treść strony

EPALE

Zdolności językowe - fakty i mity

Dorota Kondrat

Dorota Kondrat

Dorota Kondrat

Psychologia nie pozostawia wątpliwości: inteligencja człowieka, a także jego zdolności językowe, zależą od pojemności jego pamięci roboczej. Jest to pamięć krótkotrwała, potrzebna do przetworzenia nowych informacji, liczona w sekundach, o bardzo ograniczonej pojemności. Dawniej przeliczano to na 7+/-2 elementów (porcji informacji), dziś panuje zgoda co do tego, że są to wartości 4+/-1. Wyobraźmy sobie, że stojąc przy paczkomacie, próbujemy zapamiętać i potem wpisać sześciocyfrowy kod. Zwykle dzielimy go na pół, a dziewięć cyfr numeru telefonu potrafią zapamiętać nieliczni. Tak zwana pętla fonologiczna pozwala tych kilka elementów trzymać przez chwilę w pamięci. W przypadku języka część fonologiczna odpowiada za znajomość wymowy, słownictwa i gramatyki, a system wykonawczy pamięci reguluje skupienie uwagi w celu rozumienia, mówienia i pisania.

Czy można poprawić zdolności językowe?
Po pierwsze, sukces zależy w dużej mierze od uwagi, jaką się poświęca danej informacji. Im bardziej na czymś się koncentrujemy, tym sprawniej informacja zostanie przez pamięć roboczą przekazana do pamięci długotrwałej. Jeśli próbujemy się uczyć przy muzyce lub w trakcie kierowania samochodem, zasoby uwagi są ograniczone – albo nauka jest nieefektywna, albo muzyka jest tylko szumem (nie wsłuchujemy się aktywnie), a samochód prowadzimy na „autopilocie”. Często nie zapamiętujemy skutecznie, bo nasze myśli wciąż wędrują z jednego obiektu na drugi – nazywamy to przerzutnością uwagi.
Podzielność uwagi to, niestety, mit. Wyjątkiem są czynności zautomatyzowane – czasami można je wykonywać jednocześnie z uczeniem się nowych informacji. W pewnym stopniu dotyczy to też znajomości języka: dobrze wyćwiczone struktury (np. zdanie: „Can I help you?”) pozostają w pamięci proceduralnej, nieświadomej. Człowiek z zaburzeniami pamięci bez trudu będzie posługiwał się frazami, których wcześniej używał tysiące razy, a nie da rady przypomnieć sobie pojedynczych słów, zwłaszcza tych, których rzadziej używał. Po drugie, pamięć roboczą można ćwiczyć. W miarę praktyki staje się ona bardziej pojemna, bo zaczynamy ją wykorzystywać efektywniej. Zdanie: „John / carefully / read / a dictionary / inthe library / for hours / yesterday”, w naturalny sposób dzieli się na siedem porcji. Gdy to zdanie czyta osoba początkująca i próbuje zrozumieć sens całości, przetwarza każde słowo z osobna. Jednak im lepsza znajomość języka, tym pojemniejsza jest taka porcja (jednym elementem jest np. wyrażenie „at the very moment”). Dzięki temu osoby zaawansowane językowo mogą bez zająknięcia wypowiedzieć zdanie wielokrotnie złożone. Badania dowiodły też, że na wysokim poziomie zaawansowania to nie naturalne zdolności, a praca czyni różnicę. Podobnie działa pamięć zawodowych szachistów – zaczynają od planowania dwóch ruchów do przodu, kończą na przewidywaniu wielu posunięć na podstawie znanych im już otwarć i gier. Zarówno w nauce języka, jak i w szachach wiele zależy od zdolności opartych na pamięci roboczej, ale to praktyka czyni mistrza.

Jaką rolę odgrywają emocje?
To właśnie od emocji zależy skupienie uwagi, efektywność pamięci roboczej, a także zdolność zapamiętywania na trwałe. Pozytywne emocje, często towarzyszące nauce w miłym i stymulującym towarzystwie lub na wakacjach, przyczyniają się do wytwarzania dopaminy. Jej obecność z kolei warunkuje motywację i działanie pamięci. W sytuacji, kiedy człowiek boi się, złości czy frustruje, przyswajanie nowych informacji jest bardzo trudne, ponieważ najpierw musi poradzić sobie z tymi emocjami lub rozwiązaniem problemu. Podobnie bywa z odtwarzaniem czegoś z pamięci. Przypomnijmy sobie, ile razy stres egzaminacyjny brał nad nami górę, powodując pustkę w głowie. Powracający lęk przed porażką może skutkować autosabotażem (samoutrudnianiem). Tłumacząc się brakiem kompetencji językowych, nie poświęcamy wiele uwagi i energii nauce, odkładamy ją na później. Brak wiary w siebie i we własne możliwości językowe skutkuje miernymi efektami i utratą motywacji. Często też silnymi negatywnymi emocjami, a te zmniejszają nasze zdolności poznawcze.

Czy zdolności językowe przypisane są określonym typom ludzi?
Tak, ale zależności te są dość złożone i słabo zbadane. Z jednej strony potwierdza się, że analitycznie myślący introwertycy lepiej przyswoją gramatykę i słownictwo, z drugiej strony ekstrawertyzm daje więcej śmiałości, otwartości i radości w kontakcie z obcym językiem. Uzdolnieni uczniowie są bardziej otwarci na doświadczenia (jest to stała cecha osobowości, najsilniej skorelowana ze zdolnościami językowymi). Mają również większą tolerancję niejednoznaczności – nowy język niesie ze sobą nowe struktury i odmienne znaczenia, budzi także ciągłe wątpliwości. Skłonność do podejmowania ryzyka, wysoka samoocena oraz niski poziom lęku pozwalają sprawniej komunikować się i odtwarzać nowe wiadomości. Natomiast intuicja i zorientowanie na myślenie są przydatne w odgadywaniu znaczenia słów z kontekstu. Jak twierdzi Adriana Biedroń (2018), zdolności językowe najsilniej wpływają na tempo postępów w nauce języka obcego (wyjątkiem są małe dzieci). Naturalne uzdolnienia nie są tak istotne, gdy wychowujemy się w środowisku wielojęzycznym. Dlatego osoby dwu- i wielojęzyczne dysponują efektywniejszą pamięcią roboczą. Autorka wnioskuje, że zdolności językowe (language aptitude) można rozwijać, a z każdym kolejnym językiem przychodzi to znacznie łatwiej.

Biedroń, A. (2018). Rola pamięci roboczej w nauce języka obcego i wielojęzyczności. Neofilolog, 47(2), 205-218. https://doi.org/10.14746/n.2016.47.2.05.

Źródło: platforma EPALE https://epale.ec.europa.eu/pl