treść strony

ECIU

Sojusz na rzecz społecznej odpowiedzialności uczelni

prof. Krzysztof Jóźwik

prof. Krzysztof Jóźwik

Rektor Politechniki Łódzkiej

15.05.2023 WARSZAWA. KONFERENCJA UNIWERSYTETÓW EUROPEJSKICH. PANEL UNIWERSYTETY EUROPEJSKIE DROGĄ DO INNOWACYJNEJ GOSPODARKI. KRZYSZTOF JÓŹWIK REKTOR POLITECHNIKA ŁÓDZKA

Ci, którzy są w sieciach europejskich oferują dużo większe możliwości zdobycia przewagi na rynku pracy – sugeruje prof. Krzysztof Jóźwik, rektor Politechniki Łódzkiej. Uczelnia należy do ECIU, sojuszu 13 europejskich uczelni, które stawiają na naukę przez całe życie.

Czym dla Politechniki Łódzkiej jest sojusz Uniwersytetów Europejskich?
Sojusz ECIU w ubiegłym roku obchodził 25 lat i powstał jeszcze zanim pojawiła się idea Uniwersytetów Europejskich. Co ciekawe, do sojuszu wróciliśmy po krótkiej przerwie. Mając na uwadze doświadczenie z lat poprzednich, było dla nas oczywiste, że musimy to zrobić. Uniwersytety Europejskie to szansa współuczestniczenia w dobrych konsorcjach o granty naukowe, ogromne rozszerzenie możliwości dla studentów i doktorantów oraz współpraca przy tworzeniu nowego podejścia do procesu kształcenia, badań naukowych i zarządzania. Ci, którzy są w sieciach europejskich oferują też dużo większe możliwości zdobycia przewagi na rynku pracy.

Przynależność do sojuszu wymusza zmianę sposobu myślenia wśród kandydatów i studentów, którzy stają się słuchaczami nie jednej czy dwóch, ale kilku, a w przypadku ECIU, kilkunastu uczelni.
Młodzi zdecydowanie szybciej przystosowują się do nowej sytuacji. Przewaga absolwentów, którzy zdobyli dodatkowe kompetencje na różnych uczelniach jest na rynku pracy dużo większa. Co więcej, już samo aplikowanie do różnych kursów wytwarza w studentach dodatkowe kompetencje: umiejętność dokonania odpowiedniego wyboru czy przedstawienia swoich zalet w konkurencji z innymi. W momencie starania się o pracę ich pozycja negocjacyjna jest dużo lepsza.

Rozumiem, że wybór sojuszu był dla Politechniki Łódzkiej naturalny?
Jak najbardziej! Znamy się dobrze i wiemy, czego możemy od siebie oczekiwać. Trzeba jednak pamiętać, że sojusz to nowy typ instytucji. Dziś stawiamy sobie cel, do którego dążymy. To już nie jest tylko wzajemne wsparcie członków sieci, to próba rozwiązania konkretnego problemu.

Mówił Pan o tym, co sojusz daje uczelni i studentom. A co zyska jej otoczenie biznesowe i społeczne?
Sojusz Uniwersytetów Europejskich przekłada się na współpracę regionów. Co więcej, tworzymy ofertę uczenia się przez całe życie. Każdy uniwersytet ma swoją specyfikę i żaden nie oferuje pełnego spectrum możliwości. Oferta szkoleń czy kształcenia uzupełniającego jest w sieci tak szeroka, że trudno właściwie znaleźć obszar, który nie odpowiadałby na oczekiwania otoczenia.

Największe wyzwania, które stoją przed Uniwersytetami Europejskimi?
Stworzenie modelu dyplomu europejskiego, co będzie trudne chociażby ze względów organizacyjnych. W Polsce to także ogromna luka legislacyjna, którą jak najszybciej trzeba zlikwidować. Chcąc realizować tego typu kształcenie, potrzebujemy zmian ustawowych i na poziomie rozporządzeń.

A co mógłby Pan powiedzieć tym, którzy współpracę w sieci dopiero zaczynają?
Myślę, że każda sieć ma swoją specyfikę, więc trudno mówić o generalnych radach. Na pewno wielość informacji czy wielowątkowość wymusza zmianę podejścia do zarządzania. Warto stworzyć dobrą strukturę zarządzania projektowego. Ważne też, by ideą Uniwersytetów Europejskich i wszystkimi informacjami dzielić się wewnątrz uczelni. Głośno i otwarcie komunikować po co jest ta sieć, co chcemy dzięki niej osiągnąć i jakie perspektywy zyskuje pracownik uczelni, doktorant oraz student.

Rozmawiała Monika Rosmanowska