Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji
Data publikacji: 18.09.2026 r.
Sport nie ma granic – udowadniają członkowie Fundacji Megamocni, promującej grę w piłkę osób z niepełnosprawnością. Działają w Kielcach, ale dzięki Erasmusowi inspiracji do pracy szukali w Hiszpanii
W sporcie wynik bywa najważniejszy. Ale są takie mecze, w których największym sukcesem jest coś zupełnie innego: wykonanie pierwszego kroku, pokonanie lęku, nabranie pewności siebie. Albo po prostu radość z tego, że można być razem – mówi Tomasz Wilman, założyciel i prezes Fundacji na rzecz Promocji Sportu Osób Niepełnosprawnych Megamocni, a w przeszłości m.in. trener ekstraklasowej Korony Kielce.
Historia fundacji zaczęła się w 2017 r. od spotkania z osobami po amputacjach, które grały w piłkę nożną. Pomysł szybko przerodził się w działanie, a działanie w fundację. Dziś Megamocni to około 90 trenujących dzieci i młodych osób, treningi w trzech lokalizacjach w Kielcach i okolicach, turnieje, wyjazdy, integracja i przede wszystkim sport otwarty na wszystkich. Nie ma tu sztywnej granicy wieku ani rodzaju czy stopnia „akceptowanej” niepełnosprawności. Obowiązuje zasada: jeśli ktoś chce przyjść i zagrać, drzwi są otwarte.
Dowodem na to, że Megamocni nie znają ograniczeń, jest również program Erasmus+. – Od razu wiedzieliśmy, że program da nam nowe, ciekawe możliwości. Chodziło nie o zwykły wyjazd za granicę, ale o coś znacznie ważniejszego: szansę, by zobaczyć, jak inni pracują z osobami z niepełnosprawnościami, podpatrzeć rozwiązania, wymienić doświadczenia i wrócić z głową pełną pomysłów – mówi Tomasz Wilman.
Jeden z projektów, zeszłoroczny, fundacja zrealizowała wspólnie z Fundación Real Zaragoza z Hiszpanii, która działa przy dużym, mającym bogate tradycje klubie piłkarskim z Saragossy. Na kilkudniowy pobyt wyjechała tam dziesięcioosobowa grupa z Kielc: trenerzy i inne osoby pracujące w fundacji z dziećmi, m.in. trener-fizjoterapeuta. Były spotkania z koordynatorami i trenerami z Saragossy, obserwowanie pracy klubu oraz udział w zajęciach z osobami z niepełnosprawnością. – To była niesamowita okazja, żeby zobaczyć trening, porozmawiać z ludźmi, którzy na co dzień prowadzą takie zajęcia, i skonfrontować własne doświadczenia z hiszpańską praktyką – podkreśla jedna z trenerek Agnieszka Durma, która brała udział w hiszpańskim projekcie.
– Wśród najważniejszych powodów wyjazdu była właśnie możliwość uczenia się od zespołu, który działa według innego modelu niż Megamocni. W Hiszpanii zajęcia organizowane są dla dużych grup, które dzielą się na mniejsze zespoły i stacje treningowe. Potem uczestnicy spotykają się na wspólnych meczach. Kilka razy w roku drużyny wyjeżdżają na spotkania i rywalizację z zespołami z innych części Hiszpanii – mówi Tomasz Wilman.
Na przedstawicielach Megamocnych wrażenie zrobiła atmosfera tych zajęć. – W Saragossie rywalizacja była ważna, ale ważniejsze było spotkanie z drugim człowiekiem i możliwość sprawdzenia siebie. Bo w sporcie osób z niepełnosprawnościami sukces dla każdego może oznaczać coś innego – podkreśla Alicja Sołtys, trenerka Megamocnych, która również wyjechała do Hiszpanii.
Wyjazd był okazją, żeby zastanowić się, co działa, co można zmienić, jak sprawić, żeby zajęcia były jeszcze ciekawsze. – Analizowaliśmy, czego potrzebują dzieci, co można zrobić własnymi siłami, a gdzie potrzebna będzie pomoc z zewnątrz. Z tej burzy mózgów zostały konkretne pomysły. Część udało się już wdrożyć, inne czekają na odpowiedni moment – mówi Tomasz Wilman.
I wymienia, że trenerzy Megamocnych, zainspirowani wyjazdem do Saragossy, w czasie swoich zajęć używają m.in. tak nietypowych przedmiotów, jak balony czy piankowe makarony do pływania. Służą one do wspólnych ćwiczeń, gier czy berka. – Bo w pracy z osobami z niepełnosprawnościami nie trzeba szukać skomplikowanych rozwiązań, wystarczy wyobraźnia – podkreśla Agnieszka Durma.
Tomasz Wilman: – Projekty Erasmusa+ dają rezultaty, których często nie sposób przewidzieć przed wyjazdem. Zostają wspomnienia, doświadczenia, nowe kontakty i pomysły, które wykorzystujemy jeszcze długo po powrocie. Z Hiszpanii wróciliśmy z czymś wyjątkowo wartościowym – z przekonaniem, że można próbować, zmieniać, szukać własnych rozwiązań i uczyć się od innych, nie tracąc własnej tożsamości.
Projekt „Real Practice” został zrealizowany w ramach programu Erasmus+ Sport, Akcja 1. (Mobilność pracowników w dziedzinie sportu). Mobilność odbyła się w listopadzie 2025 r. Dofinansowanie: 19 470 euro. Profil fundacji na FB. Strona zagranicznego partnera z relacją z wizyty polskiej grupy