treść strony

Edukacja klimatyczna poza szkołą

Zamiast ograniczać się do podręczników, nauczyciele będą pracować z uczniami w terenie, analizować lokalne problemy środowiskowe i tworzyć rozwiązania. Takie są założenia ogólnopolskiej inicjatywy „Edukacja Klimatyczna dla Zmiany”

  • Celem projektu jest uczenie współodpowiedzialności i umiejętności działania

Poranek w szkole podstawowej. Dzwonek, uczniowie zajmują miejsca, nauczyciel otwiera podręcznik. Ale zamiast kolejnego tematu „do przerobienia”, proponuje: „Ubieramy się i wychodzimy”. – Zamiast opowiadać o lesie przy tablicy, nauczyciel może pójść z uczniami do lasu i pokazać, jak on naprawdę wygląda. Zajęcia terenowe, obserwacja, kontakt z przyrodą mogą być fundamentem, a nie tylko dodatkiem do nauki – mówi o nowym podejściu Małgorzata Mędrala, ekspertka w Zespole ds. Projektów Finansowanych z Funduszy Norweskich i EOG w Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji. 

Doświadczanie, a nie tylko zdobywanie wiedzy w ławkach, to jedno z założeń realizowanego przez FRSE projektu „Edukacja Klimatyczna dla Zmiany”. To ogólnopolska inicjatywa finansowana z funduszy Europejskiego Obszaru Gospodarczego, realizowana równolegle z „Edukacją Obywatelską dla Zmiany” (o której pisaliśmy w nr. 1/2026, s. 20–21). Oba projekty wpisują się w kierunek planowanych zmian w polskim systemie oświaty, wspierając rozwój nowoczesnych, angażujących form nauczania. 

Edukacjo, wyjdź z ławki! 


Zaplanowane na trzy lata przedsięwzięcie ma przygotować kadrę pedagogiczną do prowadzenia nowoczesnej edukacji klimatyczno-środowiskowej – nie jako osobnego przedmiotu, lecz jako elementu obecnego na wszystkich lekcjach.

 – Na zajęciach z matematyki można policzyć ślad węglowy lotu samolotem. Na języku polskim analizować teksty o relacji człowieka z naturą. Geografia to nie tylko mapy, ale też nauka o procesach, które zmieniają świat tu i teraz. Zamiast ograniczać się do podręczników, nauczyciele i uczniowie będą pracować w terenie, analizować problemy i tworzyć rozwiązania. Chodzi o to, by edukacja stała się realnym przeżyciem – podkreśla M. Mędrala.

Projekt nie tylko stawia na naukę przez doświadczenie, ale też uwzględni specyfikę regionalną. Inne problemy będą analizowane na Śląsku, gdzie istotne są kwestie zanieczyszczenia powietrza, a inne w regionach nadmorskich czy rolniczych. Takie podejście pozwoli uczniom lepiej zrozumieć, że globalne zmiany klimatyczne mają konkretne, lokalne konsekwencje. 

Projekt będzie realizowany w tzw. modelu kaskadowym. Najpierw wyłonieni w konkursie eksperci opracują ramy metodologiczne. Następnie zrekrutowani i przeszkoleni zostaną regionalni liderzy – osoby rozpoznawalne w swoim otoczeniu, mające wpływ na środowisko lokalne. 

– Zaangażujemy 32 takie osoby, po dwie w województwie. To one będą wspierać nauczycieli i przygotowywać ich do pracy z uczniami. Efektem ma być sieć kompetentnych edukatorów zdolnych do wdrażania treści klimatycznych w praktyce szkolnej – wyjaśnia M. Mędrala. Nabór na ekspertów planowany jest w III kwartale br., a na regionalnych liderów zmian – w I kwartale 2027 r. 

Inicjatywa nie zakończy się na szkoleniach. Każdy uczestniczący nauczyciel będzie zobowiązany do opracowania własnego scenariusza zajęć, przetestowania go w praktyce i udokumentowania efektów. Gotowe materiały zostaną udostępnione innym nauczycielom w ogólnopolskiej bazie. 

– Powstaną nie tylko teoretyczne opracowania, ale sprawdzone w praktyce narzędzia dydaktyczne. W dłuższej perspektywie baza ta może stać się fundamentem nowoczesnej edukacji klimatycznej w Polsce – zauważa ekspertka FRSE.

Twórcy projektu założyli, że edukacja klimatyczna powinna obejmować całe funkcjonowanie szkoły. Dlatego w działania włączeni zostaną dyrektorzy, bibliotekarze, pracownicy stołówek czy wychowawcy świetlic. – Dyrektorzy mogą pracować nad poprawą infrastruktury czy organizacji, bibliotekarze – nad promocją literatury klimatycznej i tak dalej. Celem jest stworzenie „zielonej szkoły” działającej zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju – tłumaczy Małgorzata Mędrala.

Uczeń ma wpływ na świat


Dokładnie takie podejście do nowoczesnej edukacji klimatycznej od lat promują dr Magdalena Ochwat z Instytutu Polonistyki Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach oraz prof. Piotr Skubała z Wydziału Nauk Przyrodniczych tej uczelni. Badacze krytykują tradycyjny model nauczania oparty na odtwarzaniu wiedzy. W ich opinii edukacja klimatyczna będzie angażująca tylko wtedy, gdy dotknie realnych problemów uczniów. – Fale upałów, marnowanie żywności, nadmierna ilość plastiku czy nadmierna konsumpcja ubrań – to tematy, które mają bezpośredni związek z życiem młodych ludzi – wskazują badacze. Ich zdaniem samo pojęcie „edukacji klimatycznej” jest dziś zdecydowanie niewystarczające. – Lepiej, gdyby była to edukacja klimatyczno-środowiskowa, obejmująca także bioróżnorodność, zdrowie publiczne, gospodarkę czy nierówności społeczne – mówi prof. Skubała. Według niego celem edukacji powinno być rozwijanie myślenia systemowego, odpowiedzialności i gotowości do działania. W praktyce oznacza to właśnie odejście od nauczania w ławce na rzecz projektów, działań terenowych i takich metod, jak place-based learning czy design thinking. 

Badacze z Uniwersytetu Śląskiego wskazują również, że edukacja klimatyczna powinna być obecna na każdym etapie kształcenia – od przedszkola po studia – i pojawiać się na wszystkich przedmiotach. – To nie może być jednorazowa lekcja, ale stały element edukacji, łączący teorię z praktyką – podkreśla dr Ochwat. Wyjaśnia, że szkoła powinna stać się „laboratorium zmiany”, w którym uczniowie nie tylko zdobywają wiedzę, ale również testują rozwiązania: prowadzą audyty energetyczne, zazieleniają przestrzeń czy współpracują z lokalnymi społecznościami. Równie ważne są empatia, budowana przez kontakt z przyrodą, pracę terenową i poznawanie historii ludzi dotkniętych skutkami kryzysu klimatycznego, a także narracje i nowe opowieści o środowisku. – Sprawczości nie uczy się z definicji. Uczeń musi zobaczyć, że jego działania mają wpływ na świat– zaznacza dr Ochwat. 

Nadzieja zamiast wizji katastrofy


Zdaniem ekspertów ze Śląska największym problemem polskiej edukacji jest brak spójnej wizji oraz odpowiedniego kształcenia nauczycieli na kierunkach nauczycielskich. Wskazują również na niedostatek czasu na działania projektowe i brak wiarygodności instytucjonalnej szkół. – Trudno uczyć o odpowiedzialności klimatycznej w miejscu, które samo marnuje energię czy wodę. Potrzebna jest też zmiana narracji: odejście od katastroficznych wizji na rzecz realnych rozwiązań i pozytywnych przykładów – dodaje dr Ochwat.

Ilustracją skutecznych działań w obszarze edukacji klimatyczno-środowiskowej jest realizowany przez władze miasta oraz Uniwersytet Śląski program Klimatyczne Katowice, który dwa lata temu został wdrożony we wszystkich katowickich szkołach podstawowych w klasach VII. – Opiera się na czterech obszarach: krytyce konsumpcjonizmu, utracie bioróżnorodności, antropogenicznej zmianie klimatu i transformacji energetycznej. Uzupełniają go zajęcia praktyczne i terenowe, a jego celem jest nie tylko poszerzenie wiedzy, lecz także budowanie zaangażowania i poczucia sprawczości wśród młodych – mówi dr Ochwat. Drugą inicjatywą wartą naśladowania jest Akademia Edukacji Klimatyczno-Środowiskowej dla Nauczycieli, którą UŚ realizuje z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach oraz ze ślaską kurator Aleksandrą Dylą (www.szkoladlaklimatu.pl). Projekt skupia się na przygotowaniu kadry pedagogicznej i wyłanianiu liderów zmiany w szkołach. – Wyjątkowość Akademii polega na tym, że nie ogranicza się do jednorazowego szkolenia, lecz tworzy kompleksowy model zmiany, obejmujący przygotowanie merytoryczne i metodyczne oraz wdrożenie wypracowanych rozwiązań w szkołach – podkreśla prof. Skubała.

Jak wynika z nowej Podstawy programowej, od roku szkolnego 2026/2027 treści związane z edukacją klimatyczno-środowiskową będą obecne w polskiej szkole podstawowej zarówno w postaci modułu klimatycznego realizowanego na kilku przedmiotach, jak i w innych obszarach nauczania, tworząc ważny element współczesnej edukacji. – Kryzys klimatyczny jest zbyt złożony, by zamknąć go w jednym przedmiocie – mówią badacze z Uniwersytetu Śląskiego. I podkreślają, że najważniejszym celem edukacji powinno być przygotowanie młodych ludzi do życia w świecie zmiany. Projekt „Edukacja Klimatyczna dla Zmiany” również powinien w tym pomóc.

 

Zainteresował Cię ten tekst?
Przejrzyj pełne wydanie Europy dla Aktywnych 2/2026: