treść strony

Wykładowca w czasach AI

„Po co mi to?” – to jedno z pytań, które student może dziś zadać wykładowcy. Odpowiedzi na wiele innych znajdzie w kilka sekund w internecie lub z pomocą AI. Co więc może dać mu uczelnia?

  • Wartością studiów wciąż pozostaje rozbudzanie ciekawości

    fot. Gorgev

Pytanie, które dla wielu wykładowców brzmi jak podważanie sensu ich przedmiotu, może być jednym z najważniejszych w edukacji. Student nie chce już tylko zdobywać kolejnych informacji. Chce rozumieć sens rozwijanych kompetencji i dostrzegać, jak będzie mógł wykorzystać je w przyszłości.
– Przez lata to student miał wiedzieć, dlaczego się uczy, i znaleźć w sobie motywację. Postanowiliśmy przenieść część tej odpowiedzialności także na nauczyciela – wyjaśnia dr Joanna Świętoniowska, dyrektor Centrum Rozwoju Dydaktyki w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie (WSIiZ), koordynatorka międzynarodowego projektu „Teach-BEASTs – Teaching to BE Aware STudents”.

Jednym z celów projektu było spojrzenie na edukację wyższą z perspektywy nauczyciela akademickiego i szukanie sposobu, jak pomóc mu lepiej odpowiadać na potrzeby studentów i zmieniającego się rynku pracy.

Odpowiedź na pytanie „po co mi to?” nie wymaga od wykładowcy, by stał się osobistym przewodnikiem dla każdego studenta. W „Teach-BEASTs” mentoring zdefiniowano inaczej. – Mentor to nauczyciel, który zna program studiów, wie, jakie miejsce zajmuje jego przedmiot w całej strukturze, i potrafi powiedzieć studentowi: dlaczego tego uczę, dlaczego rozwijam u ciebie takie, a nie inne umiejętności i do czego mogą ci się one przydać – tłumaczy dr Joanna Świętoniowska.

Tego właśnie młodzi coraz częściej oczekują od swoich wykładowców. – Nie tylko przekazywania wiedzy, ale również pokazania, jak ją wykorzystywać w praktyce. Ważne jest dla mnie uczenie krytycznego myślenia i szukania wiarygodnych informacji – zapewnia Marlena Szczur, studentka WSIiZ.

Bo dostęp do wiedzy, który jeszcze niedawno był jednym z największych atutów uczelni, przestał być jej wyłączną domeną. – Student może powiedzieć: nie potrzebuję uczelni, wpiszę temat w ChatGPT i dostanę odpowiedź. Rozwój sztucznej inteligencji wzmacnia więc potrzebę innego podejścia do procesu uczenia i nauczania – zauważa dr Joanna Świętoniowska.

Nauka stawiania pytań

Czy AI może zastąpić wykładowcę? Potrafi dostarczyć wiedzę, ale nie zbuduje relacji, nie zainteresuje się drugim człowiekiem ani nie dostrzeże jego mocnych stron. Nie zainspiruje też własną postawą. 

Co więcej, sami studenci nie zawsze bezkrytycznie zachwycają się AI. Dr Joanna Świętoniowska, która bada wpływ sztucznej inteligencji na edukację, zwraca uwagę, że część młodych ludzi świadomie dostrzega jej ograniczenia, a niektórzy wręcz odmawiają korzystania z niej podczas zajęć.

– Informację można dziś zdobyć w kilka sekund. Trudniej ocenić, czy pochodzi z sensownego źródła i odpowiada na postawione pytanie. Rola nauczyciela przesuwa się więc od dostarczania odpowiedzi do prowokowania dobrych pytań – nie ma wątpliwości dr Joanna Wójcik, wykładowczyni z Katedry Kognitywistyki i Modelowania Matematycznego. Łatwy dostęp do odpowiedzi może paradoksalnie zniechęcać do dalszego poszukiwania. Tymczasem wartością studiów pozostaje nauka stawiania pytań, na które nikt wcześniej nie odpowiedział.

Dr Joanna Wójcik prowadzi zajęcia z przedmiotów opartych na matematyce i dobrze zna studenckie: „Czy będzie mi to potrzebne w pracy?”. – Łatwa odpowiedź brzmi: „Przyda się później”. Tylko że ona nikogo nie przekonuje. Dziś staram się pokazać, czego bez konkretnej umiejętności student nie będzie w stanie zrobić ani zrozumieć – mówi.

Najważniejszy rezultat 

Jednym z narzędzi wypracowanych w projekcie są Professional Awareness Pills – krótkie aktywności, które pokazują studentom praktyczny kontekst zdobywanych kompetencji. Powstały też m.in. programy szkoleniowe i podręczniki dla nauczycieli dotyczące podejścia Teach-BEASTs i stosowania Design Thinking. Narzędzia są nadal wykorzystywane przez partnerów projektu, a szkolenia weszły m.in. do praktyki Uniwersytetu Bolońskiego.

Jednak najważniejszym rezultatem „Teach-BEASTs” jest przesunięcie pytania „Po co ja się tego uczę?” na drugą stronę biurka. W świecie, w którym odpowiedź można otrzymać natychmiast, rośnie znaczenie kogoś, kto potrafi pokazać, dlaczego warto szukać.

„Teach-BEASTs – Teaching to BE Aware STudents” to projekt realizowany w latach 2022–2025 w ramach programu Erasmus+ w sektorze Szkolnictwo wyższe (Akcja 2.). Jeden z jego nurtów, opisany w artykule, dotyczył rozwijania świadomości zawodowej studentów i lepszego łączenia kształcenia z potrzebami rynku pracy. Drugi koncentrował się na nauczaniu STEM na kierunkach nietechnicznych. Liderem projektu była Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, która realizowała go z partnerami z Włoch, Hiszpanii i Portugalii. Budżet: 250 tys. euro. 

Zainteresował Cię ten tekst?
Przejrzyj pełne wydanie Europy dla Aktywnych 3/2026: