Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji
Data publikacji: 02.06.2026 r.
Nie wystarczy wiedzieć, czym jest konstytucja czy trójpodział władzy. Trzeba jeszcze umieć rozmawiać, współdecydować i brać odpowiedzialność za wspólnotę. Takie przesłanie wybrzmiewało podczas inauguracji projektu „Edukacja obywatelska dla zmiany”, który przez najbliższe pięć lat ma objąć tysiące nauczycieli i setki szkół w Polsce.
Jak dziś uczyć młodych ludzi świadomego uczestnictwa w życiu społecznym, odpowiedzialności, rozmowy z innymi i odnajdywania się w świecie pełnym informacji – także tych nieprawdziwych? O tym 2 czerwca 2026 r. w Warszawie rozmawiali eksperci, przedstawiciele instytucji publicznych i organizacji społecznych podczas konferencji inaugurującej projekt „Edukacja Obywatelska dla Zmiany”.
Konferencję oficjalnie otworzyła Alina Prochasek, członkini Zarządu FRSE. Podkreśliła, że projekt „Edukacja Obywatelska dla Zmiany” odpowiada na realne wyzwania współczesnej edukacji – zwłaszcza lukę między wiedzą uczniów a ich zaangażowaniem obywatelskim. Zwróciła też uwagę, że szkoła powinna być miejscem, gdzie młodzi ludzie uczą się demokracji poprzez działanie, współdecydowanie i dialog.
– Edukacja obywatelska to nie tylko podręczniki, kursy i szkolenia, ale realny wpływ na środowisko szkolne i lokalne. To odpowiedź na współczesne wyzwania społeczne i potrzebę odbudowy zaufania oraz dialogu – mówiła Alina Prochasek.
Następnie Anna Makówka-Kwapisiewicz, dyrektorka Biura Ministra w Ministerstwie Edukacji Narodowej (MEN), odczytała list od ministry edukacji Barbary Nowackiej. Przypomniano w nim, że nowy przedmiot – edukacja obywatelska – ma rozwijać kompetencje społeczne, poczucie sprawczości i odpowiedzialności za wspólnotę. Szkoła została określona jako miejsce przygotowujące młodych ludzi do świadomego uczestnictwa w życiu publicznym.
Gości powitali również:
Zwrócili uwagę na to, że projekt jest częścią szerszego programu wspierającego rozwój demokratycznego społeczeństwa.
– Demokracja, prawa człowieka i równość są wspólnymi wartościami Europy, a młodzi ludzie muszą nie tylko rozumieć demokrację, ale aktywnie w niej uczestniczyć – zaznaczył Andreas Røsberg.
Jednym z najważniejszych punktów programu był panel o tym, jak dziś wygląda edukacja obywatelska w szkołach i co można w niej zmienić. W dyskusji uczestniczyli:
Paweł Rabiej, koordynator „Diagnozy Młodzieży 2026”, przywołał wyniki najnowszych badań. – Prawie 70 proc. młodych chciałoby angażować się w życie swojej szkoły i lokalnej społeczności, ale robi to około 55 proc. Problem nie polega na braku chęci, lecz na tym, że młodzi często nie widzą przestrzeni, w której mogliby działać. Czują się niewysłuchani. A brak poczucia wpływu nie jest tylko wyzwaniem wychowawczym. To problem demokracji – wskazywał. Jego zdaniem szkoła powinna rozwijać kompetencje dialogu, krytycznego myślenia oraz odporność na dezinformację.
– Pokolenie, które codziennie funkcjonuje w cyfrowym chaosie, potrzebuje nie kolejnych definicji, ale umiejętności odróżniania prawdy od manipulacji – podkreślał Paweł Rabiej.
– Nigdy nie jest za wcześnie – mówił Mariusz Biniewski, odpowiadając na pytanie, kiedy należy zaczynać edukację obywatelską. Według niego szkoła i rodzina nie mogą przerzucać się odpowiedzialnością za wychowanie obywatelskie. – Już w przedszkolu dziecko uczy się współpracy, odpowiedzialności i budowania relacji. Tam zaczyna się późniejsze rozumienie wspólnoty – zauważył.
