniu „Moja rzeka dyplomów”.
Realizując je, słuchacze będą wykorzystywać dyplomy, świadectwa, zaświadczenia, nagrody, trofea, które zdobyli w ciągu całego procesu edukacji. Należy wziąć pod uwagę wszystkie działania, jakie miały związek zarówno z edukacją formalną, pozaformalną, jak i nieformalną.

Przebieg ćwiczenia
1. Uczestnicy dobierają się w pary (ćwiczenie można również przeprowadzić indywidualnie).
2. Zadanie polega na rozmieszczeniu przez uczestników na makiecie rzeki dyplomów, świadectw, nagród itp. W przypadku nieposiadania papierowego potwierdzenia udziału w danej aktywności można opisać ją na kartce i nakleić na makietę. Ważne, aby wszystkie aktywności ułożyć w porządku chronologicznym.
3. Kolejnym krokiem jest identyfikacja typów edukacji (formalna, pozaformalna, nieformalna)
na podstawie załączonych dokumentów.
4. Następnie uczestnicy analizują swoje zainteresowania i uzdolnienia. Zastanawiają się np., jakiej dziedziny dotyczą przedstawione dokumenty. Która dominuje? W czym odnoszą największe sukcesy, czemu poświęcają czas wolny?
5. Wymianę doświadczeń kończy podsumowanie oraz zdefiniowanie umiejętności i kompetencji, które uczestnicy zdobyli, biorąc udział w przedsięwzięciach zakończonych otrzymaniem dyplomów. Do analizy wybierają od 2 do 4 dokumentów.
6. W podsumowaniu uczestnicy analizują, w jakich zawodach zdobyte przez nich umiejętności i kwalifikacje sprawdzą się najlepiej. Pozostaje pytanie: czy w takich zawodach chcieliby pracować?
7. W ten sam sposób uczestnicy omawiają pozostałe dokumenty.
8. Zakończenie polega na powiązaniu rezultatów ćwiczenia z umiejętnością wykorzystania ich w opracowaniu dokumentu Europass CV, dostępnego na stronie Krajowego Centrum Europass (KCE). Zadanie to polecane jest w szczególności uczniom szkół ponadpodstawowych.

Przykład
Uczeń posiada dyplomy uczestnictwa w kole szachowym oraz medal za zdobycie największej liczby punktów za grę w szachy. Regularnie uczestniczy w turniejach. Ponieważ zajęcia są inicjatywą dodatkową, realizowaną po lekcjach, traktujemy je jako edukację pozaformalną. Edukacja nieformalna to dodatkowe partie rozgrywane np. w domu. Uczeń zastanawia się, jakie umiejętności zdobywa, grając w szachy, jakie postawy kształtuje i – potencjalnie – w jakich dziedzinach wiedzy będzie mógł je wykorzystać.

*Szczegółowy opis ćwiczenia można znaleźć na stronie KCE: www.europass.org.pl w zakładce Publikacje, prezentacja „Moja rzeka dyplomów”
Zdjęcie: Agnieszka Dąbrowska-Cholewińska

Widzimy się online!


Zdalna realizacja projektów wymaga planowania, komunikacji, koordynacji zadań i wydarzeń oraz wspólnej pracy nad materiałami. Warto znać narzędzia informatyczne, które nam to umożliwią

Kontakt między członkami zespołu
» Dobrym uzupełnieniem bieżącej wymiany e-maili są komunikatory tekstowe z opcją rozmów głosowych i wideo, jak Google Chat, Facebook Messenger czy zamknięta grupa na Facebooku.
» Do prowadzenia regularnych spotkań zespołu pomocne będą aplikacje do połączeń wideo, jak Google Meet, Skype czy Zoom. Jeśli projekt lub zespół wymagają bardziej rozbudowanych aplikacji, pozwalających np. na tworzenie kanałów tematycznych czy podział na mniejsze grupy robocze, warto sięgnąć po kompleksowe rozwiązania, idealne do komunikacji tekstowej, takie jak Slack, Facebook Workspace oraz Discord i Microsoft Teams, nadające się także do spotkań i prezentacji.

Zarządzanie zadaniami
» Dla początkujących Confluence czy Asana mogą wydać się zbyt skomplikowane i kosztowne, można więc sięgnąć po prostsze rozwiązania. Warte uwagi jest Trello, które oferuje gotowe schematy do wizualnego zarządzania zadaniami, dzieląc je na te do zrobienia, w trakcie realizacji i wykonane. Pomocne okażą się też proste aplikacje pozwalające na tworzenie i współdzielenie list zadań, jak Evernote czy Google Keep.
» Organizacja spotkań, zadań i wydarzeń projektowych wiąże się z planowaniem kalendarza, który również warto współdzielić w ramach zespołu. Umożliwia to kalendarz Google, a także MS Outlook i Office365 oraz iCloud. Zdalne uzgadnianie terminów ułatwiają usługi typu Calendly czy Doodle.

Współdzielenie materiałów
» We współdzieleniu notatek, dokumentów i ich wspólnej edycji online pomogą np. Dokumenty, Prezentacje i Arkusze Google, które przechowywane są na Dysku Google. Podobne rozwiązania oferuje Microsoft Office 365 i iCloud. Możliwość współpracy zespołowej dają też aplikacje Canva czy DesignBold z gotowymi szablonami do projektowania materiałów graficznych. Pomocne przy współdzieleniu dokumentów mogą być wspomniane kompleksowe aplikacje, jak Slack, Microsoft Teams czy Facebook Workspace ze względu na ich wygodne opcje integracji ze wspomnianymi usługami.
» Innym rozwiązaniem jest edycja plików za pomocą własnego oprogramowania i współdzielenie ich z członkami zespołu dzięki wspólnej przestrzeni dyskowej, którą oferuje np. Dropbox, Box czy iCloud.

Postawić znak równości


Pracownicy instytucji opiekuńczych muszą zmienić swoje podejście do niepełnosprawnych. Potrzebują szkoleń, by potrafili dać podopiecznym szansę na bardziej samodzielne życie

Instytucje publiczne powinny przestać obawiać się osób z innymi możliwościami. Każdy niepełnosprawny chce się czuć potrzebny – mówi Peter Balázs, węgierski aktywista, zależny od wózka.

Peter był jednym z uczestników seminarium kontaktowego Matchmaking Inclusion w Słowenii. Wydarzenie to, organizowane pod hasłem Strategic Partnership on Inclusion (SPI), to jeden z efektów ponadgranicznej współpracy kilkunastu narodowych agencji programu Erasmus+ Młodzież i Europejskiego Korpusu Solidarności (EKS) oraz SALTO Inclusion – brukselskiego biura sieci SALTO, zajmującego się włączeniem społecznym. Realizowany przez te instytucje wieloletni program ma przyczynić się do poprawy jakości projektów Erasmus+ i EKS włączających młode osoby z mniejszymi szansami – poprzez mobilizację instytucji działających w tym obszarze.

Wiedzieć jak

Taka mobilizacja jest bardzo potrzebna. W Polsce nadal osoby z niepełnosprawnościami są w gorszej sytuacji. Wychodząc spod ochronnego parasola rodziców, często zderzają się z rzeczywistością – i naturalnie zaczynają się wycofywać. Specjalistyczne placówki opiekuńcze wciąż mają w Polsce kiepską opinię, choć często nie opiera się ona na faktach: zdarza się, że uczniowie szkół specjalnych zdają egzaminy lepiej niż ich rówieśnicy ze szkół powszechnych. Nadal jednak brakuje w Polsce narzędzi niezbędnych do pracy oraz kadry. Ratunkiem mogą być właśnie międzynarodowe szkolenia – takie jak to w Słowenii. Skoncentrowane na jednym temacie – włączania do społeczeństwa – dają szansę na poznanie całej palety międzynarodowych tendencji w tej kwestii. W trakcie takich spotkań jasno widać, że nie ma jednego sposobu podchodzenia do zagadnienia włączania młodzieży zagrożonej wykluczeniem. – To plan rodzący się w pracy – podkreśla drugi trener słoweńskiego szkolenia Henk Persyn.

Metody szkoleniowe w ramach SPI muszą być uniwersalne i adekwatne do zróżnicowanych możliwości uczestników. W szkoleniu biorą bowiem udział bardzo różnorodne grupy pod względem kultury, wieku, profilu organizacji, jak również potrzeb samych uczestników. Wśród przedstawicieli organizacji działających na rzecz włączania
są osoby niesłyszące, niewidzące, zależne od wózka, które często aktywnie działają na rzecz swoich grup. Jedną z zasad spotkań jest be here – bądź tutaj. – Jeśli wybierasz się na seminarium międzynarodowe – po prostu pozwól sobie tam być – mówi Peter Balázs.

Znak równości

Uczestnicy wrócili z SPI Matchmaking w  Słowenii z zaplanowanymi konkretnymi projektami i zawiązaną międzynarodową siecią partnerów. – Podczas  tego spotkania padło tyle ciekawych idei, inspiracji, że aż chce się wracać do Polski i wdrażać nowe rozwiązania – mówi Ewa Sroka, nauczycielka z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego Integracyjnego nr 1 w Olkuszu. – Włączenie nie jest luksusem, to jest konieczność, nie ma innej drogi – komentuje Umberto Dorus Geerts, jeden z trenerów Matchmaking. – Włączanie to przygotowanie człowieka ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi do życia w społeczeństwie – dodaje jeden z uczestników Paweł Wilk, dyrektor Zespołu Szkół Specjalnych w Olkuszu. – To postawienie znaku równości – puentuje Ewa Sroka. – Każdy ma potrzeby, tylko różne.

Przestrzeń do rozwoju

Międzynarodowe szkolenia, seminaria i wizyty studyjne organizowane przez narodowe agencje programu Erasmus+ oraz centra SALTO są doskonałym pomysłem i dla początkujących,  i doświadczonych beneficjentów.

To przestrzeń do poznania się, wymiany doświadczeń oraz znalezienia zagranicznych partnerów, nawiązania kontaktu i opracowania wstępnych pomysłów na projekty.

Pracujesz z niepełnosprawnymi? Chcesz robić to lepiej? Już dziś możesz zgłosić się na szkolenia: „The Confusion of Inclusion” i „8 Senses Training Course”. Informacje o szkoleniach i seminariach oraz na temat rekrutacji można znaleźć na stronie SALTO Youth: www.salto-youth.net/tools/european-training-calendar/browse.

*Dagna Gmitrowicz – członkini zespołu trenerskiego Europejskiego Korpusu Solidarności
Zdjęcie: Dagna Gmitrowicz

Mój przyjaciel wolontariusz


Tak powiedzieć mogą liczni uczniowie polskich szkół, które goszczą ochotników z Europejskiego Korpusu Solidarności. Polska to od lat jedno z niewielu państw UE, w których prężnie działa wolontariat międzynarodowy w instytucjach edukacji formalnej

Mowa o przedszkolach, szkołach (podstawowych, średnich, specjalnych i zawodowych), które współpracują z wolontariuszami z innych krajów, aby rozszerzyć ofertę edukacyjną. Odgrywają oni w tych placówkach specyficzną rolę: nie są nauczycielami ani uczniami, nie mogą być asystentami nauczycieli, bo to jest wykluczone przez program. To kim mają być? Dla wielu uczniów są kimś w rodzaju przyjaciół, którzy nie uczą bezpośrednio, ale zachęcają do nauki, motywują, wspierają, organizują fajne zabawy lub warsztaty.

Stowarzyszenie ANAWOJ od kilku lat współpracuje ze Szkołą Podstawową w Gródku, małej miejscowości przy granicy Polski z Białorusią. Piszemy projekty i co roku zapraszamy do szkoły dwóch wolontariuszy z różnych krajów. Główne miejsce ich działania to świetlica. Tu organizują gry i zabawy, „kafejki językowe” oraz pomagają uczniom przy odrabianiu prac domowych. Poza tym prowadzą zajęcia pozalekcyjne zgodnie ze swoimi zainteresowaniami  – w tym roku wolontariusz z Turcji, sportowiec, zachęca dzieci w wolnym czasie do ruchu: ping-ponga, tenisa lub piłki nożnej. Wolontariusze w poprzednich latach organizowali warsztaty plastyczne lub teatralne oraz pomagali nauczycielom i rodzicom przy organizowaniu imprez szkolnych. Opowiadali też o swojej kulturze i kraju pochodzenia, chodzili do klas z prezentacjami, organizowali „spotkania kultur” z gotowaniem własnych potraw.

Gdzie sprawdzą się ochotnicy?

Pomysłów i możliwości jest dużo, choć realizacja nie zawsze przebiega sprawnie. Najważniejsza jest gotowość kadry pedagogicznej. Musi znaleźć się co najmniej kilku nauczycieli, którzy chcą zaangażować się w przedsięwzięcie.  Wymaga to też otwartości na edukację pozaformalną, na inne metody pracy. Nie wszędzie sprawdzi się wolontariat międzynarodowy. Szkoła powinna przeanalizować na początku, czy ma miejsce i pomysły na działania wolontariusza.

W projektach stowarzyszenia nie do końca sprawdził się wolontariat w szkołach średnich, gdzie uczniowie są często zmęczeni nauką i przygotowaniem do egzaminów. Nie mają siły ani ochoty zostawać po lekcjach na dodatkowe warsztaty. A brak uczestników na zajęciach frustruje wolontariuszy – nie widzą sensu swojego działania. Nie wszyscy z nich mają też własne pomysły na warsztaty. Bo wolontariusz to nie student pedagogiki ani pracownik ze stażem – to młoda osoba, która lubi pracować z dziećmi i chce zdobyć nowe doświadczenia.

Wygrywają wszyscy

Dzięki udziałowi w projekcie w szkole ochotnicy dużo zyskują. Alessia, była wolontariuszka z Białorusi, wspomina: „Dla mnie najważniejsze było, że nauczyciele mi zaufali i dali możliwość organizowania własnych zajęć. Rok w szkole nauczył mnie, że trzeba być aktywnym i rozmawiać o swoich uczuciach i potrzebach”. Aina, była wolontariuszka z Hiszpanii, podkreśla, że nauczyła się komunikowania z ludźmi po angielsku, po polsku, a nawet niewerbalnie.

Urozmaicenie życia szkoły, przełamanie rutyny, otwarcie dzieci na świat, uwrażliwienie na inne kultury i religie, podniesienie prestiżu i atrakcyjności placówki, budowanie pozytywnego wizerunku instytucji w lokalnej społeczności – to tylko niektóre korzyści płynące z obecności wolontariuszy w placówkach edukacyjnych w Polsce, na które zwracają szczególną uwagę nauczyciele i dyrektorzy. Badania FRSE dotyczące wolontariatu w szkołach i przedszkolach potwierdzają, że projekty tego typu są wyzwaniem dla całej instytucji. Jednak  ogromny wpływ młodych ludzi na społeczność szkolną: dzieci, uczniów, ich rodziców oraz na nauczycieli, rekompensuje ten wysiłek. Badania pokazują, że zyskują wszyscy: wolontariusze zdobywają wiedzę i doświadczenie, uczniowie – dodatkową motywację do nauki, a nauczyciele, przekazując swoją wiedzę, ulepszają swoje metody, otwierają się również
na nowe pomysły.

Badania będą niebawem dostępne na stronie www.frse.org.pl/badania Raport będzie można pobrać ze strony czytelnia.frse.org.pl

*Anna-Sophia Pappai – prezes Stowarzyszenia ANAWOJ z Michałowa (Podlasie)

Wyjazdy zagraniczne mają moc!


Z atrakcyjnej oferty wyjazdów za granicę korzystają prawie wszyscy realizatorzy projektów Erasmus+. I słusznie, bo dają one uczniom i kadrze ogromne możliwości. Czy umiemy jednak w pełni czerpać z nich profity? Niekoniecznie. Oto kilka rad, które pomogą bardziej efektywnie wykorzystać potencjał tkwiący w mobilnościach!

Projekty współpracy szkół Erasmus+ pozwalają na przyjmowanie uczniów i nauczycieli spoza Polski w naszych szkołach, ale dają też możliwość wyjazdów zagranicznych. W ich trakcie uczniowie goszczą u rodzin, podróżują, nawiązują kontakty z rówieśnikami z innych krajów – zarówno podczas spędzania czasu wolnego, jak i realizowania zadań projektowych. W przeważającej mierze są zatem zaangażowani w uczenie się przez działanie. Nauczyciele nie zawsze to jednak dostrzegają i potrafią wykorzystać. Podpowiadamy, jak w pełni spożytkować tę nietypową dla realiów szkolnych szansę
na uczenie się.

Co możemy zrobić, by wyjazdy przynosiły lepsze efekty?

1. Zdać sobie sprawę, że podczas wyjazdu mamy do czynienia z uczeniem się przez działanie, i świadomie wykorzystywać
tę sytuację. Uczenie się przez działanie sprzyja nabywaniu na przykład kluczowych kompetencji osobistych, społecznych i obywatelskich,
które chcemy rozwijać u uczniów.

2. Zadbać o odpowiednie narzędzia, które mają być wykorzystane w projekcie. Jeśli chcemy kształtować kompetencje kluczowe, np. obywatelskie, osobiste i społeczne, obszary uczenia się mogą dotyczyć kwestii angażowania się na rzecz wspólnego dobra, gotowości do udziału w demokratycznym procesie decyzyjnym, krytycznego myślenia i rozwiązywania problemów, rozumienia zasad postępowania i porozumiewania się w różnych społecznościach, zdolności
do pracy zespołowej i negocjowania, okazywania tolerancji, wyrażania i rozumienia odmiennych punktów widzenia czy zdolności odczuwania empatii.

3. Aby uczniowie mogli rozwijać nowe umiejętności, należy zaplanować celowe działania, a nie liczyć na to, że podopieczni sami zdobędą kompetencje, pracując w sposób podobny jak podczas lekcji. Standardowy tryb pracy nie przyczynia się do rozwoju umiejętności miękkich!

4. Za punkt wyjścia warto przyjąć model uczenia się przez doświadczenie (tzw. cykl Kolba), który składa się z czterech faz: doświadczenie (działanie), refleksja (co się wydarzyło, jak przebiegało), konceptualizacja (wyciągnięcie wniosków), zastosowanie (co można zrobić/zmienić). Tę metodę można wykorzystać, np. prosząc uczniów o opracowanie zasad rekrutacji na wyjazd zagraniczny. Po zakończeniu przez nich pracy analizie mogą podlegać różne aspekty, takie jak komunikacja, rozwiązywanie problemów, argumentowanie, planowanie i koordynowanie pracy, respektowanie zasad wprowadzonych do regulaminu – wszystkie one są obszarami uczenia się!

5. Rola nauczyciela przy wyżej opisanym procesie uczenia się powinna być zmienna. Raz może być kreatorem sytuacji, innym razem przyglądać się z boku, kiedy uczniowie działają. Może stawać się przewodnikiem zachęcającym do autorefleksji, wreszcie – pomagać uczniom w podsumowaniu doświadczeń. Nowoczesne działania projektowe dają ogromną przestrzeń do pracy pedagogicznej i wychowawczej! Nauczyciel wchodzi z uczniami w inny rodzaj relacji, może ich obserwować w niestandardowych sytuacjach, być wsparciem w samodzielnym zdobywaniu umiejętności lub angażować się na równi z nimi w rozwiązanie problemu.

6. Warto zadbać o aktywną rolę uczniów także przy planowaniu wyjazdów zagranicznych. Niech będą nie tylko wykonawcami powierzonych przez nauczyciela zadań, ale poczują swoją sprawczość – działając samodzielnie oraz we współpracy z rówieśnikami. Zaangażowanie podopiecznych
na każdym etapie projektu (również planowania i ewaluacji) jest znakomitą okazją do uczenia się m.in. odpowiedzialności, planowania, argumentowania i nabywania innych umiejętności.

Chcecie wiedzieć więcej o zapewnianiu jakości uczenia się nieformalnego? Zapraszamy do zapoznania się z publikacją Rady Europy Handbook on Quality in Learning Mobility.

Projekt to coś więcej niż wniosek


Aby sens realizacji przedsięwzięcia był jasny i zrozumiały dla oceniających, ważne jest, żeby jego koncepcja i zaplanowane działania wynikały z dobrej diagnozy potrzeb i wskazywały wyraźnie potrzebę jego dofinansowania

Planowanie projektu jest zadaniem, które w każdej organizacji przebiega w inny sposób, w zależności od wypracowanych metod działania, wcześniejszych doświadczeń oraz wiedzy i umiejętności zespołu. W zależności od instytucji ogłaszającej konkurs i dokonującej oceny różnią się też same wnioski. W niemal każdym jednak oczekuje się od wnioskodawców, aby zachowana została podstawowa logika, obejmująca kluczowe dla oceny projektu elementy, składające się na zasadność realizacji przedsięwzięcia w proponowanej przez wnioskodawcę postaci.

Oczywistość nie wystarczy
Zasadność ta to nie tylko dochowanie obowiązku wypełnienia treścią poszczególnych rubryk. Chodzi o taki kształt wniosku, który umożliwi ocenę tego, co de facto ma być przedmiotem i celem projektu, a także wynikających z tego celu działań i spodziewanych efektów. Projekt to również koncepcja tego, jak ma być on wdrażany, w tym także charakterystyka kosztów jego realizacji, które powinny być współmierne do zakresu spodziewanych korzyści i skali związanych z tym działań. Co jednak szczególnie istotne, aby sens realizacji projektu był jasny i zrozumiały, ważne jest, aby cała jego koncepcja wraz z przewidzianymi do realizacji działaniami wynikały z dobrej diagnozy potrzeb i wskazywały wyraźnie potrzebę jego dofinansowania.

Mimo że wiele problemów stanowiących podstawę podejmowania działań projektowych wydaje się dla wnioskodawców oczywistych, sama oczywistość w potocznym rozumieniu nie jest wystarczającym potwierdzeniem potrzeby realizacji projektu. „Przypadłość” ta dotyczy w równym stopniu mniej doświadczonych organizacji, jak i doświadczonych podmiotów. Zwłaszcza w przypadku tych drugich może być to szczególnie dla nich samych zwodnicze, gdyż często opierają one własne przekonanie o sensie realizacji projektu na budowanym przez lata potencjale merytorycznym i organizacyjnym, co ma stanowić według nich wystarczającą rekomendację do realizacji działań.

