Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji
Data publikacji: 08.09.2026 r.
Najbliższe miesiące będą kluczowe dla budżetu programu Erasmus+ po 2028 roku. Gdy zamykaliśmy ten numer „Europy dla Aktywnych", oczekiwania Komisji, Parlamentu i państw UE wciąż były różne
Trzy liczby i coraz mniej czasu. 40,8, 47,4 i 39,1 mld euro – to kwoty, wokół których toczy się dziś dyskusja o przyszłości Erasmusa+. W lipcu ubiegłego roku Komisja Europejska zaproponowała, by budżet programu wyniósł 40,8 mld euro. W projekcie sprawozdania Komisji Kultury i Edukacji Parlamentu Europejskiego (CULT) zaproponowano zwiększenie tej kwoty do 47,39 mld euro. Z kolei w czerwcu, pod koniec cypryjskiej prezydencji w Radzie UE, w dokumencie negotiating box przewidziano dla Erasmusa+... 39,1 mld euro. Różnica między najwyższą a najniższą rozpatrywaną kwotą przekracza więc 8 mld euro. To pokazuje, jak twarde i intensywne są negocjacje w czasach, gdy Unia Europejska musi myśleć nie tylko o edukacji, ale także bezpieczeństwie, rozwoju technologicznym czy konkurowaniu z Chinami. W dodatku część państw UE najchętniej zmniejszyłaby cały nowy unijny budżet, w porównaniu do pierwotnych propozycji KE.
Od 1 lipca negocjacje nabrały nowej dynamiki – pracom Rady UE zaczęła przewodniczyć Irlandia. Jej prezydencja potrwa do końca roku, a jednym z najważniejszych zadań będzie właśnie prowadzenie prac nad budżetem UE na lata 2028–2034. Irlandia deklaruje, że będzie dążyć do osiągnięcia porozumienia jeszcze w tym roku. Jej zadaniem będzie zbliżenie stanowisk państw członkowskich, a – jak wspomnieliśmy – rozbieżności są nadal znaczące. Niemcy i Holandia naciskają na zmniejszenie całości unijnych wydatków, bo chcą mniej wpłacać do wspólnej kasy. Niektórym innym krajom bardziej niż na edukacji zależy na polityce rolnej i funduszach spójności. Jeśli faktycznie zmniejszona zostanie wartość całych Wieloletnich Ram Finansowych, szczodra propozycja Parlamentu Europejskiego będzie trudna do utrzymania, choć mocno popierają ją środowiska akademickie i niektóre narodowe agencje programu Erasmus+.
Dalsze dyskusje dotyczyć będą też kształtu programu i sposobu dzielenia środków – jakiekolwiek one będą. W projekcie sprawozdania komisji CULT zaproponowano zagwarantowanie określonych części budżetu dla poszczególnych sektorów programu. Wcześniej KE sygnalizowała, że woli dzielić środki samodzielnie w trakcie realizacji programu, tłumacząc to potrzebą jego uelastycznienia.
Gdyby propozycja cypryjskiej prezydencji została zrealizowana, flagowy program Erasmus+ zostałby znacząco osłabiony. Jego finansowanie spadłoby poniżej obecnego poziomu w ramach programu na lata 2021–2027. Spowodowałoby to zmniejszenie środków na mobilność studentów i pracowników oraz współpracę między uczelniami wyższymi, a niektóre działania mogłyby zostać wstrzymane.
Miałoby to znaczący wpływ na europejską przestrzeń edukacyjną, zwłaszcza pod względem liczby osób uczestniczących w programach mobilności. Utrudniłoby to jednak również realizację szerszych celów UE dotyczących zwiększenia konkurencyjności gospodarczej, która zależy również od ambitnych inicjatyw w zakresie umiejętności, edukacji i szkoleń.
– fragment stanowiska z 12 czerwca br.
Plan jesiennych dyskusji jest już znany. 28 i 29 września zbierze się komisja CULT, a na 29 września planowane jest przyjęcie jej stanowiska w sprawie Erasmusa+ na lata 2028–2034. Z kolei 5 października wskazywany jest obecnie jako orientacyjny termin pierwszego czytania projektu rozporządzenia na posiedzeniu plenarnym PE. W tym samym czasie, od 28 września do 1 października, w Dublinie spotkają się dyrektorzy narodowych agencji Erasmus+ i Europejskiego Korpusu Solidarności. W programie znalazły się m.in. rozmowy o kształcie i finansowaniu nowego Erasmusa+. Kolejnym ważnym terminem będzie 19 listopada, kiedy odbędzie się posiedzenie Rady UE ds. Edukacji, Młodzieży, Kultury i Sportu w składzie ds. edukacji i młodzieży. Efekty tych spotkań będziemy opisywać na łamach „EdA”.