treść strony

EPALE

Keep calm i nie bój się (andragogicznych) pytań

dr Monika Sulik

dr Monika Sulik

Doktor nauk humanistycznych, adiunkt, wykładowca akademicki. Swoje zainteresowania naukowo-badawcze koncentruje przede wszystkim w obszarze rozwoju człowieka dorosłego w ujęciu interdyscyplinarnym, ze szczególnym uwzględnieniem kontekstów biograficznych. Realizuje autorskie zajęcia dydaktyczne z zakresu przedmiotu biografia w edukacji, w ramach którego prowadzi warsztaty związane z wykorzystaniem metody biograficznej w andragogice i edukacji dorosłych. Certyfikowany trener i mentor akademicki. Ambasadorka EPALE.

Ważne jest, by nigdy nie przestać pytać. Ciekawość nie istnieje bez przyczyny.
Wystarczy więc, jeśli spróbujemy zrozumieć choć trochę tej tajemnicy każdego dnia.
Nigdy nie trać świętej ciekawości. Kto nie potrafi pytać, nie potrafi żyć.

Albert Einstein

 

Jakiś czas temu przeczytałam o terapeucie, który zadał swojej pacjentce nietypowe zadanie. Polegało ono na tym, by każdego dnia wieczorem kobieta zapisywała w zeszycie choć jedno pytanie skierowane do siebie. Terapeutyczna moc i potencjał rozwojowy miały tkwić w samym postawieniu pytania, a nie w udzieleniu na nie odpowiedzi.

Bardzo spodobało mi się to ćwiczenie i przypomniało mi ono historię przedstawioną przez Olgę Tokarczuk w Opowiadaniach bizarnych. W jednym z tekstów z tego zbioru (Serce) noblistka opisuje mężczyznę, którego uporczywie nękają pytania egzystencjalne. „Dlaczego właściwie ma pięć palców, a nie sześć czy cztery. Dlaczego na świecie zawsze jednym wszystkiego brakuje, a drudzy opędzają się od nadmiaru? Dlaczego dzieciństwo trwa tak niewspółmiernie długo, że nie starcza potem czasu na dorosłość, na refleksję i na to, żeby uczyć się na własnych błędach? Dlaczego ludzie choć chcą robić dobrze, robią źle? I dlaczego tak trudno jest po prostu być szczęśliwym?”1. Mężczyzna wraz z żoną wybierają się w podróż życia do Tajlandii, gdzie trafiają przed oblicze mistrza z „okiem na głowie”, ktorego można pytać o wszystko, ponieważ wie i wyjaśni wszystko. Choć odpowiedzi mnicha były bardzo żarliwe, choć „mowił i mowił, jakby coś recytował, jakby czarował nad czajniczkiem z herbatą”, a język chiński był zupełnie niezrozumiały dla przybysza, to mężczyzna wyraźnie się rozluźnił. Nie pojął ani słowa, ale poczuł spokój i ukojenie. Jednak po powrocie do domu pytania te na nowo zaczęły go nękać i nie pozwalały mu spać spokojnie. Tutaj chciałabym odnieść się do zdania towarzyszącego mi na różnych etapach mojej „andragogicznej” drogi, które umieściłam w prologu swojej pracy doktorskiej: „A jakie mogą być marzenia humanisty? Nie odkryliśmy niezmiennych praw historii […]. Gdyby tak było, nie zaskakiwałaby ona nas za każdym zakrętem. Socjologia nie pomogła nam zbudować idealnego społeczeństwa i biada nam, gdy ktoś się za to zabiera. Filozofia nie rozwiązała zagadek naszego bytu – od tysiącleci stawiamy sobie te same pytania. Ale chyba na tym polega istota humanistyki: na stawianiu pytań. Na zamyślaniu się nad światem i nad nami samymi. Ze świadomością, że odpowiedź nigdy nie będzie pełna i ostateczna”2.

Zatem… „kim jestem”?
Kiedy mowa o pytaniach w kontekście andragogicznym, pojawia się zasadnicza kwestia dotycząca tożsamości – „Kim jestem?”. Pytanie, które skłania do zamyślania się „nad światem i nami samymi, ze świadomością, że odpowiedź nigdy nie będzie pełna i ostateczna”. Doskonałym przykładem zmagań z zagadnieniem tożsamości jest ta historia:

„Kobieta pogrążona w śpiączce umierała. Nagle odniosła wrażenie, że została wzięta do nieba i stoi przed Sądem.

– Kim jesteś? – rzekł do niej Głos.
– Jestem żoną burmistrza – odparła.
– Nie pytałem, czyją jesteś żoną, ale kim jesteś?
– Jestem matką czworga dzieci.
– Nie pytałem, czyją jesteś matką, ale kim jesteś?
– Jestem nauczycielką.
– Nie pytałem, jaki masz zawód, ale kim jesteś?

Niezależnie, co odpowiedziała, nie zadowalało to pytającego.

– Kim jesteś?
– Jestem chrześcijanką.
– Nie pytałem, jaką religię wyznajesz, lecz kim jesteś?
– Jestem tą, która zawsze pomagała biednym i potrzebującym.
– Nie pytałem, co czyniłaś, ale kim jesteś?

W końcu kobieta została z powrotem odesłana na ziemię. Gdy wydobrzała, postanowiła odkryć, kim jest”3.

Choć pytanie o tożsamość jest źródłem wielu dylematow egzystencjalnych, to nie zwalnia nas to z podejmowania trudu znalezienia na nie odpowiedzi. Jak bowiem pisze Olga Rzycka, autorka książki Niezwykła moc zadawania pytań w zarządzaniu ludźmi: „Pytania zachęcają do myślenia. Za ich sprawą rodzą się nowe pomysły i powstają nowe sposoby podejścia do dobrze znanych zadań. […] Dobre pytania otwierają zamknięte dotychczas drzwi, stymulują do oryginalnego myślenia, prowokują zmianę. Dzięki nim ludzie sprawdzają swoje aspiracje, motywacje, wybory, założenia, priorytety i zachowania”4.

Z moich doświadczeń i obserwacji poczynionych podczas pracy andragogicznej wynika jednak, że dorośli mają problem z zadawaniem pytań. To nie oznacza, że nie są ciekawi świata. Opór zdaje się wynikać z zawstydzenia lub zażenowania związanych z brakiem wiedzy, przecież jak to – oni, dorośli, czegoś nie wiedzą?

Podczas zajęć dydaktycznych z tą grupą miałam okazję obserwować wiele sytuacji, w których, mimo wątpliwości w jakiejś kwestii, uczestnicy nie mieli odwagi, by zadać pytanie. Najbardziej zapadła mi w pamięć historia związana z realizowaniem ćwiczenia „Wyprawa na księżyc”. Zadanie polegało na uszeregowaniu przedmiotow według ich przydatności. Podczas tego ćwiczenia jedna ze studentek zadała pytanie: „Co to jest przenośny teleskop na baterie słoneczne?”. Reakcja grupy była natychmiastowa – oczywiście, jak łatwo się domyślić, był to gromki śmiech. Zapytałam zatem: „Kto z państwa wie, co to jest przenośny teleskop, i mógłby to wyjaśnić koleżance?”. W tym przypadku odzew również był błyskawiczny – niemal wszyscy spuścili wzrok i w milczeniu wpatrywali się w blaty stołów. Ta sytuacja sprowokowała dyskusję związaną ze strachem przed zadawaniem pytań przez dorosłych. W moim przekonaniu taka postawa ma swoje źródło już w dzieciństwie, kiedy to gromadząc wiedzę o świecie, chcemy zaspokoić swoją ciekawość i zadajemy mnóstwo pytań, które bardzo często wprowadzają rozmówcow w zakłopotanie i niepewność. W związku z tym osoby dorosłe często uciszają dzieci („przestań wreszcie zadawać tyle pytań”), odraczają odpowiedź („kiedyś ci o tym opowiem”) lub odsyłają je do innych („zapytaj mamę/tatę/babcię/dziadka”). W ten sposób już od najmłodszych lat uczymy się, że NIE WARTO PYTAĆ, ponieważ powoduje to zakłopotanie, zdenerwowanie lub zażenowanie. Tymczasem…

KTO PYTA, NIE BŁĄDZI…, czyli siedem powodów, dla których warto zadawać pytania
Olga Rzycka wymienia siedem powodów, dla których warto pytać. W moim przekonaniu przedstawione przez nią argumenty są bardzo mocno zakotwiczone w przestrzeni andragogicznej, mają bowiem ogromne znaczenie w kontekście rozwoju człowieka dorosłego. Oto one:

1. Odpowiedzi
Zwykle kiedy o coś pytamy, to poszukujemy konkretnych informacji. Pierwszą reakcją na zadane pytanie jest rozpoczęcie myślenia o odpowiedzi. Nawet jeśli nie odpowiadamy na nie głośno, robimy to w myślach. Pytania stymulują układ nerwowy, zapraszają komórki mózgowe do pracy.

2. Myślenie
Ludzkie odkrycia i wynalazki związane są z poszukiwaniem odpowiedzi na nurtujące kwestie. Olga Rzycka pisze, że pierwszym typem pytań, które stymulują nasze myślenie, są te zadawane sobie:

  • Kim naprawdę jestem?
  • Co mnie łączy z innymi ludźmi?
  • Jak rozwiązać ten konkretny problem w moim życiu?
  • Co mogę zrobić, by osiągnąć cel?