Nauczycielka Margit Mathisen przyjechała do Warszawy z Norwegii. Opowiedziała o tym, jak w codziennej pracy z uczniami budować coś na kształt „laboratorium demokracji”. W swoim kraju zdobyła prestiżową Nagrodę Benjamina za zaangażowanie uczniów w proces podejmowania decyzji oraz za włączenie działań przeciw wykluczeniu i rasizmowi do lokalnej społeczności. – Demokratyczne kompetencje nie pojawiają się same. Muszą być rozwijane systematycznie i w bezpiecznym środowisku szkolnym – zwróciła uwagę. Podzieliła się też własnymi doświadczeniami: – Przez kilka lat nauczyciele pytali naszych uczniów o najważniejsze problemy szkoły. Odpowiedzi ich zaskoczyły. Nie były to skargi na matematykę czy egzaminy. Najczęściej powtarzał się inny problem: siedzenie samotnie na przerwie, brak osoby, z którą można porozmawiać w szkolnej stołówce, niepewność, do której grupy można podejść. Włączanie nie jest ważne tylko dla tych, którzy są wykluczeni, lecz dla wszystkich.
Agata Karolczyk-Kozyra, dyrektorka I Liceum Ogólnokształcącego we Wschowie, a także edukatorka i autorka bloga „Kreatywny polonista”, przyjechała na konferencję z grupą swoich uczniów. – To oni są w tym wszystkim najważniejsi – dodała. Przekonywała również, że edukacja obywatelska zaczyna się od zaufania do młodzieży.
– Jeżeli damy uczniom moc działania i sprawczość, to będą rozwijać swoje kompetencje obywatelskie. Wybierzmy współdecydowanie, a nie posłuszeństwo – podkreśliła Agata Karolczyk-Kozyra.
Przywołała konkretne przykłady ze Wschowy: uczniowską petycję dotyczącą korzystania z tabletów, wspólne tworzenie regulaminu szkolnego czy inicjatywę zdobycia pieniędzy na poidełko dla szkoły. Wszystkie te działania były dla uczniów praktyczną lekcją demokracji.
Swoją perspektywą podzieliła się również Paula Bruszewska z fundacji Zwolnieni z Teorii. W programie znalazło się także miejsce na głos młodych, czyli prezentację materiału przygotowanego z udziałem uczniów z Polski i Norwegii.
Zwieńczeniem wydarzenia było oczywiście przedstawienie założeń projektu „Edukacja Obywatelska dla Zmiany”. O jego celach, modelu działania i współpracy międzynarodowej opowiedziały koordynatorki programu: Małgorzata Mędrala z ramienia FRSE oraz Darya Shut z EWC.
– Projekt „Edukacja obywatelska dla zmiany” nie powstał tylko jako odpowiedź na reformę programową, ale przede wszystkim na realne potrzeby młodych ludzi – mówiła Małgorzata Mędrala, koordynatorka projektu z ramienia FRSE.
Wraz z Daryą Shut wskazała, że celem projektu jest budowanie odporności demokratycznej wśród młodzieży poprzez rozwijanie kompetencji obywatelskich i medialnych, wspieranie nauczycieli oraz wzmacnianie współpracy szkół z samorządami i organizacjami społecznymi.
Projekt prowadzony przez Fundację Rozwoju Systemu Edukacji we współpracy z norweskim The European Wergeland Centre zaplanowano na lata 2026-2031. To duże przedsięwzięcie o charakterze systemowym – obejmuje szkolenia, wdrażanie nowych rozwiązań w szkołach, działania badawcze i szerokie upowszechnianie efektów.
W praktyce oznacza to budowę całego systemu wsparcia dla edukatorów: najpierw powstanie zespół 20 ekspertów, którzy przygotują materiały i programy, następnie przeszkolonych zostanie 160 liderów działających regionalnie, a ostatecznie wsparcie trafi do około 5000 nauczycieli i edukatorów w całym kraju. Celem jest realna zmiana, tak aby szkoła w większym stopniu rozwijała u młodych ludzi krytyczne myślenie, umiejętność dialogu i odporność na dezinformację.
– Młodzi ludzie chcą mieć wpływ na otaczającą ich rzeczywistość. Rolą szkoły jest stworzenie im przestrzeni, w której ten głos będzie słyszany, obywatelskość stanie się codzienną praktyką, a nie jedynie tematem lekcji. Tę rolę szkoły chcemy wzmacniać naszym projektem – podsumowała Alina Prochasek.