Doświadczenie samo w sobie jest zapewne bardzo cenne, bo zwiększa szansę prawidłowego przebiegu i rozliczenia projektu. Dla projektu nie jest jednak tak naprawdę kluczowe. Najważniejsze jest, na ile projekt wpisuje się w realny, uzasadniony zakres potrzeb, wynikający z wcześniej zdiagnozowanego problemu. Tak więc nawet najlepiej zaprezentowana logika i przemawiająca za nią argumentacja nie zwalniają z obowiązku zachowania należytej staranności w odpowiednim uzasadnieniu potrzeby realizacji projektu.

Niestety, w wielu projektach organizacje aplikujące nie wykazują tej staranności, również w stosunku do innych kluczowych dla oceny merytorycznej projektu elementach. Nierzadko dobra jakość pewnych elementów wniosku zostaje „zneutralizowana” słabością innych. Wnioskodawcy jakby zapominali, że osoby dokonujące oceny wniosku badają podstawową logikę i spójność projektu.
Tymczasem istnieje wiele sposobów na uzasadnienie potrzeby realizacji projektu. Wnioskodawca może np.:
> nawiązać do pozytywnych efektów realizacji podobnych inicjatyw realizowanych w innym miejscu (oczywiście przy zachowaniu zasad porównywalności warunków, w jakich projekt był wdrażany),
> przeprowadzić własną diagnozę problemu z wykorzystaniem badań ilościowych (np. badania ankietowe z grupami docelowymi) lub jakościowych (np. wywiady pogłębione, grupy fokusowe, obserwacje współuczestniczące),
> przeprowadzić warsztaty z grupami, do których projekt jest kierowany; mogą to być również warsztaty lub wywiady z ekspertami i specjalistami z danej dziedziny,
> powołać się na własne wcześniejsze doświadczenie w realizacji podobnego rodzaju inicjatyw, oczywiście jeśli są one adekwatne pod względem merytorycznym do rodzaju zaplanowanych w projekcie działań, wskazując np. na to, że określone problemy narastają i wymagają interwencji zaś dany projekt daje szanse na ich minimalizację.
> wykorzystać dane, analizy, opracowania, diagnozy, raporty, które wskazywałyby na rodzaj i skalę problemu stanowiącego przyczynek do realizacji przedsięwzięcia w stosunku do grupy, która ma być odbiorcą działań.

Wnioskodawcy powołują się często na dane zebrane na poziomie krajowym lub regionalnym (np. dotyczące wykluczenia społecznego młodzieży czy niepełnosprawności). Nie biorą pod uwagę, że występowanie danego problemu może być zróżnicowane terytorialnie (nawet w obrębie jednego powiatu, a co dopiero w przypadku całego województwa lub kraju). Zawsze warto brać pod uwagę skalę i nasilenie problemu.

Trzeba też pamiętać, że w projektach Erasmus+ mamy do czynienia z partnerstwami, stąd analiza statystyczna – jeśli jest wykorzystywana – powinna odnosić się również do danego problemu w krajach partnerskich. Nie stoi to w sprzeczności z analizą problemu na tle lokalnych czy regionalnych uwarunkowań – problem może istnieć w skali międzynarodowej czy globalnej, ale jego nasilenie może być różne. Determinuje to wybór odpowiedniej skali działań.

Praktyka wskazuje, że dobrze jest w uzasadnieniu projektu wykorzystać różne źródła, np. warsztaty z grupami docelowymi plus analizę danych, gdyż pozwala to na uzyskanie pełniejszego obrazu sytuacji problemowej w danym zakresie.

Konsekwencją prawidłowego uzasadniania potrzeby realizacji projektu powinno być wykazanie niebudzącej żadnych wątpliwości potrzeby realizacji działań projektowych, możliwości zaspokojenia potrzeb grupy docelowej, a także zakresu wynikających z niego korzyści, oczywiście zgodnie z celami programu i – w przypadku Erasmus+ – odpowiednich Akcji.

Gdy cel rozmija się z rezultatem
Cel projektu jest logiczną konsekwencją wcześniejszej diagnozy problemu. Cel główny projektu to zdefiniowanie trwałych korzyści, które np. w Akcji 2. programu Erasmus+ Młodzież przyjmą postać innowacyjnych rozwiązań lub będą stanowić efekt wymiany dobrych praktyk i pogłębienia współpracy. W Akcji 1. będą to trwałe korzyści, których bezpośrednimi użytkownikami będą młodzież (wymiana młodzieży) i osoby z nią pracujące (tutaj młodzież też jest pośrednio beneficjentem – w wyniku podniesienia kompetencji osób z nią współpracujących).

Specyfika projektów w poszczególnych Akcjach Erasmus+ jest różna – stąd i sposób formułowania celów będzie się różnił. Zawsze jednak stanowią one główny punkt odniesienia zarówno dla autorów przygotowujących projekt, jak i dla osób go oceniających. Oprócz głównego, nadrzędnego celu projektu warto zidentyfikować kilka (ale nie za dużo) celów szczegółowych, które dokładnie określać będą, do czego realizacja projektu ma prowadzić.

Jak formułować cele? Na różnego rodzaju szkoleniach dla wnioskodawców powtarza się jak mantrę: w taki sposób, by były skonkretyzowane, realistyczne, możliwe do osiągnięcia, mierzalne i określone w czasie. Częsty błąd wnioskodawców sprowadza się do formułowania celów w postaci zadań, ogólnie sformułowanych zamierzeń, oczekiwań lub postulatów. Taka konstrukcja celów ogranicza możliwość późniejszej oceny stopnia ich realizacji i może stanowić podstawę obniżenia punktacji na etapie oceny. Jak bowiem będzie można ocenić efekty projektu, gdy nie do końca wiadomo, co ma świadczyć o jego sukcesie?

Ze stawianymi celami wiążą się nie tylko działania, ale także rezultaty oraz opisujące je wskaźniki, które mają pokazać, czy zakładane cele zostały osiągnięte. Rezultat jest konsekwencją postawionego celu i zaplanowanych działań. Rozmijanie się postawionych celów z rezultatami, do których realizacja projektu ma prowadzić, to częsty przykład niekonsekwencji wnioskodawców, traktujących projekt w kategoriach konieczności wypełnienia pól we wniosku.

Projekt to wyraz pewnej intencji działania, w której każdy element powinien być powiązany z innym, będąc spójną, logiczną koncepcją działań opartych na racjonalnej, obiektywnej diagnozie rzeczywistych problemów i wynikających z nich potrzeb, przy zachowaniu odpowiedniej proporcji między nakładami i spodziewanymi do uzyskania efektami, których siła oddziaływania nie kończy się wraz z terminem zakończenia jego realizacji. W projektach Erasmus+ główne efekty to w istocie pewne zmiany, które mają zajść wśród młodzieży w sferze wiedzy, umiejętności czy postaw. Różnią się jedynie sposoby dojścia do tych efektów. W Akcji 1. są to działania bezpośrednio skierowane do młodzieży lub pracujących z nią osób, zaś w Akcji 2. i 3. są to pewne nowe rozwiązania czy zmiany systemowe, które – choć pośrednio – również na młodzież oddziałują.

Konrad Rokoszewski – doktor nauk o zarządzaniu, autor ponad 60 publikacji naukowych i praktycznych z dziedziny zarządzania, rozwoju lokalnego, partycypacji społecznej, innowacji społecznych i innych. Ekspert ds. innowacji społecznych, dydaktyk z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem, obecnie zatrudniony w Państwowej Uczelni im. Stefana Batorego w Skierniewicach. Ekspert w programach krajowych i unijnych, posiadający doświadczenie w realizacji ponad 30 projektów w roli autora, koordynatora, realizatora i wykonawcy. Trener, doradca biznesowy, wiceprezes dwóch organizacji pozarządowych realizujących projekty edukacyjne i społeczne, w tym Stowarzyszenia Oświatowego Edukator w Łodzi.