Drugim typem pytań stymulujących myślenie są te, które zadajemy innym:

  • Co chciałbyś robić, gdybyś nie zajmował się tym, co teraz?
  • Gdyby pieniądze nie były przeszkodą, to jak rozwiązałbyś ten problem?

Trzecim typem pytań są te, które kierują do nas inni.

Jak zaznacza Olga Rzycka, pytania, które zadajemy (sobie i innym), determinują nasze myślenie. Kiedy odnosimy wrażenie, że zakotwiczyliśmy się w konkretnym wzorcu, to najprawdopodobniej ciągle pytamy o to samo. Dlatego warto spróbować zmienić pytania, a jest szansa, że pojawi się nowe, niedostrzegane dotychczas rozwiązanie.

3. Informacje
Nie jest odkrywcze stwierdzenie, że istnieją dwa sposoby zbierania informacji o świecie i o nas samych. Jeden wiąże się z przyglądaniem się, obserwowaniem i czytaniem, drugi – z pytaniami. Niezwykle ważna w tym kontekście jest umiejętność ich zadawania, ponieważ większość potrzebnych nam informacji musimy zdobyć sami.

4. Kontrola
Olga Rzycka zauważa, że nikt z nas nie lubi utraty kontroli, a zadawanie pytań jest doskonałym punktem startowym do jej odzyskiwania. Według niej kontrola może być pozytywna lub negatywna (podobnie jak cholesterol może być dobry lub zły). Pozytywna kontrola, utrzymywana dzięki zadawaniu pytań, zachęca do rozwiązywania problemow i zaangażowania, a także ukierunkowuje myślenie.

5. Otwieranie się
Pytania pomagają nam zrozumieć siebie i innych. Najłatwiejszym sposobem zachęcenia ludzi do otwarcia się jest zapytanie ich o nich samych. Większość z nas lubi opowiadać o sobie, o swoich zainteresowaniach, dzielić się opiniami. Dzięki temu czujemy się docenieni, a w rezultacie wykazujemy większą skłonność do otwartości.

6. Jakościowo dobre słuchanie
Ludzie, ktorzy odnoszą sukcesy, mówią mało, a więcej czasu poświęcają na zadawanie pytań i słuchanie odpowiedzi. Otrzymane odpowiedzi są jednak – jak zaznacza Olga Rzycka – dopiero początkiem. Tak naprawdę ważne jest to, co z nimi zrobimy. Pytanie stanie się bezużyteczne, gdy nie wysłuchamy uważnie tego, co rozmówca nam komunikuje. Z im większą koncentracją słuchamy, tym lepiej definiujemy kolejne pytania i mamy szansę uzyskać bardziej precyzyjną informację.

7. Przekonanie siebie
Sekret przekonywania innych ludzi polega na zachęcaniu ich do wymyślenia własnych odpowiedzi i rozstrzygania wątpliwości, czyli do samodzielnego myślenia. Można to robić przez zadawanie pytań, które prowadzą rozmówców w określonym kierunku, bez wywierania na nich presji.

Einstein na zakończenie
Mam nadzieję, że udało mi się pokazać, jakie znaczenie ma umiejętność formułowania pytań (i odwaga w ich zadawaniu), a także zachęcić Państwa do osobistych przemyśleń w tym zakresie. Warto pamiętać, że: „Za każdym razem, kiedy otwierasz usta, żeby coś powiedzieć, masz dwie opcje do wyboru: możesz albo coś stwierdzić, albo o coś zapytać. Zadawanie pytań może zmienić twoje życie"5. Dzięki zadawaniu pytań lepiej poznasz siebie i dobrze zrozumiesz motywy dokonywanych wyborów. Podejmiesz działania, które zmienią twoje życie.

Podsumowaniem niech będzie anegdota z życia Alberta Einsteina:

„W pewnym okresie życia Einstein regularnie prowadził zajęcia na uczelni. Jeden z jego studentów ze zdziwieniem stwierdził:
– Panie profesorze, pytania na tegorocznym egzaminie były takie same jak w latach poprzednich!
– To prawda – odparł uczony – lecz w tym roku odpowiedzi są inne”6.

Przypisy:

1. Tokarczuk, O. (2018). Opowiadania bizarne. Kraków: Wydawnictwo Literackie, s. 109.

2. Milewska, M. [cyt. za:] E. Wilk [2002]. Drużyna magicznej kuli. Polityka, 42.

3. de Mello, A. (2017). Modlitwa Żaby. Poznań: Wydawnictwo Zysk i Ska.

4. Rzycka, O. (2010). Niezwykła moc zadawania pytań w zarządzaniu ludźmi. Warszawa: Wolters Kluwer, s. 266.

5. Tamże, s. 21.

6. Tamże, s. 266.

Źródło: platforma EPALE https://epale.ec.europa.eu/pl